„Blok i rezerwowe pozwoliły wygrać” – pomeczowe wypowiedzi

Po wygranym przez Beef Master Budowlanych Łódź spotkaniu z Pałacem Bydgoszcz, pozbieraliśmy wypowiedzi zawodniczek oraz trenerów obu drużyn. Dłuższą rozmowę przeprowadziliśmy z Natalią Nuszel, przyjmującą zespołu z Łodzi.

Krzysztof Sędzicki: Wasza gra w dzisiejszym spotkaniu narysowana na wykresie przypominałaby sinusoidę. Z czego to wynikało?

Natalia Nuszel: Ostatnio nie rozgrywamy dobrych spotkań, może dlatego pojawił się mały stres. Wiem, że chwilami wyglądało to, jak byśmy odpuszczały, ale tak absolutnie nie było. Zawodniczki wchodzące z ławki dobrze się spisały. Najważniejsze, że mamy zdobywamy 3 punkty, ale nie zapominamy, że popełnione błędy trzeba będzie wyłapać i je poprawiać.

Powrót Sylwii Pyci do gry pozwolił na większą swobodę w kończeniu akcji?

– Myślę, że każda z naszych środkowych jest bardzo dobra. Teraz sytuacja wygląda nieco inaczej. Cieszę się, że gra już z nami i – jak widać – robi to na znakomitym poziomie. Gratuluję jej nagrody MVP, zdecydowanie na nią zasłużyła.

Z jakich elementów czysto siatkarskich jesteście najbardziej zadowolone?

– Stawiałyśmy dużo punktowych bloków i dobrze ustawiałyśmy się w obronie. Trzymałyśmy się założeń taktycznych. Szkoda trochę drugiego seta, ale już nawet w jego końcówce zaczęłyśmy się podnosić

Dało się dziś zaobserwować dużo rotacji w składzie. Rozumiem, że walka o miejsce w szóstce cały czas trwa.

Każda z nas daje z siebie jak najwięcej. Trener próbuje każdą z nas na prawym i lewym skrzydle, abyśmy się uzupełniały. Myślę, że jesteśmy blisko od optymalnego ustawienia. To ważne, bo musimy mieć przygotowane warianty na wypadek kontuzji którejś z nas.

Tym bardziej, że teraz na rozkładzie po wyjeździe do Legionowa są trudne przeciwniczki.

-Nie będzie łatwo. Najważniejsze, żebyśmy podjęły taką walkę, żeby „każda za każdą w ogień skoczyła”.

Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia w Legionowie.

Dziękuję.

 

Wypowiedzi z konferencji prasowej

Monika Naczk, kapitan Pałacu:

Za nami na pewno jest mecz walki. Byłyśmy zdeterminowane do tego, by zagrać dziś dobre spotkanie, ale niestety nie przełożyło się to na zdobycie punktów, które dla nas byłyby bardzo cenne. Uważam, że mogłyśmy więcej kończyć ataków ze środka. Nasze skrzydła miały dziś bardzo trudne zadanie. Doceniamy wysiłek Tamary Kaliszuk, która zagrała znakomite spotkanie. Do poprawy mamy przede wszystki zagrywkę. Zespołowi z Łodzi gratuluję i życzę powodzenia w dalszej części rozgrywek.”

Rafał Gąsior, trener Pałacu:

Również dołączam się do gratulacji. Jeśli chodzi o naszą grę, to w pełni zgadzam się z tym, co powiedziała przed chwilą Monika. Szkoda 4. seta. Zaczęliśmy go bardzo dobrze, ale zaczęliśmy popełniać dużo błędów. Nie zrzucałbym całej winy za to na czerwoną kartkę. Było dużo emocji i walki, takie rzeczy się zdarzają. W Łodzi gra się ciężko. Dziś nie był to nasz ani najlepszy ani najgorszy występ w tym sezonie. Przed nami kolejny mecz, kolejne wyzwanie, więc od poniedziałku będziemy się przygotowywać do niego.”

Magdalena Śliwa, kapitan Beef Master Budowlanych:

Dziękuję bardzo za gratulacje. Bardzo się cieszę ze zwycięstwa za trzy punkty. Po raz kolejny kluczowym elementem był blok, którym dużo punktowałyśmy dzisiaj. Wielkie brawa dla Sylwii Pyci, która po długiej przerwie wyszła od razu w pierwszym składzie i zagrała znakomite zawody. Od dłuższego czasu zadajemy sobie wiele pytań, na które nie możemy znaleźć odpowiedzi. Są momenty, kiedy ruszamy, ale również się zacinamy. Dążymy oczywiście do tego, by podnosić się jak najszybciej.”

Adam Grabowski, trener Beef Master Budowlanych:

Również dziękuję za gratulacje. Cieszę się, że zgarniamy pełną pulę. Gratuluję wszystkim dziewczynom, całej jedenastce. Kto oglądał to spotkanie, to widział, że w każdym secie zmienialiśmy ustawienie, próbowaliśmy grać nieco inaczej. Dobrze zaprezentowały się dziś rezerwowe. Jeśli wypracujemy sobie pewien model ustawienia, który będzie dobrze funkcjonował i dokonywane zmiany będą jedynie kosmetyczne, to na pewno to zauważycie. Sylwia [Pycia] udowodniła, że jest prawdziwym graczem. Oczywiście sześć tygodni niegrania zostawia ślad, za tydzień w Legionowie poznamy dalszą część odpowiedzi na pytanie, jak czuje się po kontuzji.”


pubsport.pl
Krzysztof Sędzicki
Uczeń I LO w Łodzi. Już jako przedszkolak oglądałem transmisje sportowe w telewizji. Kilka lat pograłem w koszykówkę, ale nie spodobała mi się i już pod koniec gimnazjum przerzuciłem się na amatorską odmianę siatkówki i skoku wzwyż. Pasjonuję się wieloma dyscyplinami, przede wszystkim piłką nożną, siatkówką, formułą 1 i skokami narciarskimi. Czasami lubię też pooglądać inne sporty, np. koszykówkę, biathlon, tenisa, snookera, darta... Nie ma tygodnia, żebym czegoś nie obejrzał! Tak, uznawaj mnie za sportowego maniaka! Dobrze mi z tym! W przyszłości chciałbym zostać dziennikarzem - komentatorem sportowym. Póki co, próbuję swoich sił na kilku frontach - na blogu (sedzik.blox.pl), tele-sport.pl, TakSięGra TV i właśnie tu, na Pubsport.pl, gdzie piszę artykuły, felietony, relacje i robię kilka rzeczy, których nie widać gołym okiem, gdzieś tam "za kulisami".
http://sedzik.blox.pl