Budowlani z kompletem punktów, nie bez problemów

W spotkaniu 14. kolejki Orlen Ligi siatkarek zawodniczki Budowlanych Łódź pokonały w Atlas Arenie Pałac Bydgoszcz 3:1 (25:21, 23:25, 25:18, 25:23). Jednak niewiele brakowało, a podzieliłyby się zdobyczami punktowymi z przyjezdnymi.

Pierwsza partia meczu miała dość spokojny przebieg. Gospodynie jeszcze przed I przerwą techniczną przejęły nad nią kontrolę i nie oddały prowadzenia do samego końca, choć ich przewaga nad rywalkami ciagle się wahała – raz było to tylko jedno „oczko”, po chwili trzy, a następnie znów jedno. Czujne na bloku były Sylwia Pycia i Magdalena Piątek, które potrafiły zatrzymać niejedną akcję ekipy z Bydgoszczy. Najczęściej wyprowadzane były przez Zuzannę Czyżnielewską albo Dominikę Schulz. Jednakże naskutek dużej ilości błędów własnych, a także problemów ze skończeniem ataków bydgoszczanek oraz skutecznych kontr Budowlanych set padł łupem podopiecznych Macieja Kosmola. Nie obyło się bez problemów w końcówce, bo z 22:17 zrobiło się 24:21, ale w ostatniej akcji Aleksandra Sikorska nabiła piłkę na blok przeciwniczek i zakończyła odsłonę.

W drugiej oglądaliśmy już więcej walki. Najpierw w roli głównej wystąpiła środkowa Palacu, Rachel Adams, która pomogła zdobyć kilka punktów łodziankom przez swoje błędy techniczne. Lecz po chwili udało jej się uzyskać właściwy rytm gry i mogła popisać się paroma efektownymi przesuniętymi krótkimi. Do I przerwy technicznej Budowlane przegrywały trzema punktami. Następnie przypomniały sobie właściwy rytm gry z poprzedniej partii i dzięki dobrym zagrywkom i skutecznym kontrom wypracowały sobie czteropunktowy bufor bezpieczeństwa (15:11), który jednak stopniowo zaczęły tracić. W roli głównej znów wystąpiła Adams, a także Czyżnielewska, ale do końca wydawało się, że jednak przegrają tego seta, bo przegrywały już 21:23. Wtedy u gospodyń nastąpiła chwila dekoncentracji, szczególnie w przyjęciu, przez co nie zdołały one zdobyć ani jednego punktu. Uległy 23:25 niejako na własne życzenie.

Trzecią odsłonę meczu można w zasadzie opisać za pomocą dwóch słów – „Magdalena Piątek”. To absolutna bohaterka zarówno tej części spotkania, jak i jego całego. Popisywała się świetnymi serwisami, atakowała z każdej pozycji i, co najważniejsze, robiła to skutecznie. Prowadzenie jej drużyny ani przez moment nie było zagrożone. 3 punkty przewagi na pierwszej, 5 na drugiej przerwie technicznej, a 7 na końcu seta mówią chyba wszystko. Jeden punkt łodzianki zapewniły sobie wygrywając 25:18.

Wydawało się, że tak spokojnie będzie przebiegał również czwarty set. Było tak przez większą jego część, a właściwie do stanu 24:19. Dopiero za szóstym razem łodzianki dały radę wykorzystać piłkę meczową. Niewiele brakowało, a kolejny raz w tym sezonie podarowałyby punkty do tabeli swoim rywalkom. Wszystko zakończyło się jednak pomyślnie dla nich i zwyciężyły 25:23 w 4. secie i 3:1 w całym spotkaniu. Tytuł MVP oczywiście przypadł Magdalenie Piątek.

Budowlani Łódź – Pałac Bydgoszcz 3:1 (25:21, 23:25, 25:18, 25:23)

Budowlani: Piątek (29), Thompson, Mikołajewska (9), Ściurka (16), Sikorska (4), Pycia (7), Durajczyk (libero) oraz Golec (3), Bryda, Wójcik i Kruk (1)
Pałac: Schulz (13), Mazurek (2), Grejman (10), Adams (16), Mucha (8), Czyżnielewska (13), Kuehn-Jarek (libero) oraz Krzywicka (2), Sosnowska i Biedziak

Pomeczowe wypowiedzi

Rafał Gąsior, trener Pałacu:

Gratuluję gospodarzom zwycięstwa za trzy punkty. Wiedzieliśmy, że będzie to trudne spotkanie dla nas, bo Budowlani ostatnio prezentują się dobrze. Przygotowywaliśmy się do tego spotkania jak do każdego innego, a jednak słabo zagraliśmy na skrzydłach, gdzie zdobywaliśmy mało punktów. Mamy teraz przed sobą kolejne spotkanie (u siebie z AZS Białystok – red.), na które musimy się zmobilizować i walczyć dalej, bowiem naszym celem jest miejsce w ósemce. Zrobimy wszystko, aby go osiągnąć, ale wiemy, że to nie będzie łatwe.”

Maciej Kosmol, trener Budowlanych:

Dziękuję za gratulacje. Cieszymy się, że w końcu wygraliśmy za trzy punkty, bo tego nam ostatnio brakowało. Szkoda tego drugiego seta, którego tak naprawdę przegraliśmy na własne życzenie popełniając od stanu 23:20 właściwie 5 błędów własnych. Co do czwartego, to być może dziewczyny za szybko chciały wyjść do domu i brakowało pewności siebie, jednego dobrego przyjęcia i ataku. W każdym meczu musimy szukać tej pewności. Rzadko zdarza się mecz, gdzie zespół wywiera presję do samego końca, mimo, że przegrywa siedmioma punktami w końcowych fragmentach. To są pojedyncze sytuacje, w których możemy to trenować, bo nie da się stworzyć takowej na treningu. Na meczu dochodzi jeszcze chociażby presja związana z kibicami. Będziemy pracować, aby tego unikać, ale nie da się tego załatwić poprzez „pstryknięcie palcem”. Nie mogę zapewnić, że coś takiego się nie powtórzy. Najważniejsze jednak, że kończymy mecz z pełną pulą.”

Magdalena Mazurek, kapitan Pałacu:

Dołączam się do gratulacji. Zagrałyśmy dziś słabszy mecz niż ostatnio, był on momentami bardzo nerwowy. Popełniliśmy dużo błędów własnych, przez co uciekało nam dużo punktów. Wybijało nas to z rytmu i ciężko było wejść w to spotkanie.”

Dorota Ściurka, przyjmująca Budowlanych:

Również dziękuję za gratulacje. My też, jako zawodniczki, cieszymy się z tej wygranej. Wiedziałyśmy, że trudno będzie zdobyć dziś trzy punkty. Przed meczem miałyśmy ich tyle samo, co Pałac. Spotkanie było zatem „na ostrzu noża”. Cieszymy się ze zwycięstwa i już przygotowujemy się na kolejne starcie, z Legionovią.”


pubsport.pl
Krzysztof Sędzicki
Uczeń I LO w Łodzi. Już jako przedszkolak oglądałem transmisje sportowe w telewizji. Kilka lat pograłem w koszykówkę, ale nie spodobała mi się i już pod koniec gimnazjum przerzuciłem się na amatorską odmianę siatkówki i skoku wzwyż. Pasjonuję się wieloma dyscyplinami, przede wszystkim piłką nożną, siatkówką, formułą 1 i skokami narciarskimi. Czasami lubię też pooglądać inne sporty, np. koszykówkę, biathlon, tenisa, snookera, darta... Nie ma tygodnia, żebym czegoś nie obejrzał! Tak, uznawaj mnie za sportowego maniaka! Dobrze mi z tym! W przyszłości chciałbym zostać dziennikarzem - komentatorem sportowym. Póki co, próbuję swoich sił na kilku frontach - na blogu (sedzik.blox.pl), tele-sport.pl, TakSięGra TV i właśnie tu, na Pubsport.pl, gdzie piszę artykuły, felietony, relacje i robię kilka rzeczy, których nie widać gołym okiem, gdzieś tam "za kulisami".
http://sedzik.blox.pl