Coraz bliżej Euro!

Euro 2012

W środę, 18 kwietnia piąta rocznica przyznania Polsce i Ukrainie prawa do organizacji Euro 2012. Do Mistrzostw Europy zostało blisko 50 dni, a więc niedługo gwiazdy europejskiej piłki wybiegną na polskich i ukraińskich stadionach. Dokładnie pamiętam ten dzień sprzed pięciu laty i postanowiłem się tym wspomnieniem podzielić z Wami.

18.04.2007r.

Był wtedy typowy wiosenny dzień. W miarę ciepło, choć do letniej pogody znacznie brakowało. Wracałem ze szkoły i zastanawiałem się, czy przyznają nam to Euro, wszak wtedy balon medialny był mocno napompowany. Wiele osób liczyło, że to właśnie nam i naszym sąsiadom przyznają prawo do organizacji imprezy. Nie była to byle impreza, bowiem Euro to jedno z najbardziej prestiżowych rozgrywek reprezentacyjnych.  Takiej zabawy sportowej nigdy nie gościliśmy i byłby to ogromny sukces Polski.

Młody Bartosz: Dobry. I jak, przyznali nam to Euro?!

Mama: Nawet nie wiem, w radiu nic nie mówili, włącz telewizor.

I włączyłem TVP Info, a tam leciał już przekaz z Cardiff, ale nie było jeszcze ostatecznych decyzji. Parę minut później pojawił się Platini z kopertą.

Młody Bartosz: Panie Boże, daj nam to Euro, to takie fajne. Tamci nie zasługują, mają stadiony, niech ten nasz piękny kraj odwiedzą ci kibice i piłkarze, będziemy mieli stadiony i wszystko będzie super.

Ta infantylna apostrofa chyba pomogła. Później padły słowa wypowiedziane przez samego Michela, znane już wszystkim, mianowicie Polonge – Ukraine. Wybuchła fala radości w Cardiff i w Polsce. Działacze całowali się nawzajem i przytulali, reakcja wielu Polaków była podobna. Cały nasz kraj opanowała radość. Świetne wydarzenie. Kilka godzin później poszedłem do kolegi, również maniaka sportowego, który cieszył się nie mniej niż ja. Jego tata powiedział wtedy: Kiedy to będzie, jeszcze 5 lat, do 8 klasy chodzić już będziecie, strasznie dużo czasu. Te 5 lat minęły w błyskawicznym tempie. Myślę, że wykorzystaliśmy profity płynące z organizacji Euro dobrze. Wybudowaliśmy kilka dróżek, choć mogłoby być ich zdecydowanie więcej. Postawiliśmy 4 stadiony, choć mogłyby być ładniejsze. Pojechałem trochę Tomaszewskim, ale nic przesadzonego nie ma.  Słusznie przyznano nam Euro, bo przydało się nam i przyda. Zarówno dla gospodarki i wielu innych dziedzin. Nie zgodzę się z wypowiedziami feministek, iż to samczy kult, wojna polityczna, etc. Mistrzostwa będę wspaniałą, wielką fetą sportową i miejmy nadzieję, że wszystkie sprawy organizatorskie wypalą.

PS Jakie są wasze wspomnienia sprzed pięciu laty, gdy przyznano nam mistrzostwa. Jak się dowiedzieliście?  Piszcie w komentarzach.


pubsport.pl
Bartosz Śliwicki
Uczeń gimnazjum, mieszkaniec Sompolna, fanatyk sportu. Lubi futbol w najwyższym wydaniu, ale nie gardzi biegami i skokami w zimę. Często ślęczy nad tenisem, namiętnie śledzi poczynania Radwańskiej i Janowicza. Pseudo-erudyta, nieokrzesany humanista, ministrant, ironista, leń i naczelny krytyk wszystkiego. Gustujący w refleksyjnych filmach oraz Depeche Mode. Żarliwy entuzjasta reportaży i Jerzego Pilcha.