Chelsea bez hamulców, debiut Boruca – 8. kolejka Premier League

Premier League - logo

Do rozegrania zostały jeszcze dwa niedzielne spotkania, ale to co najważniejsze wydarzyło się w sobotę. Po doskonałym meczu z Tottenhamem kolejne 3 punkty dopisała sobie Chelsea. Manchestery nie bez problemów utrzymały czteropunktową stratę do lidera z Londynu. 

Tottenham – Chelsea 2:4 (0:1)

Przyjazd Chelsea to szczególne wydarzenie dla Andre Villasa Boasa. Szkoleniowiec Kogutów nie poradził sobie prowadząc the Blues, w tym meczu mógł sprawić, że włodarze Chelsea pożałowaliby rozstania z nim. Nic takiego nie miało jednak miejsca, gdyż lider Premier League wygrał to spotkanie 4:2.

Zaczęło się od kapitalnego trafienia Garry’ego Cahilla. Mimo sporej liczby okazji do przerwy wynik nie uległ zmianie. Tuż po zmianie stron cios zadali gospodarze. Trafienie Gallasa dało Tottenhamowi wyrównanie. Po kilku minutach było już 2:1 – tym razem strzelił Defoe. Goście mieli jednak w składzie Juana Matę, który zdobył dwie kolejne bramki i asystował przy „gwoździu do trumny” wbitym przez Sturridge’a.

Chelsea ma 22 punkty na 24 możliwe i pewnie prowadzi w tabeli. Prawdziwy test siły tej drużyny będzie miał miejsce za tydzień, kiedy zmierzy się ona z Manchesterem United na Stamford Bridge.

***

Osobliwego hat-tricka ustrzelił Wayne Rooney w meczu United ze Stoke. Napastnik Czerwonych diabłów rozpoczął strzelanie od samobójczej bramki, ale potem pokonywał już tylko bramkarza rywali. Gospodarze wygrali 4:2, ale pierwsze dwadzieścia pięć minut gry mogło być dla nich nadzwyczajnie frustrujące. Oprócz samobójczego strzału Rooneya, goście mieli jeszcze okazję na drugiego gola, ale na posterunku był De Gea.

Przed przerwą wszystko wróciło do normy za sprawą goli Rooneya i Van Persiego. Po zmianie stron gracze Stoke nie zdążyli się jeszcze dobrze rozgościć na murawie Old Trafford, a już przegrywali 1:3. Ładnym sczupakiem wynik podwyższył Welbeck.

W 58. minucie mnóstwo naiwnej wiary we własne możliwości i furę szczęścia miał  Michael Kightly, który przeprowadził rajd zwieńczony bądź co bądź efektownym golem kontaktowym. Siedem minut później wyniki na 4:2 ustalił „Roo”.

Po meczu równie dużo co o wyniku pisze się o zachowaniu Rio Ferdinanda, który odmówił założenia koszulki z napisem „kick it out” podczas rozgrzewki. W Anglii trwa akcja przeciw rasizmowi pod takim właśnie hasłem. Ferdinand zaprotestował w ten sposób przeciw brakowi konkretnych działań zmierzających do wykopania rasizmu ze stadionów. Zakładanie koszulek to dla niego za mało.

Argumentacja nie przekonała Sir Alexa Fergusona, który potępił swojego zawodnika za takie podejście do sprawy. Podobnie jak Ferdinand zrobił też napastnik Reading – Jason Roberts, ale na jego działania przełożeni spojrzeli przychylniejszym okiem.

***

Ogromny kamień z serca spadł z serc fanów Manchesteru City. Wyjazdowy mecz z West Bromwich Albion układał się im jak deszczowy dzień przydrożnej prostytutce. W 22. minucie z boiska wyleciał Milner, wsadzony na „minę” przez Kompanego. Przed przerwą doskonałe okazje na bramki zmarnowali Balotelli i Tevez.

Gospodarze byli bardziej skuteczni i objęli prowadzenie w 67. minucie po golu Shane’a Longa. Przez niemal kwadrans WBA było w piłkarskim raju, ale wówczas na boisku zameldował się Edin Dżeko. Bośniak wyrównał w 79. minucie, a trzy punkty mistrzom Anglii zapewnił już w doliczonym czasie gry.

***

„30 sposobów duszenia własnych obrońców” to obowiązkowa lektura Artura Boruca przed kolejnymi występami w barwach Southampton. Polski bramkarz zaczął występy w Premier League od puszczenia 4 bramek w starciu z West Hamem. Jego drużyna straciła już 24 gole w tym sezonie, zanosi się na to, że „Borubar” będzie miał w nowym klubie sporo okazji by pokazać swój kunszt.

***

18-letni Raheem Sterling dał Liverpoolowi wygraną nad Reading. Aż trudno w to uwierzyć, ale było to dopiero drugie w sezonie zwycięstwo the Reds i pierwsze na własnym boisku.

***

Kiepska interwencja Vito Mannone pomogła Norwich zdobyć 3 punkty w starciu z Arsenalem. Kanonierzy mają o czym myśleć, gdyż w tym meczu bliżej niż wyższej porażki niż remisu.

***

Obudziła się wreszcie ekipa Swansea. Po kapitalnym starcie, przyszło 5 meczów bez wygranej. W 8. kolejce gole Hiszpanów – Hernandeza i Michu pomogły ograć Wigan 2:1.

***

Aston Villa przegrała 0:1 z Fulham.

***

TABELA I TERMINARZ PREMIER LEAGUE >>


pubsport.pl
Damian Ślusarczyk
29 lat, wychowany pod Kielcami, mieszka w Manchesterze, PubSport.pl z małymi przerwami ogarnia od 8 lat. Stale udowadnia, że jest w stanie znaleźć "coś" ciekawego w każdej dyscyplinie sportu. Obserwuj mnie na Twitterze
http://www.pubsport.pl/