Cały świat patrzy na Wembley!

Zostało kilka godzin do wielkiego finału Ligi Mistrzów. Emocje powoli zaczynają się udzielać…

Zdaniem bukmacherów, faworytem jest drużyna Barcelony, podzielam ich opinię. Jednak podpowiada mi tutaj bardziej serce niż rozum. Zapewne wiecie, że bardzo sympatyzuję z Blaugraną. Mimo tego, mam wątpliwości co do ich występu w ostatnim meczu tego sezonu.

Dotyczą one zarówno wydarzeń na boisku, jak i poza nim. Mistrz Hiszpanii przyleciał do Londynu kilka dni wcześniej z obawy przed pyłem wulkanicznym. Na pewno się denerwowali i nieco zmęczyli. Ma to też dobrą stronę – zaaklimatyzowali się w stolicy Anglii. Jeśli chodzi o występy na nowym Wembley, to bardziej doświadczeni w nich są gracze MU. Zagrali tu bodaj 10 albo więcej razy. Sądzę, że może (ale nie musi) mieć to wpływ na postawę w grze.

Czy gracze Dumy Katalonii znów zaprezentują nam pokaz aktorstwa? Sądzę, że na pewno go ograniczą. To, co robili przeciwko Realowi w poczwórnych Gran Derbi to była „odpowiedź” na presję, jaką wywierali na arbitrze Królewscy. Tym razem nie powinno być to potrzebne.

To nie będzie taki finał, jak dwa lata temu. Alex Ferguson podobno dzwonił do Jose Mourinho o poradę, jak zatrzymać Barcę. Mówi się, że szkoleniowiec Czerwonych Diabłów ma ustawić trzech defensywnych pomocników… Nawet jeśli nie, to na pewno przygotował coś specjalnego na ten mecz. Nie wyobrażam sobie, by tak doświadczony trener nie wyciągnął wniosków.

Nie wiem dlaczego, ale drużyna z Old Trafford jakoś mnie w tym sezonie nie przekonuje swoimi występami. Być może za mało uważnie ich śledzę. Jeśli wygrają Puchar Europy, to będę musiał cofnąć się pamięcią o sezon i na spokojnie przeanalizować to, co pokazali od września.

Z drugiej strony, co skłania mnie do tego, żeby twierdzić, że to FCB zdobędzie tytuł? Przecież w ataku (najprawdopodobniej) zagrają Messi, Villa i Pedro, a tylko ten pierwszy nie zawodzi w zdobywaniu bramek. Może i tak, ale to może wystarczyć. Wystarczyło na Real, to pewnie i tym razem wystarczy. Przecież gole mogą zdobywać też pomocnicy i obrońcy (np. Puyol albo Pique po jakimś stałym fragmencie gry)!

Pep Guardiola ma do dyspozycji najsilniejszy skład, więc ewentualnie nie będzie mógł się tłumaczyć, że jego drużyna była osłabiona. Jedyną wymówką może być „krótsza” ławka rezerwowych. Tu przewagę mają piłkarze z Manchesteru. Na ławce usiądą prawdopodobnie O’Shea, Scholes, Fletcher, Nani, Berbatov… po drugiej stronie nie mamy tak błyszczącej od gwiazd ławki rezerwowych.

Liczę, że mecz będzie wielkim (oraz sprawiedliwym, żeby nie było) widowiskiem. Jakby nie patrzeć, grają ze sobą na pewno dwie najlepsze drużyny Europy, a może i Świata. Zatem oglądajmy i delektujmy się! Tego lata bowiem, piłka na najwyższym światowym poziomie będzie daleko od Europy…

Relacja na zywo z finału na naszej stronie od 20:35. Zapraszamy!

 


pubsport.pl
Krzysztof Sędzicki
Uczeń I LO w Łodzi. Już jako przedszkolak oglądałem transmisje sportowe w telewizji. Kilka lat pograłem w koszykówkę, ale nie spodobała mi się i już pod koniec gimnazjum przerzuciłem się na amatorską odmianę siatkówki i skoku wzwyż. Pasjonuję się wieloma dyscyplinami, przede wszystkim piłką nożną, siatkówką, formułą 1 i skokami narciarskimi. Czasami lubię też pooglądać inne sporty, np. koszykówkę, biathlon, tenisa, snookera, darta... Nie ma tygodnia, żebym czegoś nie obejrzał! Tak, uznawaj mnie za sportowego maniaka! Dobrze mi z tym! W przyszłości chciałbym zostać dziennikarzem - komentatorem sportowym. Póki co, próbuję swoich sił na kilku frontach - na blogu (sedzik.blox.pl), tele-sport.pl, TakSięGra TV i właśnie tu, na Pubsport.pl, gdzie piszę artykuły, felietony, relacje i robię kilka rzeczy, których nie widać gołym okiem, gdzieś tam "za kulisami".
http://sedzik.blox.pl