Półfinał

Nie chciałem wczoraj wieczorem pisać czegoś pod wpływem bardzo mocnych emocji, ale te opadają bardzo powoli, a już za chwilę kolejny mecz. Kolejna bitwa, która zapewne znowu podniesie ciśnienie całemu narodowi. Albo doprowadzi nas do stanu w którym będziemy chcieli się pociąć. Tak jak podczas rywalizacji z Włochami.

Rosjanie są w tym roku piekielnie mocni. Wydają się być faworytem całego turnieju. Ale przecież boisko potrafi zweryfikować takie „wydają się być”. Patrząc na to jak wczoraj wieczorem grali, jak wyglądali po meczu nasi zawodnicy trudno o sportowe argumenty przemawiające za białoczerwonymi. Ale za nimi stoi przewspaniała publiczność. Za nimi może stać też fakt, że Rosjanie mogą nas trochę zlekceważyć – widząc jak nasi bohaterowie ledwo ustawali na nogach i sinieli ze zmęczenia podczas meczu z Argentyńczykami do głowy mogą przyjść różne myśli. Nie będąc oryginalny napiszę, że przecież mamy Bartka Kurka. Jak zapewne wielu pamięta- tego Kurka Rosjanie nam nie zakręcą. Tutaj kroi się piękna historia…

Tylko trochę Bułgarów żal. Sposób w jaki rozbili Włochów był niesamowity. No i przecież gdyby nie oni…

Posted In Bez kategorii

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.