Atmosfera sparingu

Franciszek Smuda zapowiadał, że mimo tego, że do Euro gramy same sparingi piłkarze będą zawsze wyciągać z siebie maksimum możliwości, no bo wiadomo-kadra to kadra. Wczoraj, mówiąc szczerze tego zaangażowania mi zabrakło, a zwłaszcza w drugiej części gry.

Sam mecz toczył się na ładnej, zielonej, świetnej do grania trawce, więc nasi zawodnicy nie mieli już prawa rzucać, że ich gra to wina murawy, tak jak w Kownie. Kibiców na stadionie też nie było zbyt dużo, no bo Grecy jednak woleli oglądać koszykarską Euroligę niż jakiś sparing, prawdopodobnie dla Grecji niewiele znaczący. No i tak właśnie było, w drugiej połowie piłkarze już praktycznie tylko człapali po tym boisku, a stać ich było na jedynie jakieś chwilowe zrywy, nawet Jacek Gmoch rzucił: „Są przebłyski. Jakby już na dopalaczach grali”.

Niestety, to był ostatni, sto drugi mecz w kadrze Michała Żewłakowa. Ten we wczorajszym meczu jeszcze bardziej utwierdził mnie w przekonaniu, że jest jednym z najlepszych stoperów w Polsce. Wczoraj zagrał bardzo dobre zawody, popisując się wieloma kluczowymi interwencjami. W tym akurat przypadku ,,Franz” okazał się konsekwentny, niestety z mojego punktu widzenia nasz szkoleniowiec często jest konsekwentny w sytuacjach gdy już chyba powinien odpuścić, a często jest niekonsekwentny w sytuacjach, gdy dla przykładu: najpierw mówi coś mówi w mediach, a potem robi coś zupełnie co innego. Jednak niewątpliwie Michał był reprezentantem wybitnym, o czym chociażby świadczą liczby. Byle jaki grajek nie gra przeszło setki meczów na wysokim, reprezentacyjnym poziomie. Tym bardziej, że Polska to jakiś anonimowy światek futbolowy nie jest, ale niestety spadamy coraz niżej i za trzy, cztery lata być może będzie można powiedzieć: kurde, Kazachstan przyjechał, no to pograne. Miejmy nadzieję, że tak się nie stanie.

Wracając do samego meczu, na pewno był lepszy niż z Litwą w naszym wykonaniu, Franciszek Smuda zaryzykował nawet stwierdzenie, że gdybyśmy tak grali w Kownie wygralibyśmy 5:0. Opinia troszeczkę przesadzona, zwłaszcza, że znamy stan murawy w Kownie. Jednak na pewno było lepiej. Smuda mówił również: ,,Zremisowaliśmy z mistrzami Europy”. To mnie najbardziej rozbawiło. To było dokładnie sześć lat temu, a w Grecji z pamiętnego Euro w Portugalii prawie nikt już nie gra. Ja bym ten remis rozpatrzył nawet negatywnie, bo Grecja grała mocno okrojonym składem i dopiero po wejściach z ławki rezerwowych chociaż połowicznie przypominał ten z ostatniego meczu eliminacyjnego, a w grupie na Euro będą prawdopodobnie drużyny lepsze, dysponujące lepszymi zawodnikami, nawet w porównaniu z podstawową „jedenastką” Greków.

Może bardzo martwić również skuteczność Roberta  Lewandowskiego, który po raz kolejny dostał tą swoją wymarzoną ,,setkę” , a może i więcej niż jedną i zrobił to samo co w Bundeslidze oraz w wielu innych meczach reprezentacji Polski. Oczywiście super-dogodnej sytuacji nie wykorzystał. Poczuł się zbyt pewnie, no właśnie w reprezentacji czuje się zbyt pewnie, a w Bundeslidze… mało pewnie. No to jaka jest recepta na to, żeby u Lewego pojawiła się tak regularność w strzelaniu goli, ta systematyczność? U Lewego często jest tak, że jednym meczem nas oczaruje, a potem cztery tygodnie zawodzi.

Pozostaje mieć nadzieję, że u Roberta wystąpi wreszcie ta regularność w zdobywaniu goli i to samo tyczy się naszej reprezentacji……

 

 


pubsport.pl
Daniel Flak

Mam czternaście lat. Uwielbiam sport, a w szczególności piłkę nożną, w której zakochałem się oglądając w telewizji Mistrzostwa Świata w Niemczech. Od tego czasu regularnie trenuje i gram w klubie, obecnie w Rakowie Częstochowa. Oprócz tego, wielką przyjemność sprawia mi pisanie o futbolu. W przyszłości chciałbym zostać dziennikarzem sportowym. Prowadzę bloga, na którego serdecznie zapraszam: http://daniel99.blox.pl/html

http://daniel99.blox.pl