Coraz ciekawiej w Ekstraklasie

Ekstraklasa staję się z każdą kolejką coraz ciekawsza. Co prawda 12. seria spotkań jeszcze się nie zakończyła, ale już teraz można pokusić się o pewne podsumowania. Najważniejsze dla czoła tabeli spotkania już rozegrano.

Legia wygrała z Jagiellonią Białystok 2-0, kilka godzin później Korona uległa w Gdyni Arce 1-2. Po raz drugi w ciągu trzech tygodni kielczanie marnują szansę na objęcie przewodnictwa w tabeli na dłużej niż jeden dzień. Wydaje się, że Korona boi się objęcia przodownictwa w rozgrywkach. W sumie chyba wiedzą co robią. Jedyny raz w historii kiedy dostąpili tego zaszczytu wytrzymali tylko jedną kolejkę. 30 września 2006 roku Korona wygrała w Wodzisławiu z Odrą 2-1 i wskoczyła na pierwsze miejsce. Gazety pisały, że może to właśnie jest nowy mistrz, bo jak mało która drużyna, Korona potrafiła wówczas wygrywać trudne gry z murującymi bramkę i łamiącymi kości rywalami typu Odry. Po dwutygodniowej przerwie na reprezentację MKS …przegrał dwa kolejne spotkania, w których była zdecydowanym faworytem.

Stan żólto-czerwonej dominacji utrzymuje się w lidze od dobrych kilku tygodni, ale wydaje się, że na rynku pojawił się trzeci ważny gracz. Legia w krótkim czasie pokonała obu sensacyjnych liderów. Wczorajszy tryumf nad Jagiellonią jest czwartą z rzędu ligową wygraną tego zespołu. Gol strzelony po rzucie rożnym to obecnie główny temat dyskusji. Mówi się, że to najsilniejsza broń podopiecznych Macieja Skorży. Ciężko się z tym nie zgodzić, duża część dorobku bramkowego Legii pochodzi właśnie z tego źródła. Z pamięci mogę wyliczyć mecze z Cracovią, Lechem, Koroną, Górnikiem, Widzewem i ten wczorajszy z Jagą, które Legioniści wygrali głównie za sprawą rzutów wolnych/rożnych/karnych. 6 meczów, czyli bagatela 18 punktów. Wydaje się, że stołeczna ekipa znalazła i zagospodarowała niszę, która na ten moment odróżnia ją od pozostałych drużyn ligi. Bo trzeba przyznać, że piłkarsko przewagi nad resztą zespołów za bardzo nie widać. Co wynika z tego zjawiska?  Już po najbliższej kolejce Legia może przesunąć się na 2. miejsce, choć jeszcze 7 kolejek temu bliżej było jej I ligi niż pierwszego miejsca. Kalendarz rozgrywek ułożył się tak, że podopieczni Skorży mogą okazać się największym beneficjentem meczu na szczycie: Korona – Jagiellonia. Problem jest jeden – trzeba pokonać, podbudowaną wygraną z Cracovią, Wisłę.

Drugie w ciągu miesiąca żółto-czerwone derby, znów  odbędą po kolejce, w której zarówno Jaga jak Korona przegrały swoje spotkania. Dla Korony spotkanie to będzie drugą szansą na objęcie pozycji lidera, porażka może oznaczać spadek na 3. miejsce. Wydaje się, że może to być bardzo ważny mecz dla przyszłości obu klubów. Ewentualna porażka, może oznaczać, szczególnie w przypadku mającej 2 punkty mniej Korony niebezpieczne zbliżenie się to ,,wiru” środka tabeli. W najbliższy weekend kieleccy kibice będą ściskać kciuki nie tylko za swoich ulubieńców, z utęsknieniem będą też oczekiwać wygranej znienawidzonej przez siebie Wisły z Legią. Coraz ciekawiej dzieje się w naszej piłce.


pubsport.pl
Damian Ślusarczyk
29 lat, wychowany pod Kielcami, mieszka w Manchesterze, PubSport.pl z małymi przerwami ogarnia od 8 lat. Stale udowadnia, że jest w stanie znaleźć "coś" ciekawego w każdej dyscyplinie sportu. Obserwuj mnie na Twitterze
http://www.pubsport.pl/