A passa Lenczyka trwa dalej

Bardzo słaby start tego sezonu zanotował Śląsk Wrocław. Trenerem wtedy był jeszcze  Ryszard Tarasiewicz. Podobnie było z Lechem, jeśli chodzi o ligę oczywiście. Po jakimś czasie zostali zwolnieni i Ryszard Tarasiewicz i Jacek Zieliński. Dziś oba zespoły stanęły na przeciwko siebie.

W obu tych przypadkach, na miejsce wymienionych panów przywędrowali ludzie mający wizję futbolu inną, odbiegającą od tego co prezentowały dane drużyny wówczas gdy wspomniani trenerzy jeszcze przy Oporowskiej i Bułgarskiej pracowali. Do Lecha przyszedł znany doskonale Jose Maria Bakero, a do Śląska równie doskonale znany, szczególnie w Polsce, Orest Lenczyk. Obaj wymienieni trenerzy lubią rotować składem. Przywiązują wielką uwagę do defenswywy, budują zespół od tyłu. Tyczy się to szczególnie Oresta Lenczyka.

Śląsk pod wodzą Lenczyka, gra piłkę dużo inną od tej prezentowanej przy trenerze Tarasiewiczu, który ustawiał zespół bardzo ofensywnie. Z kolei Lenczyk stosował taktykę wyważoną, opartą na grze defensywnej i szybkich kontrach. Teraz wszyscy wiemy kogo taktyka i wizja okazała się skuteczniejsza. Teraz Śląsk ma już trzynaście spotkań bez porażki, statystyka, a zwłaszcza jak na ligowego średniaka- imponująca.

W lidze, w Lechu też widać pewien progres, jednak nie chodzi mi tu głównie o grę, lecz przede wszystkim o wyniki. Podczas dziesięciu spotkań pod wodzą Bakero Lech stracił sześć bramek, w tym dwie we wczorajszym meczu z WKS. Punktów Lech ma obecnie dwadzieścia osiem, co wynikiem imponującym jak na mistrza Polski nie jest. Być może byłoby ich więcej, gdyby nie kilka bardzo kontrowersyjnych decyzji Baska. Mogłoby być więcej, ale po dzisiejszym meczu mogłoby być również ich mniej.

Wczoraj przy Bułgarskiej było 2:2, ale gdyby w końcówce świetne okazje wykorzystali Madej i Sobota moglibyśmy mówić, że Śląsk zdobył trzy punkty. Podopieczni Lenczyka imponowali zdyscyplinowaniem w drugiej linii i obronie. Oczywiście błędy się zdarzały, chociażby przy dwóch bramkach dla Lecha, ale na tle mistrza Polski wcale nie wypadli gorzej.

Teraz, można się zastanawiać ile jeszcze ta seria ekipy z Wrocławia potrwa. A może w przyszłym sezonie puchary, w końcu do trzeciego miejsca tracą tylko dwa punkty?


pubsport.pl
Daniel Flak

Mam czternaście lat. Uwielbiam sport, a w szczególności piłkę nożną, w której zakochałem się oglądając w telewizji Mistrzostwa Świata w Niemczech. Od tego czasu regularnie trenuje i gram w klubie, obecnie w Rakowie Częstochowa. Oprócz tego, wielką przyjemność sprawia mi pisanie o futbolu. W przyszłości chciałbym zostać dziennikarzem sportowym. Prowadzę bloga, na którego serdecznie zapraszam: http://daniel99.blox.pl/html

http://daniel99.blox.pl