Bez Multi Ligi Europy się nie obędzie…

Ponawiam swoje zdanie, że każdy patrzy na sprawę inaczej, więc też podzielę się swoją opinią o parach 1/4 LE. W końcu nie wszyscy mogą kilkadziesiąt minut po losowaniu mieć czas, by napisać opinię prawie „na gorąco”… A zatem jedziemy:

1. Porto – Spartak

Rosjanom na placu boju w LE pozostał już tylko Spartak. Ta drużyna wydaje się być najsilniejszą z nich, bowiem nie dali strzelić sobie gola przez Ajax, a sami czterokrotnie pokonywali holenderskich bramkarzy (raz Stekelenburga i trzy razy Verhoevena). Fakt, że w pierwszym meczu w Amsterdamie byli przyciśnięci przez gospodarzy i to, że wygrali tamto spotkanie jest nieco niesprawiedliwe. Jednak u siebie już pokazali, kto jest lepszy i pozbawili rywali złudzeń. Z kolei FCP pokonało po fajnym dwumeczu Sevillę (pierwszy mecz bardzo mi się podobał), a potem wyeliminował CSKA Moskwa, która radziła sobie całkiem nieźle w tych rozgrywkach.

Ciężko jest mi wskazać faworyta. W Spartaka trochę zwątpiłem po występach w grupie LM, ale teraz uważam, że grają lepiej. Porto jest w stanie zagrać bardzo ofensywnie, niczym Ajax w pierwszym meczu, ale efekt powinien być nieco lepszy. Pamiętajmy, że piłkarze Valeri Karpina też nie będą się tylko bronić i poszukają swoich szans. Interesująca para.

2. Benfica – PSV

Zdaniem większości, dwójka najciekawsza. Faktycznie zapowiada się pasjonująco. Przyznam się, że ostatnio nie widziałem PSV w akcji. W ogóle mało oglądam, jak grają drużyny z Holandii, bo ostatnio niewiele mają do powiedzenia w LM. Powoli tracę do nich przekonanie. Jednak z tego, co zdołałem przeczytać na naszej stronie, drużyna z Eindhoven radzi sobie bardzo dobrze i jest w stanie ograć ekipę ze stolicy Portugalii. Faktycznie, Benfica ma momenty lepsze i gorsze, ale nie odrzucałbym ich od razu w tej parze.

Podopieczni Jorge Jesusa dwa razy wygrali ze Stuttgartem, a następnie wymęczyli awans w Paryżu z PSG. Pomimo tego dla mnie mają dużą szansę na 1/2. Akcje Salvio, Gaitana, Pereiry czy Cardozo mogą naprawdę nacieszyć oczy. „Tacy piłkarze jak Dżudżak, Lens, czy Toivionen to zawodnicy kapitalni i kompletni” – pisze Tomek Mądry. Dodatkowo trener PSV Eindhoven Fred Rutten spodziewa się wyrównanego i otwartego starcia pełnego goli. Nie mogę się w takim razie doczekać tego starcia. Oby pokazała je Czwórka lub Polsat Sport (choć znalezienie meczu w internecie nie stanowi dla mnie problemu, ale chodzi mi o wielkie widowisko na szerokiej antenie).

3. Villarreal – Twente

Nie widziałem jednych ani drugich w LE, ale na pewno są mocni. Twente nie dało rady wyjść z grupy z Interem i Tottenhamem, lecz w Europa League radzą sobie bardzo dobrze. Pokonali dwie mocne rosyjskie drużyny, najpierw Rubin, potem Zenit. Choć niewiele brakowało, a w rewanżu w St. Petersburgu doszłoby do dogrywki. Mimo wszystko liczy się awans i kropka. Z kolei Żółta Łódź Podwodna jest po trudnych i emocjonujących meczach z Bayerem Leverkusen. Chyba mają minimalnie większe szanse na awans, bo wygrywają ważne mecze, są na 4 miejscu w Primera División.

Odniosę się jeszcze do słów Tomka Mądrego, że „niespodzianką jest w ogóle obecność tutaj tych zespołów”. Może i tak, ale mamy takich drużyn więcej w 1/4. Chociażby Bragę, albo Benficę (niewiarygodny pech PSG spowodował, że nie musieli grać dogrywki). Co w takim razie o nich powiedzieć?

4. Dynamo K – Braga

Dla mnie najbardziej emocjonująca para. Powołując się na fakt, że obie drużyny wykopały dobre angielskie zespoły po zaliczce z pierwszego meczu, tutaj muszą być emocje. Dla każdej z nich atutem będzie mecz u siebie. Bo pamiętamy, że na Estádio Municipal de Braga poległ Arsenal, Szachtar, Sevilla, a ostatnio Liverpool. Z kolei na Ukrainie może być jeszcze zimno, co z pewnością nie ucieszy piłkarzy Domingosa Paciencii.

Fawrotyem wydaje się być drużyna Yuri Semina, bo jest bardziej poukładana, ma większe osobistości. Z drugiej jednak strony mamy drużynę z Portugalii, której atutem jest zepołowość. Chyba wybiorę sobie właśnie ten dwumecz do obejrzenia, choć bardzo kusi mecz Benfica – PSV.

BARDZO żałuję, że UEFA dała jeden termin na rozegranie wszystkich meczów (wyjątek – mecz w Moskwie) i jest to godzina 21:05. Na pewno ciężko będzie wybrać. Tu już przydałaby się Multi Liga Europy…

 


pubsport.pl
Krzysztof Sędzicki
Uczeń I LO w Łodzi. Już jako przedszkolak oglądałem transmisje sportowe w telewizji. Kilka lat pograłem w koszykówkę, ale nie spodobała mi się i już pod koniec gimnazjum przerzuciłem się na amatorską odmianę siatkówki i skoku wzwyż. Pasjonuję się wieloma dyscyplinami, przede wszystkim piłką nożną, siatkówką, formułą 1 i skokami narciarskimi. Czasami lubię też pooglądać inne sporty, np. koszykówkę, biathlon, tenisa, snookera, darta... Nie ma tygodnia, żebym czegoś nie obejrzał! Tak, uznawaj mnie za sportowego maniaka! Dobrze mi z tym! W przyszłości chciałbym zostać dziennikarzem - komentatorem sportowym. Póki co, próbuję swoich sił na kilku frontach - na blogu (sedzik.blox.pl), tele-sport.pl, TakSięGra TV i właśnie tu, na Pubsport.pl, gdzie piszę artykuły, felietony, relacje i robię kilka rzeczy, których nie widać gołym okiem, gdzieś tam "za kulisami".
http://sedzik.blox.pl