Czy jest szansa na lepsze jutro?

Reprezentacja Polski podejmuje dziś reprezentację Grecji. Czy Polacy po nieoczekiwanej porażce w Kownie na betonie i piasku, oraz atmosfery skandalu(któryś raz z kolei) zdołają dzisiaj zagrać mecz z Grecją z podniesionymi głowami i na maksimum swoich umiejętności, możliwości?

Słówko o przeciwniku

Grecja to, jak zapewne wiecie, Mistrz Europy z 2004 roku. Wtedy była to wielka sensacja. Jednak, jak pokazała przyszłość była to tylko jedna impreza, jeden miesiąc, kilka meczów. Potem było już tylko gorzej. Nieudane eliminacje do MŚ 2006, gdzie podopieczni niemieckiego szkoleniowca- Otto Rehaglla, zajęli dopiero czwarte miejsce, ze stratą ośmiu punktów do miejsca premiowanego awansem. Lepiej było w eliminacjach do Euro, gdzie zajęli pierwsze miejsca, gorzej w imprezie głównej. Na MŚ w RPA odpadli w grupie. Teraz, w eliminacjach do naszego Euro są na miejscu pierwszym, z jednym punktem przewagi nad Chorwacją. Rywal, chyba w naszym zasięgu, lecz nie ma się co oszukiwać, że to południowcy są faworytami.

,,Fakt” i kolejny skandal?

Niestety, znowu wokół reprezentacji powstają tematy zastępcze. Teraz wszystko wzięło się od jednego artykułu w ,,Fakcie”, który wiadomo, że żyje takimi często wymyślanymi skandalikami, czy poważniejszymi skandalami. Tym razem, według gazety tej, sześciu piłkarzy naszej kadry poszło sobie do jednej z agencji towarzyskich, wiadomo po co. Piłkarze tego nie potwierdzają oczywiście, nie ma się im co dziwić. Nie za bardzo wiadomo, czy coś jest na rzeczy, bo właściwie zaczęło się od tego jednego artykułu. Teraz, oczywiście pisze już o tym pół, albo nawet więcej Polski, ale na ten moment żadnych dowodów na owe zdarzenie nie ma. Może ktoś się tym zainteresuje, pójdzie do tejże przykładowej agencji i trochę popyta, czy to zdarzenie naprawdę było, czy są chociażby jakieś podejrzenia w tej sprawie.

Dziennikarze niestety sami  sobie trochę ,,dokopali”, ponieważ teraz piłkarze do momentu odwołania, nie będą udzielać żadnych wywiadów. To całe zamieszanie na pewno bardzo negatywnie wpływa na sam zespół. Teraz w zespole może brakować tego luzu, tej fajnej atmosfery, a co za tym idzie dobrej gry, choć do tego ostatnimi czasy zdąrzyliśmy przywyknąć.

,,Żewłak” kończy

Niestety, ma to być ostatnie spotkanie w kadrze naszego byłego kapitana Michała Żewłakowa. Być może by tego nie było, gdyby nie ta amerykańska ,,wycieczka” i późniejsze bardzo ostre wypowiedzi  w stosunku do Smudy Boruca i ciut mniej ostre samego Żewłakowa. Jednak nie będę może opowiadał całej tej historii, którą zapewne doskonale znacie.

Najgorsze, przynajmniej dla mnie jest to, że Żewłakow w kadrze by nam się jeszcze przydał. Owszem zdarzały mu się pomyłki, ale nie tak często jak naszym obecnym stoperom, którzy zresztą co mecz są często inni. Michał ma to doświadczenie, zebrane w tych 101 meczach rozegranych w kadrze, ma to doświadczenie dzięki kilkudziesięciu występom w Lidze Mistrzów na przeciw najlepszych. Dodatkowo, w porównaniu do niektórych naszych stoperów ma dużo lepszą technikę. Moim zdaniem, Żewłakow dzisiaj powinien tak zasuwać, że Smuda jeszcze nieraz go powoła….:)

Same problemy

Reprezentacja Polski napawdę stacza sie coraz niżej. Wszystkiego, ale przegranej z Litwą to się nie spodziewałem. Myślałem, że po zwycięstwie z WKS-em i fuksiarskim, ale również zwycięstwie z Norwegią, kadra wychodzi na prostą.

Piątkowy mecz może wyglądałby lepiej gdyby murawa, której właściwie nie było, była lepiej przygotowana. Jednak bezpośredniej winy na stan boiska zrzucać nie można, no bo jak się z trzech metrów trafia w słupek(patrz: Kamil Grosicki) to nie ma co myśleć nawet o remisie.

Dodatkowo, dochodzą straszne błędy w obronie, wręcz karygodne na poziomie A-klasy. Pierwszy ze stoperów Arkadiusz Głowacki, gdy dostaje piłkę od razu wywala ją jak najdalej, ogarnia go panika, nie wspomnę o całkiem ładnej asyście przy pierwszym golu dla Litwinów. Drugi ze stoperów, Kamil Glik – nie widzę w tym chłopaku nic, co wyróżnia go ponad przeciętność. W Serie A oprócz paru meczów w Bari, popełnia bardzo dużo, często kosztownych błędów. Równie dobrze można powołać jakiegoś niezłego gracza z I-ligi…

Cóż miejmy nadzieję, albo chociaż troszeczkę, że Polska do Euro będzie dobrze przygotowana, a cała impreza zakończy się sukcesem i finansowym i sportowym. Mało możliwe, ale trochę optymizmu nie zaszkodzi.

 

 

 


pubsport.pl
Daniel Flak
Mam czternaście lat. Uwielbiam sport, a w szczególności piłkę nożną, w której zakochałem się oglądając w telewizji Mistrzostwa Świata w Niemczech. Od tego czasu regularnie trenuje i gram w klubie, obecnie w Rakowie Częstochowa. Oprócz tego, wielką przyjemność sprawia mi pisanie o futbolu. W przyszłości chciałbym zostać dziennikarzem sportowym. Prowadzę bloga, na którego serdecznie zapraszam: http://daniel99.blox.pl/html
http://daniel99.blox.pl