Antiga: „Chcemy rewanżu na Irańczykach i awansu do FINAL SIX”

W najbliższy piątek i sobotę w trójmiejskiej ERGO Arenie odbędą się dwa mecze pomiędzy reprezentacjami Polski i Iranu w ramach fazy grupowej tegorocznej Ligi Światowej siatkarzy. Właśnie nim poświęcona była czwartkowa konferencja prasowa z udziałem trenerów i kapitanów obu drużyn.

Jako pierwszy głos zabrał szkoleniowiec drużyny przyjezdnej, Slobodan Kovač:

– Cieszę się, że przyjechaliśmy do Polski, gdzie siatkówka jest sportem numer 1, co widać na każdym kroku. Mimo że mamy już zapewniony awans do final six, chcemy zagrać dobre mecze. Jesteśmy świetnie przygotowani i mamy nadzieję, że powtórzymy swoją grę z Teheranu. Jednak aby wygrać, trzeba będzie dać z siebie jeszcze więcej niż przed tygodniem.

Z kolei trener reprezentacji Polski, Stephane Antiga, podkreślał, jakie cele stawia przed drużyną na piątek i sobotę.

– W Iranie ponieśliśmy dotkliwe porażki. Zostaliśmy zdominowani przez rywali. Mamy dwa główne cele na piątkowy i sobotni mecz: awansować do Florencji na turniej finałowy oraz zrewanżować się za spotkania w Teheranie. Cieszymy się, że te spotkania zagramy w Gdańsku, gdzie na trybunach będzie panować fantastyczna atmosfera.

Na uraz pleców wciąż narzeka Bartosz Kurek, ale pozostali zawodnicy są gotowi do gry. Oznacza to, że Polacy przystąpią na najbliższe dwa spotkania w najsilniejszym składzie. 

– To bardzo dobrze, że do gry wraca czterech zawodników, m.in. Mariusz Wlazły. Nie chcę za dużo mówić o naszej taktyce, ale głównie powinniśmy wzmocnić nasz atak i więcej piłek bronić. To tak naprawdę jest jedyna metoda, bo właśnie atak jest główną bronią Irańczyków. – dodał Antiga.

Michał Winiarski, kapitan i przyjmujący naszej reprezentacji, również widzi jeszcze szansę na awans do turnieju finałowego.

– Chcemy zagrać lepsze spotkania tu, w Polsce. Poprzednie dwa nie wyglądały zbyt dobrze dla nas. Wciąż mamy szansę na awans, więc oczekuję lepszej gry  przede wszystkim od siebie i od całego zespołu.. Wszystko mamy jeszcze w swoich rękach i mam nadzieję, że z tego skorzystamy.

Przyznał także, że drużyna powinna przystąpić do gry wypoczęta, gdyż wróciła z Teheranu najszybciej, jak to było możliwe.

– Dobrze się ułożyło, że w niedzielę wsiedliśmy w samolot zaraz po meczu i w poniedziałek mogliśmy już w Gdańsku się regenerować, a potem dłużej potrenować w hali, gdzie zagramy te dwa ważne spotkania. Myślę, iż jesteśmy przygotowani optymalnie. Oczywiście mecze są wciąż pewną niewiadomą, lecz na treningach nasza dyspozycja wyglądała już lepiej. 

Duże znaczenie dla układu grupy (i być może także losów awansu do final six) będą miały dwa mecze rozgrywane we Włoszech pomiędzy reprezentacją tego kraju a Brazylią. Jednak Stephane Antiga każe skupić się przede wszystkim na własnej grze.

– Nie patrzymy na to, co będzie się działo w meczach Włochów z Brazylijczykami. My mamy swoje własne cele, które chcemy zrealizować. Są to, jak wspominałem, awans do turnieju finałowego i rewanż na Irańczykach za mecze w Teheranie. Ciężko wskazać element, w którym szło nam lepiej niż rywalom. Nie potrafiliśmy doprowadzić nawet do tie-breaka w żadnym meczu.

Mimo dwóch stosunkowo łatwych wygranych nad Biało-Czerwonymi, kapitan Irańczyków, Mir Saeid Marouflakrani, z dużym respektem podchodzi do spotkań rozgrywanych w Polsce:

– Dwie wygrane z jedną z najsilniejszych drużyn w naszej grupie bardzo nas cieszą. Spodziewamy się jednak kolejnych dwóch trudnych meczów. Choć awans do turnieju finałowego już wywalczyliśmy, chcemy pokazać jeszcze lepszą siatkówkę niż przed tygodniem. Wiemy, iż Polacy dysponują mocną zagrywką, a także znakomitym blokiem. Spodziewamy się zatem dwóch wyrównanych, ciekawych spotkań. 

Zapytany został również o to, czy obawia się polskiej publiczności, która stawi się w podobnej liczbie, co w hali w stolicy Iranu, ale tym razem będzie przeciwko podopiecznym Slobodana Kovača:

– Grałem już przy polskiej widowni dwa lata temu na Memoriale Wagnera, więc wiem, czego się spodziewać. Po tych ludziach widać, że siatkówka jest tu bardzo ważna. Mamy jednak podobną atmosferę u siebie, więc możemy sobie wyobrazić, jak to będzie wyglądało. Oczywiście tym razem tłumy będą przeciwko nam, ale jesteśmy na to przygotowani. 

W związku z awansem do grona najlepszych sześciu drużyn Ligi Światowej 2014 w Iranie oczekiwania wobec występu kadry tego kraju rosną. Jednak trener Kovač starał się studzić te nastroje.

– Chcemy do sukcesów dochodzić krok po kroku. Dobrze, że radzimy sobie w Lidze Światowej, ale do  Mistrzostw Świata jest jeszcze półtora miesiąca. Nie da się przewidzieć, jak wtedy będzie wyglądała nasza gra. Staramy się cały czas grać jak najlepiej, bo drużyna, która chce coś osiągnąć na świecie, musi prezentować równy poziom  w każdym meczu. – mówił.

Na zakończenie padło pytanie o źródła sukcesów Irańczyków w ostatnich latach. Odpowiedział na nie Marouflakrani.

– Poczyniliśmy spory postęp w ciągu ostatnich lat. Nie jesteśmy jeszcze najsilniejszą drużyną na świecie. Do topu sporo nam jeszcze brakuje. Poprzedni nasz trener (Julio Velasco – red.) zmienił naszą mentalność. Dopóki go nie było, nie wyjeżdżaliśmy na mecze poza Azję. On otworzył nam drogę na świat i dał możliwość starcia się z najlepszymi. To pozwoliło nam zebrać bardzo cenne doświadczenie, a także podnieść popularność siatkówki w naszym kraju. Teraz mamy kolejnego znakomitego trenera, oraz wsparcie od kibiców, co motywuje nas jeszcze bardziej. Także tegoroczne mecze z Brazylią, Włochami czy Polską są dla nas bardzo cennymi lekcjami. Chcemy z nich korzystać jak tylko się da, szczególnie w kontekście Mistrzostw Świata.

Mecze Polski z Iranem odbędą się 4 i 5 lipca (sobota i niedziela) o godz. 20:15. Na naszej stronie będzie można posłuchać transmisji na żywo z tego meczu. Prosto z ERGO Areny komentować będzie Krzysztof Sędzicki.


pubsport.pl
Krzysztof Sędzicki
Uczeń I LO w Łodzi. Już jako przedszkolak oglądałem transmisje sportowe w telewizji. Kilka lat pograłem w koszykówkę, ale nie spodobała mi się i już pod koniec gimnazjum przerzuciłem się na amatorską odmianę siatkówki i skoku wzwyż. Pasjonuję się wieloma dyscyplinami, przede wszystkim piłką nożną, siatkówką, formułą 1 i skokami narciarskimi. Czasami lubię też pooglądać inne sporty, np. koszykówkę, biathlon, tenisa, snookera, darta... Nie ma tygodnia, żebym czegoś nie obejrzał! Tak, uznawaj mnie za sportowego maniaka! Dobrze mi z tym! W przyszłości chciałbym zostać dziennikarzem - komentatorem sportowym. Póki co, próbuję swoich sił na kilku frontach - na blogu (sedzik.blox.pl), tele-sport.pl, TakSięGra TV i właśnie tu, na Pubsport.pl, gdzie piszę artykuły, felietony, relacje i robię kilka rzeczy, których nie widać gołym okiem, gdzieś tam "za kulisami".
http://sedzik.blox.pl