Cudy Smudy

Franciszek Smuda powołał dziś piłkarzy na towarzyski mecz z Portugalią, który odbędzie się 29 lutego na Stadionie Narodowym w Warszawie. Niespodzianki są, nawet miłe. Podczas konferencji prasowej, którą pokazała stacja Orange Sport selekcjoner błysnął poczuciem humoru i wyjaśnił kilka ważnych spraw związanych z przygotowaniem do Euro 2012.

Niemal na każdej pozycji są jakieś przetasowania. Oprócz bramkarzy, tu Smuda jest twardy i namiętnie powołuję duet „Kanonierów”, Szczęsnego i Fabiańskiego.  W obronie znalazło się miejsce dla Marcina Kamińskiego, obrońcy Lecha Poznań. Pod tym aspektem należy pochwalić Franza. Da szansę zaprezentować się młodemu, utalentowanemu zawodnikowi, który będzie zbierał ostrogi i kto wie, może defensor Lecha zagra na Euro. Następnym pokerowym zagraniem jest zaproszenie dla Sebastina Boenischa. Chłopak stracił prawie 2 lata gry. Ale chce grać dla Polski, przyjeżdżał na mecze biało-czerwonych i Smuda chce go za to wynagrodzić. Trener mówił, że to alternatywa dla Wawarzyniaka, fakt lewa flanka to nie nasza narodowa pozycja. Ale powoływać rekonwalescenta na parę miesięcy przed Euro. Cóż, może Smuda ma rację, jeśli będzie dobrze grał, to selekcjoner miał nosa.

W pomocy znalazło się miejsce dla Kamila Grosickiego i Sebastiana Mili. Ten pierwszy na prawdę zasługiwał na powołanie do reprezentacji jak mało kto. Regularnie gra i strzela dla tureckiego Sivasspora. Mila młodzieniaszkiem nie jest, ale to bystry piłkarz i przyda się Smudzie.

O ile powołanie dla Lewandowskiego jest oczywistością, to  znalezienie się Ireneusza Jelenia wśród powołanych jest dość niespodziewane. Warunkiem Smudy jest, jeśli grasz w klubie, grasz dobrze, to masz szansę na powołanie. A jeśli nie grasz to won.  A tu „Jelonek” dostał powołanie, bo według selekcjonera jest szybki, strzela bramki itp.. To wystarczy, aby go sprawdzić przed Euro. Powołania nie dostał Brożek i słusznie, bo zmienił klub i formy na razie nie ma. A Sobiech wymieniany przez dziennikarzy wśród pominiętych, gra, według Smudy za mało.

Smuda był pytany o sprawy Stadiony Narodowego, dyplomatycznie mówił, że wszystko jest ok., że to nie jego sprawa. Padło też pytanie o Boruca, „Franz” powiedział, iż temat jest definitywnie zamknięty. Została też poruszona kwestia minister Muchy. Smuda z uśmiechem powiedział, że jest piękną kobietą i na pewno sobie poradzi.  W roli prowadzącego bardzo dobrze poradził sobie Tomasz Rząsa, dyrektor reprezentacji ds. mediów, ukrócił pytanie o oddanie premii, jaką wypaliło Smudzie Zagłębie Lubin za korupcyjny awans do europejskich pucharów. Katastrofalnie zaprezentowała się ekipa Weszlo!, zadawali głupie pytanie albo takie, które wcześniej padały. Zapomnieli się przedstawić, zachowanie było nieadekwatne do poziomu tekstów na stronie. Za to Smuda błysnął, pytany o PZPN, odpowiedział, że wie od Tomaszewskiego, że trzeba wszystkich trzeba stawić przed prokuratorem.

Kadra Polski na mecz z Portugalią:

Bramkarze: Wojciech Szczęsny, Łukasz Fabiański.

Obrońcy: Łukasz, Piszczek, Marcin Wasilewski, Damien Perquis, Jakub Wawrzyniak, Marcin Kamiński, Grzegorz Wojtkowiak, Tomasz Jodłowiec, Sebastian Boenisch.

Pomocnicy: Eugen Polanski, Dariusz Dudka, Adam Matuszczyk, Adrian Mierzejewski, Jakub Błaszczykowski, Kamil Grosicki, Ludovic Obraniak, Maciej Rybus, Sebastian Mila,Sławomir Peszko.

Napastnicy: Robert Lewandowski, Ireneusz Jeleń.


pubsport.pl
Bartosz Śliwicki
Uczeń gimnazjum, mieszkaniec Sompolna, fanatyk sportu. Lubi futbol w najwyższym wydaniu, ale nie gardzi biegami i skokami w zimę. Często ślęczy nad tenisem, namiętnie śledzi poczynania Radwańskiej i Janowicza. Pseudo-erudyta, nieokrzesany humanista, ministrant, ironista, leń i naczelny krytyk wszystkiego. Gustujący w refleksyjnych filmach oraz Depeche Mode. Żarliwy entuzjasta reportaży i Jerzego Pilcha.