Czas na rewanż

Już w tą środę na San Siro będziemy świadkami meczu pomiędzy Interem, a Bayernem. Obie drużyny spotkały się już w ubiegłorocznym finale Ligi Mistrzów. Wtedy górą był Inter. Teraz, jest okazja na srogi rewanż.

I Bayern i Inter w tym sezonie nie porywają, ani grą, ani wynikami. Mało kto wierzy, że jednej z tych drużyn uda się powtórzyć wyczyn z poprzedniej edycji tych elitarnych rozgrywek. W Interze nie ma już Mourinho. Wiemy, kto to był  i nie będę się już tu rozpisywał o jego dokonaniach w ekipie „Nerro-Azzurich”. To nie jest już ta sama drużyna. Nie chodzi mi tu o zawodników(ci raczej się szczególnie nie pozmieniali) tylko raczej o charakter drużyny , niezwykłą chęć zwycięstwa i podążanie do celu, nawet gdy wymaga to nadludzkiego wysiłku. A wszystko zaczęło się od przyjścia Beniteza. Hiszpan miał być kimś, kto będzie kontynuował pracę i sukcesy Mourinho. Jednak od początku nie było kolorowo. Przegrany finał Superpucharu Europy, slaba pozycja w lidze i Champions League. Zaaowocowało to niechlubnym zwolnieniem. Przyszedł były trener odwiecznego rywala zza miedzy, Milanu. Mowa tu o Brazylijczyku Leonardo. On na szczęście dla fanów mistrza Włoch wszystko w miarę fajnie poukładał. Zespół na razie plasuje się na trzeciej pozycji w lidze. Niestety, nie brakło też licznych podknięć i strat punktów.

Na przeciw Bayern. Wspominałem już o tym jaka może rządzić w graczach Bayernu chęć zrewanżowania się za fnał w Madrycie. Wspominałem też jednak, że Bawarczycy nie porywają i nie grają tak ładnie, skutecznie i widowiskowo jak w zeszłym sezonie. Jednak, przez bardzo dużą część dotychczasowego sezonu Bayern grał, albo bez Riberiego, albo bez Robbena. Wiemy ile znaczą oni dla Bayernu. Potrafią wziąć grę na siebie w bardzo trudnych momentach, wygrać pojedynek jeden na jeden, wrzucić, uderzyć. W ostatnich dwóch ligowych spotkaniach Bayernu widać było, że zespół zaczyna wracać na właściwe tory. Otóż, najpierw rozbili Hofenhaim 4:0, a tydzień później pokonali zawsze groźną, nieprzewidywalną ekipę FSV Mainz. Jednak mistrzostwo kraju staje się powoli niemożliwe, bo Borussia Dortmund ma już przewagę 13 punktów nad Bayernem. Może to doda jeszcze więcej motywacji ekipie z Bawarii.

Zatem, faworyta wskazać nie łatwo. Dla mnie po ostatnich efektownych zwycięstwach Bayernu i mniej efektownych Interu oraz dostępności Francka Riberiego i Arjena Robbena lekkim faworytem jest ekipa, bądź co bądź aktualnego mistrza Niemiec.


pubsport.pl
Daniel Flak
Mam czternaście lat. Uwielbiam sport, a w szczególności piłkę nożną, w której zakochałem się oglądając w telewizji Mistrzostwa Świata w Niemczech. Od tego czasu regularnie trenuje i gram w klubie, obecnie w Rakowie Częstochowa. Oprócz tego, wielką przyjemność sprawia mi pisanie o futbolu. W przyszłości chciałbym zostać dziennikarzem sportowym. Prowadzę bloga, na którego serdecznie zapraszam: http://daniel99.blox.pl/html
http://daniel99.blox.pl