5 powodów, dla których Juventus wygra finał LM

Już dziś na Stadionie Olimpijskim w Berlinie odbędzie się finał Ligi Mistrzów. Drużyna, która dziś wygra będzie zdobywcą potrójnej korony, ponieważ obaj finaliści są tryumfatorami rozgrywek o puchar i mistrzostwo swoich krajów. Za faworyta uznaje się Barcelonę, jednak Juventus nie znalazł się w finale przypadkowo. Dlatego podaję pięć argumentów, dla których mistrzowie Włoch będą cieszyć się po końcowym gwizdku.

1. Mniejsza presja.

Dla Juventusu sam udział w finale jest wielkim sukcesem. Mało kto spodziewał się, że klub z Turynu zagra w Berlinie. Zatem większa presja ciążyć będzie na zawodnikach Barcelony. W przypadku porażki, drużyna z Katalonii będzie odczuwała ogromny niedosyt, mimo zdobycia krajowego dubletu.

2. Lepsza obrona.

Barcelona dysponuje fenomenalnym atakiem. Messi, Suarez i Neymar to trio, o którym kibice będą opowiadać wnukom. Jednak takie mecze wygrywa się obroną. To defensywa ma większe znaczenie w takich sytuacjach, mimo że z reguły zdecydowanie bardziej  ceni się napastników, im płaci się największe premie i ich sprowadza się za największe pieniądze. Lepszą obronę ma Juve i to z pewnością będzie atutem mistrza Włoch.

3. Andrea Pirlo.

Nie jest to wybitny sezon tego wspaniałego piłkarza. Jednak tak doświadczony zawodnik może mieć duże znaczenie w tak ważnym meczu. Motywacja Pirlo będzie ogromna, bo jest to dla niego ostatni występ w zespole „Starej Damy”. Po finale w Berlinie czekają go występy w  Stanach Zjednoczonych.

4. Lepszy bramkarz.

Gianluigi Buffon jest lepszym bramkarzem niż Marc-Andre Ter Stegen. Nie musi mieć to znaczenia, wszak sami bramkarze meczów nie wygrywają, ale na pewno może to pomóc ekipie z Piemontu. Szczególne znaczenie może to mieć podczas ewentualnego konkursu rzutów karnych.

5. Głód sukcesu w Europie.

W ostatnich latach Barcelona często sięgała po europejskie trofea. W XXI wieku aż trzykrotnie wygrywała Ligę Mistrzów. Dwa razy cieszyła się z Superpucharu Europy. Juventus ostatni raz w finale Ligi Mistrzów zagrał w 2003 roku, kiedy przegrał po karnych z Milanem, zaś po zwycięstwo w tych rozgrywkach nie sięgnął od 1996 roku. Zatem głód zwycięstwa na europejskiej arenie jest niezaspokojony. Najlepsza ku temu okazja będzie już dziś.

Posted In Bez kategorii

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.