Od Nowej Kaledonii po Honduras, świat gra o Mundial

Po emocjonującym piątku zbliża się pasjonujący wtorek. Na wszystkich kontynentach prócz Afryki zostanie rozegranych kilkadziesiąt spotkań o punkty eliminacji Mistrzostw Świata 2014. Na co, oprócz meczu Polska – Anglia, warto zwrócić uwagę?

Europa:

W grupie A trzy czołowe zespoły zagrają z tymi teoretycznie słabszymi. Po meczach 4. kolejki powinna zatem wzrosnąć różnica między Belgią, Chorwacją i Serbią a resztą stawki. Rozpędzeni Belgowie zagrają u siebie z pogrążoną w marazmie Szkocją. Chorwacja zmierzy się z Walią, a Serbia, która mocno skomplikowała sobie sytuację w zeszły piątek, jedzie do Macedonii.

***

W grupie B tylko 2 mecze, ale za to jakie – Czechy – Bułgaria i Włochy – Dania. Azzurri mają okazję pozbyć się groźnego rywala właściwie na początku eliminacji. Dania zremisowała dwa pierwsze spotkania i jeśli dziś by przegrała to będzie tracić do Włoch już 8 punktów (mając jeden mecz mniej).  Także ktoś z dwójki Czechy – Bułgaria mógłby odskoczyć niebezpiecznie daleko.

***

Po fantastycznym występie w Irlandii, Niemcy podejmą Szwecję w meczu na szczycie. Jeżeli wygrają gospodarze, to będą mieć 12 punktów i resztę stawki będą wyprzedzać już o 6 oczek. Jednym zdaniem – awans będzie dla naszych sąsiadów formalnością. Oczywiście jeżeli nie był od momentu losowania. Upokorzona Irlandia jedzie na Wyspy Owcze i nie może sobie pozwolić na stratę puntów, Austria podejmie Kazachstan, z którym zremisowała w piątek. Jeżeli marzy choćby o barażach, historia nie może się powtórzyć.

***

W Grupie D hitowy mecz: Rumunia – Holandia. Obie drużyny mają po 9 punktów i zdążyły już pokonać m.in. Turcję, co znacznie ułatwia im drogę do Mundialu 2014. Dzisiejszy zwycięzca będzie mógł komfortowo rozsiąść się w fotelu lidera. W Budapeszcie Węgry grają z Turcją w meczu „pretendentów”. Kto przegra, do Brazylii może jechać, ale na karnawał, nie na mistrzostwa. W starciu „na szczycie” Estonia zagra z Andorą.

***

Grupa E jest nadzwyczaj wyrównana – wszyscy zdążyli już wygrać, tylko Szwajcaria nie zaznała smaku porażki. Lidera i szóstą drużynę dzielą zaledwie 4 punkty, co w porównaniu do innych grup może szokować. Nawet ciężko sobie przypomnieć kto tutaj był losowany z ostatniego koszyka. Dziś czekają nas takie mecze: Cypr – Norwegia, Islandia – Szwajcaria i Albania – Słowenia. Pewnie znów trzeba będzie układać tabelę całkowicie od nowa. Wszyscy ci teoretycznie mocniejsi wystąpią na wyjazdach, w miejscach gdzie gra w piłkę nie należy do najprzyjemniejszych.

***

Grupa F to duopol rosyjsko-portugalski. Sborna jest w lepszej sytuacji, bo wygrała mecz między tymi drużynami i dziś może mieć już 12 punktów. Szanse są spore, bo zmierzy się u siebie z Azerbejdżanem. Portugalia też powinna wygrać, przyjeżdża do niej Irlandia Północna. Trzeci Izrael zagra z Luksemburgiem i jak wygra (a wygra) będzie jeszcze widział plecy Portugalii. Sen o barażach będzie trwał…

***

Bośnia i Hercegowina świetnie zaczęła  i dziś może się jeszcze wzmocnić w tabeli grupy E. Podejmie u siebie Litwę i ciężko spodziewać się, by stała jej się w tym pojedynku krzywda. Z drugiej jednak strony – gdyby miała miejsce niespodzianka, to wszystko praktycznie zacznie się od nowa – Litwini wejdą z buta do walki o awans, a lidera i czwarte miejsce będzą dzielić „góra” 3 punkty. Szalenie ważną grę zaplanowano w Bratysławie, gdzie Słowacja gościć będzie Grecję. Obie drużyny mają po 7 punktów.

***

W grupie H, co oczywiste, najbardziej interesuje nas batalia na Stadionie Narodowym w Warszawie. Oprócz meczu Polska – Anglia, odbędzie się też szalenie ważne spotkanie Ukrainy z Czarnogórą. Po remisie w Mołdawii współorganizatorzy ostatniego Euro bardzo potrzebują wygranej, która dla nas nie byłaby chyba taka zła. Mocno skomplikowałaby bowiem sytuację Czarnogórców. Meczu San Marino z Mołdawią nie będziemy zapowiadać z grzeczności dla czytelników 🙂

***

Gdy my będziemy spoglądać na arenę w Warszawie, na stadionie Vicente Calderon w Madrycie Hiszpania zagra z Francją. Na początku wydawało się, że będzie to wyrównana grupa, ale już po rozegraniu dwóch spotkań faworyci osiągnęli przewagę nad pozostałymi drużynami. Dziś przynajmniej jeden z nich nieco wyhamuje w marszu po awans. W drugim meczu Białoruś gra z Gruzją. Ci pierwsi zaczęli fatalnie – od 3 porażek, ci drudzy mają duży apetyt na dobre wyniki i zdążyli już postraszyć Hiszpanów. Chyba są faworytami.

Tabele i dokładne terminarze wszystkich grup >>

Ameryka Południowa:

Tym razem bez wielkiego klasyku, co nie znaczy, że bez emocji. Eliminacje w tej strefie mają to do siebie, że praktycznie do końca w grze o awans pozostaje większość zespołów. Przed nami 9. kolejka, czyli początek rundy rewanżowej.

Po pokonaniu Urugwaju, Argentyna liczy na kolejne punkty, tym razem w wyjazdowej potyczce z Chile, które poległo ostatnio w starciu z Ekwadorem. Chilijczycy zajmują obecnie piąte miejsce w tabeli, dające awans do baraży. Tuż z a ich plecami jest jednak Wenezuela, a i Peru nie powiedziało jeszcze ostatniego słowa. Trzeba punktować, nawet w meczach z najlepszymi.

***

Urugwaj nie ma ostatnio dobrych wyników, szczególnie w spotkaniach wyjazdowych. Zaliczył wysokie porażki z Kolumbią i Argentyną. Teraz rywal będzie łatwiejszy, ale mający bardzo duży atut na własnym boisku – zapierającą dech w piersiach wysokość. Boliwia spisuje się w tych eliminacjach słabo, ale każdy punkt urwany faworytom, na pewno cieszy jej kibiców. Maestro Tabarez i jego orkiestra muszą wreszcie zagrać koncertowo, bo kolejna wtopa może oznaczać duże kłopoty w walce o awans.

***

Paragwaj zagra z Peru w meczu o tak zwane 6 punktów. W sumie to gospodarze mogą już tylko żyć marzeniami o kolejnym udziale w MŚ. Ćwierćfinaliści z 2010 roku przegrywają mecz za meczem i mają osiem punktów straty do miejsca dającego baraże. O połowę mniej traci Peru, ale i tak margines błędu tej ekipy jest malutki. Podopieczni Sergio Markariana zdołali nie przegrać w Boliwii w ubiegły piątek i teraz poszukają wygranej, która przywróci im realne szanse na powrót do światowej elity.

***

Wenezuela od kilkunastu miesięcy nie przestaje zadziwiać. Najpierw doszła do półfinału Copa America, potem na samym początku eliminacji ograła Argentynę. Im dalej, tym jest trochę gorzej, ale to nie zmienia faktu, że drużyna Cesara Fariasa walczy o awans na MŚ. Takie samo zadanie mają jednak Ekwadorczycy, którzy są obecnie na trzecim miejscu w grupie. Problemem tej ekipy jest jednak fatalna gra na wyjeździe. W domowych meczach, zazwyczaj rozgrywanych w wysoko położonym Quito, zdobyli komplet 15 punktów, na wyjazdach ugrali tylko jedno „oczko”.

Tabela i terminarz el. w Ameryce Południowej >>

Ameryka Północna i Środkowa:

Stany Zjednoczone wymęczyły wygraną na Antigui i ex equo z Gwatemalą prowadzą w grupie A. Teraz dwa czołowe zespoły spotkają się ze sobą. Matematyka jest brutalna dla trzeciej w tabeli Jamajki – remis w Kansas City wyeliminuje ją z dalszych gier, niezależnie od tego czy i jak wysoko pokona Antiguę.

***

W grupie B bezapelacyjnie prowadzi Meksyk. Za jego plecami trwa walka o drugie miejsce premiowane awansem do finałowej rozgrywki kwalifikacyjnej. Kostaryka wygrała z Salwadorem na wyjeździe i tylko katastrofa mogłaby jej odebrać promocję. Pokonanie Gujany nie powinno bowiem stanowić problemu.

***

Liderem jest Panama, która na wyjeździe zagra ze słabiutką Kubą. Panamczycy są już spokojni o kwalifikację do finału eliminacji, nie wiedzą tylko które zajmą miejsce. O drugą lokatę w bezpośrednim starciu zmierzą się Honduras i Kanada. Graczom spod znaku liścia klonowego wystarczy remis.

Tabele >>

Azja:

Walka trwa na całego i jeszcze wszystko może się zdarzyć. Każdy może jeszcze finiszować na pierwszym lub drugim miejscu w grupie, dającym bilety do Brazylii.

W grupie A lideruje Korea Południowa, ale dziś gra na wyjeździe z Iranem co równa się niemałym kłopotom. Bardzo prawdopodobne, że 3 punkty różnicy między tymi drużynami staną się dziś fikcją. W drugim meczu Katar zagra z Uzbekistanem i też trudno napisać coś odkrywczego o tym meczu – po prostu jest cholernie ważny, szczególnie dla gości, mających zaledwie 2 punkty. Jeżeli ktoś w tej grupie jest na krawędzi przepaści, to są to właśnie Uzbecy. Chociaż to chyba jeszcze za wczesny etap rywalizacji na takie metafory.

***

Japonia zdobyła 10 punktów i teraz patrzy na rywali z grupy B z góry (czyt. ze stadionu we Wrocławiu, gdzie towarzysko zagra z Brazylią). Za jej plecami: Oman vs. Jordania i Irak – Australia. Jordania ma 4 punkty, reszta po dwa. Japończykom na rękę byłyby dwa remisy, które są możliwe. Warto zaznaczyć, że mecz Iraku odbędzie się w Katarze. Australijczycy nie będą musieli inwestować w kamizelki kuloodporne.

Tabele i terminarze obu grup eliminacyjnych >>

Oceania:

/uwaga, mecze zaplanowano na godziny poranne, więc w chwili czytania tekstu może być już po „ptokoach”/

Nowa Zelandia zdobyła 3 punkty w starciu wyjazdowym z Tahiti i teraz poszuka kolejnej wygranej w rewanżu. Nowozelandczycy mają 9 punktów i po ewentualnym zwycięstwie będą już jedną nogą w barażu o udział w Mundialu.

***

Nowa Kaledonia zagra u siebie z Wyspami Salomona i musi wygrać jeżeli chce jeszcze ścigać się z Nową Zelandią. Obecnie ma 6 punktów. Dla gości to mecz ostatniej szansy. W piątek polegli na własnym boisku i ich szanse na przeskoczenie z 3. miejsca na pierwsze wydają się być już tylko matematyczne. Nieco zwiększyć mogą je tylko 3 punkty we wtorkowej potyczce z wiceliderem.

Afryka

Afrykanie się obijają i w tym roku już nie zagrają. Lenistwo? Niezupełnie – na Czarnym Lądzie finiszowały właśnie kwalifikacje do Pucharu Narodów Afryki. El. do Mundialu zostaną wznowione w 2013 roku.



pubsport.pl
Damian Ślusarczyk
29 lat, wychowany pod Kielcami, mieszka w Manchesterze, PubSport.pl z małymi przerwami ogarnia od 8 lat. Stale udowadnia, że jest w stanie znaleźć "coś" ciekawego w każdej dyscyplinie sportu. Obserwuj mnie na Twitterze
http://www.pubsport.pl/