Amerykanki wracają na szczyt

Dzisiejszej nocy w Kanadzie zakończyły się Mistrzostwa Świata w piłce nożnej kobiet. Wygrały je Amerykanki, które dzięki zwycięstwu nad Japonią odzyskały tytuł najlepszej drużyny globu po 16 latach.

W finale rozegranym w Vancouver reprezentacja Stanów Zjednoczonych zmierzyła się z Japonią. Przed czterema laty, kiedy mundial rozgrywany był w Niemczech, również te dwa zespoły stoczyły bój o złoto. Wówczas po rzutach karnych lepsze były piłkarki z Azji. Amerykanki zdążyły już wziąć rewanż, wygrywając w 2012 roku finał turnieju olimpijskiego. Tym razem zawodniczki z USA nie dały szans rywalkom. Już w 3. minucie objęły prowadzenie po strzale Carli Lloyd. Dwie minuty później ta sama zawodniczka trafiła po raz drugi. Nie minął nawet kwadrans, a mistrzynie olimpijskie prowadziły już 3:0. Stało się tak za sprawą Lauren Holiday. Po chwili wspomniana już Lloyd zdobyła swoją trzecią bramkę w finale zaskakującym strzałem z połowy boiska. Japonki nie mogły uwierzyć w to co się dzieje. Jeszcze przed przerwą padła bramka dla Azjatek. Jej zdobywczynią była w 27. minucie Yuki Ogimi. Wydawało się, że druga połowa nie przyniesie wielkich emocji, ale gdy w 52. minucie samobójczego gola strzeliła Julie Beth Johnston, zrobiło się ciekawie. Nadzieje Japonek z pewnością odżyły, ale tylko na moment, bowiem już dwie minuty później Aiumi Kaihori została pokonana przez Tobin Heath. Do końca spotkania wynik się nie zmienił. Amerykanki po szesnastu latach odzyskały Puchar Świata. Chyba nikt nie spodziewał się aż siedmiu goli w finale. Po brązowy medal sięgnęły Angielki. Piłkarki z Wysp Brytyjskich w meczu o 3. miejsce wygrały z Niemkami, choć potrzebowały do tego dogrywki. To kolejny mundial, który reprezentacja Niemiec kończy poza podium.

Na Mistrzostwach Świata w Kanadzie oglądaliśmy różne mecze. Niektóre – tak jak finał – były pasjonujące, inne niestety rozczarowały. Jednak każdy kolejny wielki turniej jest dowodem na to, że popularność kobiecego futbolu bardzo szybko rośnie. Piłka nożna w wykonaniu pań przestaje być obiektem żartów. Jeszcze kilka lat temu, niektórzy na widok telewizora, w którym można było zobaczyć biegające za piłką dziewczyny reagowali jak na słonia szyjącego na drutach. Teraz na najważniejszych meczach trybuny wypełnione są do ostatniego miejsca, a i w telewizji nie brakuje transmisji. Oglądając takie mecze jak finał kanadyjskich mistrzostw, rosnąca pozycja kobiecej piłki nożnej nie może być zaskoczeniem.


pubsport.pl