LM: Cypr zdobyty przez Real

Apoel Nikozja przegrał z Realem Madryt 0:3 na GSP Stadium i ma już tylko iluzoryczne szanse na awans do półfinału Ligi Mistrzów.

Gospodarze byli nastawieni ultra-defensywnie i w przeciągu 90 minut nie oddali ani jednego celnego strzału. Królewscy na bramkę Chiotisa strzelali 22 razy, ale tylko trzy razy piłka znalazła drogę do siatki. Co ciekawe, arbiter spotkania nie musiał sięgać po kartonik.

Gospodarze postawili na wysoki pressing i zmuszali gości do wymiany podań głównie w okolicach linii środkowej boiska. Za rozprowadzenie piłki odpowiadali Sami Khedira…..i Nuri Sahin. Turek otrzymał szansę w meczu ligowym z Realem Sociedad, ale mimo to jego pojawienie się na murawie było sporym zaskoczeniem. Były zawodnik Borussi Dortmund mógł mieć na koncie asystę, ale z trzech metrów do bramki nie trafił Karim Benzema.

Wszyscy jesteśmy zadowoleni z Şahina. To fantastyczny chłopak, który ciężko walczył, że pokonać trudności po przejściu do Realu Madryt, którymi były brak gry i treningów. Wiedzieliśmy, że będziemy długo utrzymywać się przy piłce i dlatego uważaliśmy, że to będzie dla niego odpowiedni dzień.

Już w 13 minucie boisko na noszach opuścił Marcelo Oliveira. W jego miejsce wszedł…Kaka. Jego prawdziwe imię i nazwisko to: Claudiano Bezerra da Silv Kaka.

Pierwsza połowa stała pod znakiem ciągłych ataków Los Blancos, którzy nie potrafili się przebić przez szczelny mur. W defensywie dobrze spisywał się Paulo Jorge, który mógłby zostać uznany zawodnikiem meczu, gdyby Apoel zremisował bezbramkowo na Cyprze. Między słupkami kilka groźnych dośrodkowań wyłapał Dionisis Chiotis. Golkiper przeniósł także nad poprzeczkę strzał Karima Benzemy. Po 45 minutach na tablicy widniał wynik bezbramkowy i nic nie zapowiadało gradu goli. Mecz był toczony w powolnym tempie, aczkolwiek przyjezdni dominowali, rozszerzając grę i przerzucając ciężar gry głównie na lewą flankę.

W 59 minucie Aiton zakręcił trzema obrońcami, zrobił kilka zwodów i upadł w ferworze dryblingu. Arbiter podyktował rzut wolny dla gospodarzy w okolicach szesnastu metrów od bramki Ikera Casillasa. To co sprawiało Królewskim problem w poprzednich spotkaniach czyli stałe fragmenty gry, dziś nie mogły wnieść zagrożenia. Portero Realu w trakcie spotkania nie musiał interweniować. Mecz spokojnie obserwował z pozycji widza.

Ożywienie w grze przyniosło wprowadzenie na plac  gry dwóch Brazylijczyków: Marcelo i Kaki. Higuain był niewidoczny i nie sprawdzał się, gdy Real nie zbliżał się w okolice pola karnego. Fabio Coentrao przy indolencji ofensywnej gospodarzy ustąpił pola kreatywniejszemu a ataku Marcelu.

Zmiany przyniosły skutek w ekipie Jose Mourinho. Na kwadrans przed końcem spotkania wynik meczu otworzył Karim Benzema korzystając z podania Kaki.

Chwilę później akcja Brazylijczyków zakończyła się golem na 0:2. Marcelo przejął piłkę w środku pola i wślizgiem z linii bocznej posłał piłkę do niepilnowanego Kaki, któremu pozostawało dostawić nogę na szóstym metrze i skierować futbolówkę do pustej bramki. Był to drugi gol w szóstym spotkaniu Ligi Mistrzów byłego zawodnika Milanu.

Najskuteczniejszym strzelcem Realu Madryt w Lidze Mistrzów z siedmioma trafieniami jest Karim Benzema. Francuz został obsłużony przez Mesuta Ozila i wewnętrzną częścią stopy strzelił w prawy róg bramki.

Tego wieczoru „dziewiątka” mógł mieć na koncie hat-trick gdyby wykorzystał dogranie Cr7. Złe przyłożenie stopy poskutkowało fatalnym kiksem.

Trzy bramki są dużą zaliczką przed rewanżem na Bernabeu, który wydaje się już tylko formalnością na drodze do półfinału Królewskich. Piłkarz oddając plac pokazali dziś brak jakichkolwiek skłonności ofensywnych. Brak przepływu między liniami i zmęczenie wpłynęło na błędy w kryciu w końcówce. Oddając piłkę i ograniczając posiadanie piłki do maksymalnie 30% zespół Ivana Jovanovica był skazany na porażkę.

 Musieliśmy zagrać dobrze, żeby wygrać. Prezentowaliśmy się dobrze w obronie i uniknęliśmy kontr, dobrze rozprowadzaliśmy piłkę, a kiedy strzeliliśmy bramki, zakończyliśmy dwumecz – powiedział po meczu Mourinho. – APOEL zagrał bardzo dobrze, jak na swoje możliwości, bez siły ekonomicznej i piłkarskiej innych drużyn z Ligi Mistrzów, ale ze świetną organizacją.


pubsport.pl
Kasia Bącalska

Dziennikarstwem zainteresowałam się paradoksalnie w klasie dziennikarskiej. Zaczynałam od organizacji wydarzeń kulturalnych w Katowicach m.in (Tydzień Teatrów Lalkowych), reportaży z „dzielnicy”, felietonów sportowych dla gazetki szkolnej i tekstów „do szuflady”. Przestało mi to wystarczać i zaczęłam publikować na pubsport.pl (znaleźć mnie też możecie na blogu – jedenastunamurawie.blox.pl) oraz na portalu transfery.info. W marcu tego roku poprowadziłam prezentację zawodników GKS Katowice wespół z Radosławem Bryłką – rzecznikiem klubu. Od października studentka…..choć jeszcze nie wie jaki kierunek i lokalizację weźmie na ster.

http://jedenastunamurawie.blox.pl/html