Autorytet reprezentacji – Franciszek Smuda

Tuż przed meczem reprezentacji z WKS sprawa Boruca i Żewłakowa zeszła trochę na drugi plan. Jakiś czas temu w serwisie opublikowaliśmy notkę ,,zawodowiec czy amator” dziś prezentujemy tekst, podchodzący do tematu niejako z drugiej strony. Zapraszamy do lektury i dziękujemy autorowi za udostępnienie notki. /red./

Artur Boruc dał się namówić dziennikarzowi telewizji nSport na odważny wywiad. Bramkarz Fiorentiny rozmawiał z redaktorem Sergiuszem Ryczelem o reprezentacji Polski, o swoich relacjach z Franciszkiem Smudą po ostatnim zgrupowaniu kadry za oceanem.

Po ostatnich doniesieniach prasowych wiadomo było, że sztab szkoleniowy i znaczna część kadrowiczów wracała samolotem rejsowym, że kilku z nich (Boruc i Żewłakow) postanowiło umilić sobie podróż serwowanym przez przewoźnika winem oraz, że Michał Żewłakow kupił sobie zajebistą koszulkę i czapkę Bulls?ów.
Co się wydarzyło później? Trener Smuda zaczął coraz częściej w mediach wspominać, wbrew swoim wcześniejszym deklaracjom, o wątpliwościach co do Żewłakowa i jego formy na EURO 2012, że wiekowy, że się cofa, aż wreszcie, że czeka na ? Arka Głowackiego, na którym marzy mu się od początku budowa bloku obronnego! Warunek jaki postawił Smuda jest jeden – forma obrońcy Trabzonsporu po wyleczeniu (kolejnej) kontuzji musi być na poziomie tej prezentowanej przed urazem. Brzmiałoby to nawet nie głupio, gdyby nie drobny szczegół. Otóż Głowacki w tym sezonie zagrał raptem 3 niepełne spotkania w barwach Trabzonu (235 minut). Jakim sposobem Smuda na podstawie 235 minut ocenił formę Głowackiego wie tylko on sam. Ale nie o tym miało być.

Intencje Smudy były proste i czytelne. Koniec rozdziału Boruc i Żewłakow w jego kadrze, po tym czego doświadczył (jego ego) w samolocie z Ameryki Północnej więcej tej dwójki nie powoła.
Odpowiedź na pytanie o wydarzenia na pokładzie samolotu przedstawił Boruc w rozmowie z redaktorem Ryczelem i oto okazało się, że ? nic ponadto o czym zdołały już poinformować nas media się tam nie wydarzyło. No może poza tym, czego nie trudno było się domyśleć, że z serwowanych na pokładzie trunków korzystali również panowie ze sztabu i z PZPN.
Tak więc wartość informacyjna rozmowy Boruca przed kamerami nSport była niewielka. Ma ona jednak ogromną zaletę, polegającą na dość wylewnym komentarzu Boruca na temat atmosfery w drużynie narodowej.

Artur uświadomił wszystkim, że Smuda nie cieszy się należnym selekcjonerowi szacunkiem wśród wszystkich kadrowiczów. Można odnieść wrażenie, że Smuda jest świetnym szefem – przywódcą tylko dla niedoświadczonych i młodych zawodników (Tytoń, Sadlok, A. Mierzejewski, Matuszczyk). W ich obecności błyszczy pełnym blaskiem, dowcipkuje, radzi, przewiduje. To on daje im poczucie pewności siebie, jest dla nich mentorem – w końcu to kolejne jego ?odkrycia? po Siadaczce, Bajorze, Boguszu, Szarpaku, Citce czy R. Lewandowskim.
Jednocześnie dla piłkarzy nieco doświadczonych oraz otwartych i już pewnych siebie Smuda jest po prostu śmieszny, wręcz komiczny. Śmiesznie mówi w ojczystym języku, śmiesznie wygląda, ma śmieszną fryzurę, wali na około żenujące teksty, zmienia zdanie, mota się i żałośnie irytuje wobec trudniejszych pytań dziennikarzy – generalnie kreuje się na zajebistego kozaka, a wychodzi mu prosty chłop po sześćdziesiątce.
Piłkarze pokroju Boruca, Żewłakowa czy Kuszczaka najzwyczajniej w świecie dołują Smudę. Sprawiają, że czuje się on przy nich mały, że w ich obecności nie potrafi on być wspaniałym przywódcą grupy, bo to oni w sposób naturalny stają się centralnymi postaciami na zgrupowaniu. To oni, a nie on dotykają na co dzień wielkiej piłki, piłki przez duże ?P?. Ich kariery stanowią wzór dla młodszych zawodników. Mają oni swoje zdanie i potrafią je wyrazić gdy jest taka potrzeba.
Smuda się ich boi, bo ma świadomość tego, że mają charaktery, że są osobowościami, że im nie zaimponuje trzykrotnym mistrzostwem Polski, czy fazą grupową Ligi Mistrzów z Widzewem pond 10 lat temu. Dlatego tacy zawodni cy będą z tej kadry lecieli. Kto następny? Lista nazwisk już skreślonych i tych do skreślenia jest otwarta: A. Boruc, M. Żewłakow, M. Lewandowski, T. Kuszczak, R. Majewski, K. Grosicki, E. Smolarek, P. Małecki ?
Wszyscy są zbyt charakterni i dlatego Smuda będzie ich pomijał pod byle pretekstem.

Autorem tej notki jest mikolaj82 twórca bloga Subiektywne spojrzenie na futbol dziękujemy za udostępnienie materiału


pubsport.pl
Pubsport.pl
Pubsport.pl - wiadomości sportowe i publicystyka. Zapowiedzi i podsumowania meczów piłki nożnej, tenisa, sportów zespołowych oraz zimowych. Relacje na żywo! Wpadnij pogadać o sporcie!
http://www.pubsport.pl/