Czy naszym skoczkom wystarczy sił?

Sezon w skokach narciarskich trwa już miesiąc, ale przed nami jeszcze trzy kolejne bardzo wymagające miesiące. Tymczasem nasi zawodnicy już osiągają znakomite wyniki, mówi się nawet o pewnej biało-czerwonej dominacji. Wszystko przepięknie, lecz czy da się to utrzymać do Sochi?

Dokładnie rok temu (przełomowe konkursy w Engelbergu) Polacy zaczęli podnosić się z kolan. Było tak źle, że trener Łukasz Kruczek chciał podać się do dymisji. Tymczasem forma przyszła nieco później i z naszych skoczków mieliśmy jeszcze mnóstwo pociechy. Głównym sprawcą naszej radości był Kamil Stoch, ale przecież w kapitalnej formie byli również Maciej Kot, Dawid Kubacki i Piotr Żyła. Tego ostatniego uwielbiamy nie tylko za sportowe wyniki, lecz także (a może przede wszystkim) za wypowiedzi, jakich udziela w mediach.

Powróćmy do teraźniejszości. Już teraz sytuacja wygląda na lepszą niż na mecie poprzedniego sezonu. To musi cieszyć, bo cudownie jest widzieć Polaków stających na podium konkursów Pucharu Świata, ale najwięcej obaw budzi kwestia formy na Igrzyska Olimpijskie – imprezę tej zimy zdecydowanie najistotniejszą.

Załóżmy scenariusz najbardziej pesymistyczny. Ja widzę to tak: w tej chwili wielu zawodników jeszcze nie ustabilizowało formy i przygotowuje jej szczyt na połowę lutego. Tymczasem Polacy wykorzystują to, że inni jeszcze do optymalnej dyspozycji nie doszli i zajmują miejsca w czołówce, wygrywają, stają na podium. Ale co z tego, skoro na Krasnej Polanie konkurenci będą szybować daleko, a u podopiecznych Łukasza Kruczka pojawi się syndrom zmęczenia, wypalenia. Utrzymanie tak wysokiej formy przez cały sezon (albo chociaż jego 3/4) graniczy niemal z cudem. Kiedyś przecież musi nastąpić kryzys.

 

Przejdźmy zatem do jasnej wersji scenariusza. Nawet sam Adam Małysz twierdzi, że to jeszcze nie jest szczyt możliwości naszych zawodników (strach pomyśleć, jak on będzie wyglądał). Przecież mamy tak doświadczony sztab szkoleniowy, że ludzie tam pracujący na pewno wiedzą, co robią. Także nasi reprezentanci nie są przecież nowicjuszami. Kamil Stoch, Piotr Żyła, czy nawet Maciej Kot i Dawid Kubacki to zawodnicy, którzy już są obyci w startach ze ścisłą czołówką i powinni znać swoje możliwości. A my mamy się po prostu cieszyć i ufać, że tak pozostanie do samego końca.

Od siebie dodam tyle, że bez względu na to, czy forma na Igrzyska będzie, czy nie, zapowiada nam się fascynująca walka w Turnieju Czterech Skoczni. Jeśli nawet faktycznie na rosyjskich igrzyskach nie będzie dobrych skoków (odpukać w niemalowane!), to chociaż wykorzystajmy maksymalnie aktualną sytuację i dalekie loty naszych rodaków. Czyli: „cieszmy się, póki możemy.”

Powyższe myśli zbudziła we mnie jedna wypowiedź pewnego znanego dziennikarza na Twitterze:

Naprawdę mamy realną szansę na kolejny historyczny wynik, o którym za czasów Fijasa, czy nawet Małysza Polakom się nie śniło. Oto Kamil Stoch jest jednym z głównych faworytów do zwycięstwa w całym tym wielce prestiżowym cyklu. Poza tym do walki włączyć się mogą pozostali nasi reprezentanci, a to da nam jeszcze więcej radości z oglądania skoków w okresie świąteczno-noworocznym.

Więcej zarówno o samym Turnieju Czterech Skoczni, jak i o konkursach Pucharu Świata, które już za nami, (już nie tak bardzo przez pryzmat Polaków) postaram się napisać po świętach, ale przed pierwszym konkursem na Schattenbergschanze.


pubsport.pl
Krzysztof Sędzicki
Uczeń I LO w Łodzi. Już jako przedszkolak oglądałem transmisje sportowe w telewizji. Kilka lat pograłem w koszykówkę, ale nie spodobała mi się i już pod koniec gimnazjum przerzuciłem się na amatorską odmianę siatkówki i skoku wzwyż. Pasjonuję się wieloma dyscyplinami, przede wszystkim piłką nożną, siatkówką, formułą 1 i skokami narciarskimi. Czasami lubię też pooglądać inne sporty, np. koszykówkę, biathlon, tenisa, snookera, darta... Nie ma tygodnia, żebym czegoś nie obejrzał! Tak, uznawaj mnie za sportowego maniaka! Dobrze mi z tym! W przyszłości chciałbym zostać dziennikarzem - komentatorem sportowym. Póki co, próbuję swoich sił na kilku frontach - na blogu (sedzik.blox.pl), tele-sport.pl, TakSięGra TV i właśnie tu, na Pubsport.pl, gdzie piszę artykuły, felietony, relacje i robię kilka rzeczy, których nie widać gołym okiem, gdzieś tam "za kulisami".
http://sedzik.blox.pl