Cudowna Marta

Kobieca piłka nożna nie jest śledzona na świecie z taką uwagą jak męska. Nie powinno to jednak
oznaczać, że nie jest warta uwagi. Na całym świecie pełno jest pań, które grają na boiskach,
chcąc być tam dostrzegane. I powinny, bo prezentują umiejętności godne największych gwiazd
hiszpańskiej Primera Division.

A jedną z takich bohaterek jest dla mnie w ostatnim czasie Marta Vieira da Silva. Urocza
mistrzyni z Brazylii od wielu lat sięga po laury na całym świecie. Wystarczy wspomnieć, że
ciemnowłosa piłkarka została już pięciokrotnie wybrana najlepszą zawodniczką świata FIFA.
I patrząc na jej wyczyny na boisku nie sposób się dziwić dominacji w licznych plebiscytach.
Ewentualnie można spojrzeć w kartotekę z dotychczasowej kariery, aby zostać oszołomionym
Marty osiągnięciami w Europie i w obu Amerykach.

Obecnie utalentowana i, nie bójmy się tego słowa, wspaniała Marta gra w USA w koszulce
jedenastki z Nowego Jorku. Wcześniej reprezentowała barwy Santosu czy szwedzkiego
ambitnego klubu Umea IK. I w obu tych zespołach była jedną z najskuteczniejszych piłkarek.
Fani i obserwatorzy potrafili to docenić wybierając ją choćby najlepszą zawodniczką ligi. To,
a także genialne występy w reprezentacji Brazylii sprawiają, że dzisiaj Marta może stanowić
inspiracje dla grających pań. Szczególnie, że niewiele ustępuje ona umiejętnościami męskim
reprezentantom najpopularniejszego sportu świata.

Liczba trofeów, po które sięgnęła utalentowana zawodniczka poraża. W męskiej piłce taka
absolutna dominacja byłaby nie do pomyślenia. Czy to oznacza, że wśród grających
dziewczyn nie ma takiej konkurencji? Czy to oznacza, że Marta jest tak bardzo wyjątkowa?
Yes and no. To wspaniała kobieta, która może stanowić wzór dla dziesiątek kolegów
i  koleżanek na całym świecie, ale miejmy nadzieję, że na świecie równych jej talentów
jest choć jeszcze kilka. Jeśli tak, to warto bliżej przyjrzeć się kobiecej piłce nożnej, która
wcale nie musi być nieporadna, nieciekawa i zabawna, jak pewnie parę setek męskich kibiców
myśli.


pubsport.pl