Czas Najeźdźców?

Liga NFL w tym sezonie potrafi być nieprzewidywalna. W najmniej spodziewanych momentach zwycięstwa odnoszą zespoły, na które nikt nie stawia. Jednym z nich są Oakland Raiders, Kalifornijczycy rozbili już drugiego rywala z rzędu.

W Polsce Raiders są znani z jednego prostego powodu ? od 10 lat ich barwy reprezentuje jedyny Polak w NFL ? Sebastian Janikowski. W USA ekipa z Oakland jest uznaną marką, w historii trzy razy zdobywała mistrzostwo. Ostatnie lata to jednak pasmo niepowodzeń, ostatni raz w Play Offs Najeźdźcy zagrali osiem sezonów temu (dotarli do Super Bowl, który przegrali wysoko z Tampa Bay Buccaners).

Drużynę kojarzy się głównie z osobą kontrowersyjnego właściciela – Ala Davisa którego niektóre decyzje personalne przyprawiają kibiców z Oakland o ból głowy. Synonimem kryzysu z jakim borykają się Raiders w ostatniej dekadzie są nietrafione wybory w kolejnych draftach. Pomimo wysokiego numeru wynikającego ze słabej pozycji w ligowej tabeli, Davis rzadko wybierał graczy będących realnym wzmocnieniem. Sztandarowym przykładem jest wybór z numerem pierwszym w drafcie 2007 roku rozgrywającego JaMarcussa Russella. Zawodnik ten po trzech fatalnych sezonach został w tym roku zwolniony z klubu i wciąż pozostaje bez zatrudnienia. Przez analityków określany jest jedną z największych wpadek w historii draftu NFL. Także obsada stanowiska Head Coacha nie zawsze była trafna. W 2007 roku pracę z zespołem rozpoczął młody trener ? Lane Kiffin, gdy debiutował w NFL miał 31, co czyniło go najmłodszym trenerem ligi. Kiffin nie udźwignął jednak ciężaru pracy w lidze zawodowej i szybko przeniósł się do NCAA. Z Raiders rozstał się w niezbyt miłych okolicznościach. W tamtym czasie dość popularny był pogląd, że drużynie lepiej zrobiłoby usunięcie się w cień Davisa, a nie zmiana szkoleniowca.

Kiffina zastąpił bardziej doświadczony Tom Cable, dotychczasowy trener linii ofensywnej. Początkowo nic się nie zmieniło w formie zespołu. To był wciąż ten sam chimeryczny team przegrywający mecz za meczem, jednocześnie potrafiący zwycięstwo w momencie, gdy wszyscy wieszają na nim przysłowiowe psy. Za trenerem murem stały jednak jego dotychczasowe osiągnięcia. Wszędzie tam gdzie się do tej pory pojawiał, potrafił zbudować naprawdę ciekawy atak. Wydaje się, że cierpliwość włodarzy kalifornijskiej drużyny została wynagrodzona. W obecnym sezonie Raiders legitymizują bilansem 4-4. Gdyby nie fatalne kopnięcie Janikowskiego w końcówce meczu z Arizoną, byłoby 5-3. Szczególnie dużo mówi się o Oakland w ostatnich dwóch tygodniach, kiedy to ograli oni we wspaniałym stylu Denver Broncos i Seattle Seahawks. Zdobywali w nich kolejno 59 i 33 punkty, po raz pierwszy w historii ofensywa w dwóch kolejnych spotkaniach zdobyła ponad 500 jardów. Jak na razie to tylko 2 mecze. Można uznać, że każdemu może się zdarzyć. Trzeba jednak pamiętać, że Oakland nie zdarza się często. Ostatni raz dwa mecze z rzędu wygrali w ostatnich dwóch grach sezonu 2008. cztery wygrane spotkania? Ostatnio zdarzają się regularnie, ale w 16 nie 8 meczach.

W najbliższym czasie rywalami bohaterów dzisiejszego tekstu będą: Chiefs, Steelers, Dolphins i Chargers. Szykuje się prawdziwa weryfikacja formy ze środkowej części sezonu.

Od występu we wspomnianym Super Bowl, Raiders nigdy nie wygrali więcej niż 5 spotkań w sezonie. W tym roku szansa na to jest ogromna, choć wydaje się, że nie o tym myślą fani Najeźdźców. Im po głowie chodzi chyba zestawienie słów, które jeszcze niedawno uznalibyśmy za błąd logiczny. Jednakże od dwóch tygodni Raiders co raz bardziej pasuje do Play Offs.


pubsport.pl
Damian Ślusarczyk
29 lat, wychowany pod Kielcami, mieszka w Manchesterze, PubSport.pl z małymi przerwami ogarnia od 8 lat. Stale udowadnia, że jest w stanie znaleźć "coś" ciekawego w każdej dyscyplinie sportu. Obserwuj mnie na Twitterze
http://www.pubsport.pl/