Brawo młody, handlujesz jak stary

Wydawało się, że sprawa Łukasza Piszczka jest już dawno zakończona. Poddał się karze, zawieszenie niby minęło, Piszczek jak był najlepszym polskim obrońcą, tak jest. Jednak w świetle nowych informacji trzeba tę kwestię jeszcze raz poruszyć. Nie ma wątpliwości – Łukasz wbrew wersji której pragnęliśmy i marzyliśmy by była prawdą – nie był tylko biernym uczestnikiem procederu.

Wkurzają mnie ludzie, którzy, co by się nie działo, udają że pada deszcz gdy ktoś pluje im w twarz. Niezłomna postawa jest cenna wtedy gdy są ku temu jakieś podstawy merytoryczne. Dla mnie czenniejsza jest umiejętność przyznania się do błędu, ewentualnie zamknięcia mordy, gdy wiadomo, że jest się na straconej pozycji. Skąd to wtrącenie?

Otóż, Rafał Patyra, napisał „felieton” na stronę TVP Sport, w którym „nie wierzy w to by nastoletni Piszczek trząsł szatnią Zagłębia Lubin”. Czytam i myślę, że gdybym miał, to scyzoryk w kieszeni by mi się otworzył rozcinając najlepszą parę spodni. Czy szanowny redaktor Patyra w ogóle zadał sobie trud żeby przeczytać ujawnione w tym tygodniu zeznania Piszczka? Co ważniejsze, czy „naniósł” sobie je na wcześniejsze wywiady Łukasza, w których tłumaczył, że nie wiedział co zrobić, ja się zachować, był młody i nie miał nic do gadania? Przecież my wszyscy kupiliśmy tą wersję i niejako rozgrzeszyliśmy Łukasza. Staraliśmy się zrozumieć jego położenie, wierzyliśmy że dał, bo wszyscy dawali i nie wypadało nie dać…

Pamiętam też, że zostałem poproszony przez J. o wtajemniczenie w tę propozycję Grześka Bartczaka, którego nie było na tym spotkaniu. Nie wiem dlaczego go nie było. Ja rozmawiałem z Grześkiem Bartczakiem, powiedziałem mu, że jest propozycja remisu ze strony Cracovii i trzeba wyłożyć na ten cel pieniądze dla zawodników tej drużyny. Grzesiek się zgodził i miał przynieść te pieniądze do J.

Jest pewna mało subtelna różnica między młodzieńczym podporządkowaniem się woli ogółu, a wicągnięciem w „interes” Grześka Bartczaka. Nie można pracować  w państwowej telewizji  i tego nie dostrzegać.

Sam znam zapach piłkarskiej szatni. Wiem, jak ona funkcjonuje. Przeżyłem w niej różne historie. I wiem, że będąc najmłodszym, ciężko się wychylić. Raczej robi się wszystko, żeby zostać zaakceptowanym przez starszych. Zyskać ich zaufanie, szacunek, uznanie. Tam kto inny rozdaje karty. Postawisz się, to zginiesz. To nie jest sport indywidualny.

Żeby się wybić, potrzebujesz pomocy kolegów z boiska. Ktoś musi do ciebie zagrać piłkę, podpowiedzieć jak się ustawić, podnieść na duchu jak nie idzie. Samemu daleko się nie zajedzie. Krótko mówiąc – jest się zależnym od innych. Nie róbmy z Łukasza Piszczka głównego „rozprowadzacza” lubińskiej szatni.

Dlaczego tak mało mówi się dziś o jego starszych kolegach? Bo zakończyli już poważne kariery, a Piszczek gra w reprezentacji? To niech nam jak najlepszą grą w kadrze pokaże, że szanuje kibiców i zależy mu na wygrywaniu w duchu fair play! On już poniósł swoją karę. Większą niż jego byli kumple z Zagłębia, których nazwiska dziś już mało kto pamięta. Kara ma nie tylko boleć, ale i wychowywać. Zwłaszcza młodych ludzi. Piszczka już bolało. Teraz przyszedł już czas na wychowywanie.

Tak na wszelki wypadek wrzucam cały tekst Patyry. Dla mnie to kolejny dowód by nie płacić abonametu i by, jak rapował dawno temu Peja – „szydzić z tych  skurwieli w każdym jednym tekście”. Nie mam złudzeń, TVP będzie uprawiać politykę sukcesu, przy okazji każdej imprezy do której nabyła prawa. Niedoceniani Polacy zawsze robią wszystko najlepiej. Powiedzmy szczerze – gdyby Piszczek nie był tak ważnym kadrowiczem i nie bylibyśmy przed Euro, to Patyrze nawet nie chciałoby się włączyć laptopa żeby napisać taki tekst.

PS. Cenię Łukasza Piszczka za umiejętności piłkarskie i to co osiągnął  w Bundeslidze. Niestety, robienie kariery, polega na ciągłym dokonywaniu wyborów – dobrych lub złych. Każda zła decyzja może mieć wpływ na tę karierę nawet za 10 lat. W przypadku Łukasza „błąd młodości i głupoty” mógł kosztować go występ na najważniejsze imprezie w karierze. Nawet trochę rozumiem te jego pokrętne tłumaczenia i robienie z siebie ofiary. Każdy chciałby mieć takie coś za sobą i skupić się na grze w piłkę. Szacunku w moich oczach mu to jednak nie przysporzyło.


pubsport.pl
Damian Ślusarczyk
29 lat, wychowany pod Kielcami, mieszka w Manchesterze, PubSport.pl z małymi przerwami ogarnia od 8 lat. Stale udowadnia, że jest w stanie znaleźć "coś" ciekawego w każdej dyscyplinie sportu. Obserwuj mnie na Twitterze
http://www.pubsport.pl/