Wielkie Kielce

Tan wpis zapewne będzie dość chaotyczny, ale trudno. Najwyżej nikt go nie doczyta.

Dwa polskie zespoły w fazie grupowej Ligi Mistrzów piłkarzy ręcznej. W pokonanym polu Rhein Neckar Loewen. I Valladolid. I Dunkierka. Przed Kielcami kolejni ciężcy rywale, ale czy po takim meczu można się jeszcze kogoś bać? Absolutnie nie. Mamy prześwietny zespół. Może czasami trochę narwani, przeambitni, ale czy można za coś takiego nie lubić drużyny? Ekipa Vive coraz bardziej przypomina reprezentację Polski i to nie tylko personalnie. I nie mówię tu o tej smutnej reprezentacji, która przespała tegoroczny mundial. Mówię o zespole przez wielkie Z, który rozbrajał rywali i kibiców swoją postawą. Tak dziś zagrały Kielce. Błędy popełniane przez nasz zespół najczęściej wynikały z tego, że nasi zawodnicy za bardzo chcieli. Albo po prostu dorabiam sobie ideologię. Bo takich emocji związanych z piłką ręczną w wydanie niereprezentacyjnym nie pamiętam. Ostro też było gdy Kielce przegrywały z Płockiem tytuł mistrzowski, ale to była trochę inna sytuacja. Teraz jest wielki sukces i wielka firma w pokonanym polu. Przecież Lwy to półfinaliści Ligi Mistrzów sprzed trzech lat. Ćwierćfinaliści sprzed dwóch. Rok temu – ponownie półfinał. A teraz nie będzie nic. Będą za to Wielkie Kielce. Będzie i Wielki Płock. I na pewno będzie Wielka Polska Piłka Ręczna.

Posted In Bez kategorii

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.