Bezzębna Sampdoria?

Sampdoria Genua straciła trzech zawodników z formacji ataku w ostatnich tygodniach. Czy w tej sytuacji możemy mówić, że klub nie ma już kłów?

O potencjale Antonio Cassano i możliwościach Giampaolo Pazziniego można by pisać elaboraty. Podobnie dużo można by powiedzieć o talencie Guido Marilungo. Wszystkich trzech jednak już w Genui nie ma i dla kibiców mogą być oni najwyżej miłym wspomnieniem. Wielu obserwatorów uważa, że Sampdoria nie ma teraz formacji ataku i jest skazana w najbliższej przyszłości na walkę o utrzymanie. Nie do końca słusznie.

Braki w składzie władze klubu starały się szybko wypełnić transferami. Stąd też ściągnięto duży talent z Manchesteru United czyli Federico Machedę. Młody Włoch nie odgrywał poważniejszej roli w Premier League, ale gdy dostawał szansę od sir Alexa Fergusona to częściej odpłacał się z nawiązką, niż zawodził. Prócz niego drużynę wzmocnił młody i dynamiczny Jonathan Biabiany z Interu Mediolan oraz doświadczony Massimo Maccarone z Palermo.

Nie można wobec tych ruchów powiedzieć, że dzisiaj Sampdoria nie ma formacji ataku. Ma, a że słabszą od poprzedniej to nie dziwne. Takim drużynom takie duety jak Cassano-Pazzini trafiają się rzadko i najczęściej na kilkanaście miesięcy. Nie było więc tajemnicą, że prędzej czy później reprezentanci Włoch zmienią otoczenie. Nowe nabytki mają przed sobą trudne zadanie, tak samo jak trener Di Carlo, który musi teraz to, co ma właściwe wykorzystać. Macheda musi się jeszcze dużo uczyć i staż pod okiem Maccarone może mu się przydać. Pytanie tylko, kto będzie już teraz strzelał ważne bramki? Biabiany do snajperów z górnej półki nigdy nie należał, bo i klasycznym strzelcem on nie jest. Maccarone ma sporo słabych dni i problemy z odgrywaniem poważniejszej roli w zespole, co potwierdza sześciu pracodawców w ostatnich ośmiu latach. Zawsze w obwodzie jest też Nicola Pozzi, dla przeciętnego kibica piłki nożnej człowiek anonimowy. Kiedyś był nawet graczem Milanu, ale istniał tylko na wypożyczeniach. Czy ta czwórka uciągnie wózek z Genui? Na razie ma łatwe zadanie utrzymania się w lidze. Przy obecnej przewadze nawet ze słabszymi wynikami powinno się to udać bez dodatkowej presji. A latem może coś się zmieni i władze zdecydują się aktywniej pograć na giełdzie transferowej.


pubsport.pl