Będzie potrugalski finał w Dublinie

Wpis miałem opublikować już w poprzedni piątek, ale nie miałem jak, bo na majówce nie spotkała mnie przyjemność w postaci internetu. Teraz chciałbym jakoś to zrekompensować i zapowiedzieć to, co być może będzie dziać się w rewanżach.



Jedyne emocje zdaje się czekają nas w Bradze, gdzie przyjedzie Benfica z zaledwie jednobramkową zaliczką. Wydaje mi się, że to może być za mało. Jak już wcześniej wspominałem, Braga na swoim stadionie dokonuje rzeczy niesamowitych. Wymieńmy jeszcze raz: Sevilla, Arsenal, Partizan, Lech, Liverpool i Dynamo Kijów – to drużyny, które zostały przez drużynę Domingosa Paciencii zatrzymane na Estadio Muncipal de Braga w tym sezonie w europejskich rozgrywkach. Benfica w tym sezonie też tu poległa w lidze (1:2) Jedynie FC Porto było w stanie wygrać na obiekcie pozbawionym trybun za bramkami. Przyznam szczerze, że kibicuję w tej parze drużynie z Lizbony, która bardzo podoba mi się w tym sezonie w europejskich pucharach. Poza tym, mam w szafie ich koszulkę z czasów, kiedy na wyjeździe grali w złotawych strojach. Na pewno się w nią ubiorę w czwartkowy wieczór!

 

Pierwszego meczu nie widziałem, ale od czasu do czasu pojawiały nam się komunikaty od Pawła Szymańskiego w relacji na żywo. Można z nich wywnioskować, że podopieczni Jorge Jesusa mogli to spotkanie wygrać znacznie wyżej, gdyby mieli lepiej nastawione celowniki. Przyda im ich regulacja przed rewanżem. Mam nadzieję, że od pierwszych minut wyjdą z trzema napastnikami na Bragę i będą regularnie zagrażać bramce Artura. Oby tylko jeszcze przyniosło to jakieś bramki dla nich.. Jak odpowiedzieć mogą gospodarze rewanżu? Wydaje mi się, iż tak, jak zawsze. Pamiętajmy, że muszą strzelić bramkę, by wejść do finału. Podejrzewam, że jakoś im się to uda. Jeżeli dołożą do tego to szczęście, które tak często szło im z pomocą, to może jednak zagrają w Dublinie 18 maja… Cóż, poczekamy – zobaczymy.

 
Dziwny zwrot sytuacji mieliśmy w drugim półfinale. Pierwsza połowa spotkania Porto – Villarreal była bardzo dobra. Co chwile akcje przenosiły się spod jednej bramki pod drugą. Działo się to tak szybko, że nie nadążałem za biegiem zdarzeń pisząc wspomnianą wcześniej relację. Gola zdobył Cani, ale najwięcej zagrożenia stwarzali (jak zwykle) Rossi i Nilmar. Jednak w drugiej połowie czynili to coraz rzadziej, a gospodarze się rozkręcili. Prawdę mówiąc, goście nie istnieli w drugich 45 minutach. Radamel Falcao cztery razy pokonał Diego Lopeza. O ile dobrze liczę, to 15 goli ma już na swoim koncie Brazylijczyk. Wydaje mi się, że nie zatrzymają go w FC Porto. Za dużo strzelił, żeby tego uniknąć. Tutaj ukłon w stronę działaczy Barcelony. Na Camp Nou potrzebują napastnika i to bez dwóch zdań! Trafienie dołożył Guarin i wszyscy na Stadionie Smoka mogli sobie przybijać piątki. Liczyłem, że coś strzeli jeszcze Hulk, ale czwartkowy wieczór należał do Falcao.

 
Co mogą jeszcze zrobić piłkarze Żółtej Łodzi Podwodnej? Odpowiedź jest prosta – rzucić się na nowego Mistrza Portugalii. Pojawia się jednak problem, bo gracze prowadzeni przez Andre Villasa-Boasa rozgrywają dobre mecze poza Estadio do Dragao. Zatem tutaj na 95% para jest rozstrzygnięta.

 
Jestem przekonany, że oczy większości kibiców będą skierowane tym razem na Bragę, bo po prostu tam jeszcze może się coś zmienić. Kibicować będę Benfice, ale biorąc pod uwagę, że bywają nieskuteczni, to nie odrzucam możliwości, że będziemy mieć finał Braga-Porto. Myślę, że będzie ciekawie i bardzo dobrze, że w Polsacie Sport zobaczymy rywalizację wewnątrzportugalską, gdyż ja się na nią absolutnie piszę! (i to dosłownie! od 20:55 🙂 )


pubsport.pl
Krzysztof Sędzicki
Uczeń I LO w Łodzi. Już jako przedszkolak oglądałem transmisje sportowe w telewizji. Kilka lat pograłem w koszykówkę, ale nie spodobała mi się i już pod koniec gimnazjum przerzuciłem się na amatorską odmianę siatkówki i skoku wzwyż. Pasjonuję się wieloma dyscyplinami, przede wszystkim piłką nożną, siatkówką, formułą 1 i skokami narciarskimi. Czasami lubię też pooglądać inne sporty, np. koszykówkę, biathlon, tenisa, snookera, darta... Nie ma tygodnia, żebym czegoś nie obejrzał! Tak, uznawaj mnie za sportowego maniaka! Dobrze mi z tym! W przyszłości chciałbym zostać dziennikarzem - komentatorem sportowym. Póki co, próbuję swoich sił na kilku frontach - na blogu (sedzik.blox.pl), tele-sport.pl, TakSięGra TV i właśnie tu, na Pubsport.pl, gdzie piszę artykuły, felietony, relacje i robię kilka rzeczy, których nie widać gołym okiem, gdzieś tam "za kulisami".
http://sedzik.blox.pl