Ale masakra! Polacy rozwaleni!

To nie był udany dzień dla polskiego sportu. Wczesnym popołudniem dostaliśmy wieści, że Zbigniew Bartman z powodu naderwanego mięśnia brzuchatego łydki w lewej nodze będzie pauzować przez 6 tygodni. Później z Ligą Europy w fatalnym stylu pożegnała się Jagiellonia Białystok. Na koniec nasi siatkarze dostali lanie od Włochów. Ten wpis będzie o tym ostatnim wydarzeniu.

Przyznam szczerze, że wczorajsza porażka Italii z Argentyną zamydliła mi oczy. Sądziłem, że ta drużyna zdecydowanie jest do ogrania. I trzeba przyznać, że była do ogrania, ale nie przez naszą reprezentację. Popełniając straszną ilość własnych, niewymuszonych błędów, nasz zespół sam sobie zadawał ciosy. Bardzo bolą zepsute serwisy Stąd takie wrażenie o naszej dzisiejszej potyczce.

Nie było w polskiej drużynie kogoś, kto mógłby pociągnąć nasz zespół. Bartek Kurek już nas przyzwyczaił do wysokiego poziomu swojej gry. Kuba Jarosz zagrał powiedzmy OK, ale wszedł w mecz o półtora seta za późno. Nasz mocny atut w postaci ataków środkiem nie istniał. Każdy z naszych środkowych miał poważne kłopoty ze zdobyciem punktu.

Przez cały mecz miałem wrażenie, że rywale nas dobrze rozpracowali. Wiedzieli jak i na kogo ustawiać blok, wiedzieli jak serwować i gdzie zaatakować. Wprawdzie zmienia się skład – następuje wietrzenie kadry po MŚ, ale siła drużyny nie maleje. Zagrali z nami twardo. Dużo akcji kończyli w pierwszym uderzeniu, a kontrowali nas po prostu genialnie.

Nie pokuszę się o indywidualne noty dla Włochów, bo wszyscy, którzy pojawili się na boisku (czyli ósemka!) zaprezentowali się na naprawdę wysokim poziomie. Wygląda na to, że pierwszy mecz w wykonaniu tej reprezentacji to po prostu zwykły falstart, który już się nie powtórzy.

Z kolei Biało-Czerwoni mogli być odrobinkę zmęczeni ponad 150-minutową walką z Bułgarami dzień wcześniej. Co, jak co, ale o takiej ławkce, jaką mają Brazylijczycy, czy Rosjanie, to w tej edycji LŚ możemy jedynie pomarzyć. Może po dzisiejszych trzech dość szybkich setach jutro będziemy bardziej wypoczęci i będziemy mieć więcej siły? Oby!

 

Ale droga do awansu znacznie nam się wydłużyła i nabrała trudnych zakrętów. Musimy z całych sił jutro dopingować Bułgarię, która jakimś cudem może jeszcze wejść do 1/2 finału,  a sami mamy obowiązek pokonania Argentyńczyków, najlepiej za trzy punkty (czyli 3:0 lub 3:1). Przy obecnej dyspozycji wszystkich tych drużyn nie spodziewam się niestety dobrego obrotu spraw dla nas…

Po dzisiejszym dniu rywalizacji już prawie jest wszystko jasne. Miejsce w półfinałach zarezerwowane już jest dla Rosji, Brazylii i Argentyny. Pozostaje tylko kwestia, czy czwartym półfinalistą będą Włochy, czy też Polska. Okazuje się, że w grupie śmierci już jest wszystko jasne. Amerykanie znów nic nie pokazali i przegrali z Canarinhos 1:3, a Rosjanie bez straty seta ograli Kubańczyków.

Niestety, drugi dzień Final Eight Ligi Światowej nie przyniósł nam emocji prawie w ogóle, a jeśli już to negatywne. Mieliśmy tyle hitów i wszystkie rozczarowały. Może się okazać, że jutro wszystkie mecze będą towarzyskimi. No, jedynie o 13:30 Brazylia z Rosją o pierwsze miejsce w grupie F, a ja już będę w tym czasie w trakcie podróży na tradycyjną polską wieś…


pubsport.pl
Krzysztof Sędzicki

Uczeń I LO w Łodzi. Już jako przedszkolak oglądałem transmisje sportowe w telewizji. Kilka lat pograłem w koszykówkę, ale nie spodobała mi się i już pod koniec gimnazjum przerzuciłem się na amatorską odmianę siatkówki i skoku wzwyż.
Pasjonuję się wieloma dyscyplinami, przede wszystkim piłką nożną, siatkówką, formułą 1 i skokami narciarskimi. Czasami lubię też pooglądać inne sporty, np. koszykówkę, biathlon, tenisa, snookera, darta… Nie ma tygodnia, żebym czegoś nie obejrzał!
Tak, uznawaj mnie za sportowego maniaka! Dobrze mi z tym! W przyszłości chciałbym zostać dziennikarzem – komentatorem sportowym.
Póki co, próbuję swoich sił na kilku frontach – na blogu (sedzik.blox.pl), tele-sport.pl, TakSięGra TV i właśnie tu, na Pubsport.pl, gdzie piszę artykuły, felietony, relacje i robię kilka rzeczy, których nie widać gołym okiem, gdzieś tam „za kulisami”.

http://sedzik.blox.pl