LM: Bayern i Atletico już w ćwierćfinałach, Fabiański obronił karnego [wideo]

Bayern Monachium i Atletico Madryt to pierwsi ćwierćfinaliści tegorocznej Ligi Mistrzów. W rewanżowych meczach 1/8 finału Bawarczycy utrzymali dwubramkową zaliczkę nad Arsenalem, a Atletico rozbiło przed własną publicznością AC Milan 4:1.

BAYERN MONACHIUM – ARSENAL FC 1:1 (0:0)

Bayern miał dwubramkową zaliczkę ze spotkania w Londynie i mógł dość spokojnie podejśc do rewanżu na własnym boisku. Jedynym co mąciło dobre humory monachijczyków było wspomnienie sprzed roku, kiedy to Arsenal w tej samej fazie rozgrywek był o krok od odrobienia strat z pierwszego spotkania (1:3) właśnie z Bayernem. Na Allianz Arenie Kanonierzy wygrali wtedy 2:0, gdyby w tym roku udało im się powtórzyć taki rezultat, doprowadziliby do dogrywki. 

Nic jednak dwa razy się nie zdarza – to przysłowie przypomnieć chciała pierwsza połowa meczu. Drużyna Pepa Guardioli kontrolowała ten pojedynek, długo utrzymywała się przypiłce i tylko sporadycznie pozwalała Arsenalowi na rozwinięcie skrzydeł w ataku. Przez zdecydowaną większość czasu piłka krążyła między rozgrywającymi Bayernu i choć gospodarze też nie stwarzali wielkiego zagrożenia pod bramką Fabiańskiego, to z każdą minutą przybliżali się do ćwierćfinału. W 27. minucie polski golkiper skapitulował co prawda po główce Martineza, ale gol został słusznie anulowany przez arbitrów, którzy dopatrzyli się spalonego. Pięć minut potem swoją najgroźniejszą akcję przeprowadził Arsenal. Głową uderzał Oliver Giroud, ale skutecznie i efektownie wybronił Manuel Neuer. Do prerwy utrzymał się wyniki bezbramkowy. 

Losy awansu zdawały się być rozstrzygnęłe dziesięć minut po wznwieniu gry. Tłamszony przez dłuższy czas Arsenal w końcu pękł – Ribery doskonałym podaniem obsłużył Bastiana Schweinsteigera, a ten z siedmiu metrów spokojnie dał swojej drużynie prowadzenie i komfortową przewagę w dwumeczu.

Wynik 1:0 utrzymał się jednak zaledwie kilkadziesiąt sekund. Wtedy to Lahm potknął się przed swoim polem karnym, z prezentu skorzystał Lukas Podolski, który potężnym strzałem z ostrego kąta zaskoczył Neuera. 

Taki obrót wydarzeń rozochocił przyjezdnych, którzy ruszyli do ataku, wywalczyli rzut rożny i byli o krok od drugiego trafienia. Bezpańską piłkę na 20. metrze przejął Oxlaide Chamberlain i mocno strzelił na bramkę. Tym razem golkiper bawarczyków miał więcej czasu na reakcję i ostatecznie był tam gdzie powinien, by złapać futbolówkę.

Bayern odgryzł sie w 70. minucie, kiedy to przeprowadził fenomenalną wymianę podań bez przyjęcia i doprowadził Mario Mandżukica do sytuacji "oko w oko" z Fabiańskim. Chorwat nie zdołał jednakże opanować piłki i stracił szansę na gola.

Wynik nie uległ już zmianie i Bayern pewnie awansował. Ważne rzeczy wydarzyły się jeszcze w doliczonym czasie gry. Rzut karny w pięknym stylu obronił Łukasz Fabiański. Pechowym egzekutorem był Tomas Muller.

ATLETICO MADRYT – AC MILAN 4:1 (2:1)

Już po dwóch minutach gry jednobramkowa zaliczka Atletico z pierwszego meczu zrobiła się większa. Koke dośrodkował do Diego Costy, a ten w ekwlibrystyczny sposób pokonał bramkarza Milanu. 

W 27. minucie nadzieje w sercach kibiców Milanu przywrócił Kaka. 

Trwały one jednak ledwie kilkanaście minut. Atletico wróciło na prowadzenie w 40. minucie po pięknym golu Ardy Turana. 

Gospodarzom nie pozostało nic innego jak utrzymać przez drugie 45. minut rezultat dający awans do ćwierćfinału. Sytuacja zrobiła się dla nich jeszcze lepsza, gdy w 71. minucie na 3:1 trafił Raul Garcia.

To nie był koniec bramek na Vicente Calderon. W 85. minucie swojego trzeciego gola wtym dwumeczu zanotował niezawodny Costa. Rojiblancos wygrali w dwumeczu 5:1 i pewnie przedostali się do ćwierćfinału.


pubsport.pl
Damian Ślusarczyk
29 lat, wychowany pod Kielcami, mieszka w Manchesterze, PubSport.pl z małymi przerwami ogarnia od 8 lat. Stale udowadnia, że jest w stanie znaleźć "coś" ciekawego w każdej dyscyplinie sportu. Obserwuj mnie na Twitterze
http://www.pubsport.pl/