Czy Małysz wygrałby na takiej skoczni?

Jesteśmy w wyśmienitych nastrojach, Małysz po prawie czterech latach oczekiwania znów wygrał i to wygrał w Zakopanem. Adamowi gratulujemy i życzymy powtórki z rozrywki jutro i w niedzielę. My natomiast zapraszamy na sentymentalną podróż, bynajmniej nie po największych sukcesach Orła z Wisły… Zresztą zobaczcie sami.

Krzysztof Sędzicki w tym tygodniu zaproponował zmianę kalendarza Pucharu Świata w skokach. Wymyślił, że by zwiększyć popularność skoków w Azji można by zorganizować tam swego rodzaju Asia Cup, czy coś w tym stylu. Przyznam, że pomysł bardzo mi się spodobał, bo przecież Japonia, to jeden z nielicznych pozaeuropejskich krajów mających silną drużynę skoków. Ogólnie Japończycy jako jedni z nielicznych wiedzą o co w skokach chodzi (poza Europą rzecz jasna). Innym miejscem, gdzie przydałoby się wypromować tę dyscyplinę jest Ameryka Północna, z USA na czele. Szczególnie, że kraj ten ma nie lada tradycje w skokach. Nie chodzi tu wcale o świetnych skoczków. Jedyny ich medal olimpijski (brąz) w tej dyscyplinie pochodzi z 1924 roku, a zdobył go pochodzący z Norwegii Anders Haugen. Chodzi o inne tradycje. To tyle gadania, teraz zapraszam was do obejrzenia zdjęć, które dziś widziałem po raz pierwszy i byłem nieco w szoku.

To zdjęcie wykonano w 1954 roku w Chicago na stadionie Solider Field (tak tym na którym niedawno graliśmy z USA, tym na którym w NFL grają Chicago Bears) To nic innego jak tymczasowa skocznia narciarska zbudowana na tym stadionie. Co ciekawe nie była to pierwsza wersja skoczni. Pierwszy raz zawody w skokach na Solider Field rozegrano w 1937.

Ale to nie jedyna ,,ekstrawagancka” budowla w USA. Jak się okazuje przed ponad pół wieku budowanie skoczni tymczasowych było w całej Ameryce dość popularne. Swoje trzy grosze wrzucili też Kanadyjczycy. Przed państwem Empire Stadium w Vancouver, który w 1958 roku zmienił się w skocznię narciarską:

Kilka lat potem skoki otarły się o Hollywood i zawitały do ,,el ej”. Tym razem gościny udzielili im bejsboliści LA Dodgers. Efekt końcowy zapiera dech w piersiach:

Skocznia z 1963 roku również nie była pierwszą w Los Angeles. Zawody rozgrywano tam już ponad dwadzieścia lat wcześniej na skoczni zbudowanej na trybunach Los Angeles Coliseum.

Ostatnio sporo słyszy się o problemach z zagospodarowaniem budowanego właśnie Stadionu Narodowego w Warszawie. W dzisiejszym dniu doskonale widać jak popularne są u nas skoki narciarskie, wiecie już zapewne o czym myślę. Skoro takie ,,cuda” dało się zbudować 60 lat temu, to czemuż nie zrobić tego i dziś? Myślę, że wielu skoczków chciałoby wykonać próbę w podobnych okolicznościach:



pubsport.pl
Damian Ślusarczyk
29 lat, wychowany pod Kielcami, mieszka w Manchesterze, PubSport.pl z małymi przerwami ogarnia od 8 lat. Stale udowadnia, że jest w stanie znaleźć "coś" ciekawego w każdej dyscyplinie sportu. Obserwuj mnie na Twitterze
http://www.pubsport.pl/