Bakero out

Jose Maria Bakero obejmował zespół Lecha, kiedy ten był na jedenastym miejscu w tabeli, ale w Europie  był prawdziwym objawieniem. Za Bakero wszystko miało być pięknie. Jednak jesteśmy już kilka dobrych miesięcy później i okazuje się, że to jest jedna z największych wpadek trenerskich ,,Kolejorza” w ostatnich latach.

Bask mówił o grze obronnej, że to do tego elementu będzie przykładał największą wagę. Mówił też, że będzie stosował rotację w zespole. No i rzeczywiście, rotacja w składzie była i wciąż jest. Jednak za dużo jest tych wszystkich zmian. Nie ma tego odpowiedniego zgrania. Dodatkowo, często piłkarze, którzy mają dużo większy potencjał od innych, są sadzani na ławce, kosztem właśnie graczy ze słabszym potencjałem i często słabszą formą. W grze obronnej wielu mankamentów nie było i nie ma. Oczywiście przytrafiają się błędy indywidualne obrońców. Ale tymczasem, Lech jakby zapomniał nie tylko o swojej filozofii za czasów Franka Smudy, ale i Jacka Zielińskiego. Sytuacji jest po prostu jak na lekarstwo. W środowym meczu z Wisłą Kraków, Lech nie pokazał niczego, dosłownie niczego. Stworzył sobie jedną sytuację, jeśli można to nazwać dobrą sytuacją. Po strzale z dystansu, który zresztą został pewnie i bezproblemowo wyłapany przez Sergieia Pareiko. Trener Maaskant, który często o rywalach wypowiada się w samych superlatywach, teraz powiedział jasno: ,,Lech nie chciał grać w piłkę”. W stu procentach zgodzę się z tym sformułowaniem. A ja, jeszcze przed czasami Bakero, kojarzyłem Lecha z bardzo ofensywną i ładną grą. Przygotowanie fizyczne w tej rundzie również bardzo mocno szwankuje. Lech często gra niezłą pierwszą część meczu, a w drugiej ewidentnie opada już z sił i praktycznie przestaje grać w piłkę.

Kolejny i bardzo kosztowny błąd Baska, to ustawienie na rewanżowy mecz w Bradze, z miejscowym Sportingiem. Oczywiście musiało być orginalnie. Najlepszy strzelec i lis pola karnego, Artjoms Rudnevs został ustawiony na skrzydle. Miejsce na środku ataku zajął Semir Stilić. A Bośniak to przecież zawodnik, na pozycje środkowego napastnika za wolny, za to bezcenny jako playmaker, skąd znany jest  z zagrywania świetnych prostopadłych piłek do napstnika/ów. Z Bragą nie miał takiej możliwości, bo to przecież on był tym najbardziej wysuniętym zawodnikiem, więc gdzie miał te piłki zagrywać? O pojedynkach główkowych Semira nie wspomnę. Efekt znamy doskonale wszyscy.

A przy obecnej formie Lecha, niewiele wskazuje na to, że ,,Kolejorz” znów zawojuje Europę tak jak  w tym sezonie. A to by była naprawdę strata dla polskiego futbolu. Bo w tym momencie Lechici są moim zdaniem, na pierwszym miejscu, obok Wisły, jeśli chodzi o potencjał kadrowy.

Wobec tych wszystkich zdarzeń, szefostwo Lecha powinno się bardzo poważnie zastanowić, nad jak najszybszym zwolnieniem Baska. Ja osobiście, zrobiłbym już to dużo wcześniej.

 


pubsport.pl
Daniel Flak
Mam czternaście lat. Uwielbiam sport, a w szczególności piłkę nożną, w której zakochałem się oglądając w telewizji Mistrzostwa Świata w Niemczech. Od tego czasu regularnie trenuje i gram w klubie, obecnie w Rakowie Częstochowa. Oprócz tego, wielką przyjemność sprawia mi pisanie o futbolu. W przyszłości chciałbym zostać dziennikarzem sportowym. Prowadzę bloga, na którego serdecznie zapraszam: http://daniel99.blox.pl/html
http://daniel99.blox.pl