Czy Real się przełamie

Dzisiaj Real Madryt zmierzy się w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów z Lyonem. Ostatatnio „Królewscy” przebrnęli tą feralną 1/8, aż siedem lat temu. Z Lyonem w ciągu tych siedmiu lat spotkali się już dwa razy, dwa razy odpadli. Choć wydawało się, że wszystkie argumenty przemawiają za wicemistrzem Hiszpanii. Zatem, czy Real pod wodzą Mourinho wreszcie się przełamie???

Aż nie do pomyślenia jest, że taka drużyna jak Real Madryt nie prebrnęła 1/8 finału przez siedem ostatnich lat. W każdym kolejnym roku wydawało się, że to jest ten moment, że Real bez problemu, a może i z problemami, ale tą rundę przejdzie. Jednak nigdy się nie udawało. Podobnie jest w tym roku. Jak zwykle, faworytem jest Real i to za nim przemawia więcej argumentów na zwycięstwo. Ale z każdym kolejnym z tych meczów w Champions League przekonanie, że Real wygra po prostu spada. Jednak między tym, a wcześniejszymi przegranymi dwumeczami w 1/8 istnieje jedna, mała, choć może się okazać wielka różnica. Na ławce trenerskiej ”Królewskich”  zasiądzie Jose Mourinho. Owszem, był i Capello i Pellegrini i inni, ale Mou to nie tylko dobry trener. To człowiek, który ma naprawdę kapitalny wpływ na swoich podopiecznych. Nawet z FC Porto, któremu nikt nie dawał szans na półfinał  wygrał Ligę Mistrzów, pokonując po drodze takich rywali jak Manchaster United. Z wiecznie najlpeszym w lidze i wiecznie słabym w Lidze Mistrzów Interem potrafił po to trofeum sięgnąć. Teraz, chce to zrobć po raz trzeci i kto wie czy mu się to nie uda. Jednak na razie, żeby o czymkolwiek myśleć trzeba przejść Lyon.

Za Lyonem przemawia…. no tak w sumie nic za nim nie przemawia, oprócz satystyk oczywiście. Podopieczni Claude Puela na razie w lidze nie czarują, zajmując dopiero czwartą lokatę ze stratą czterech punktów do prowadzącego Lille. Jednak ostatnimi czasy w lidze wiedzie im się całkiem nieźle, ponieważ w ostatnich dwóch ligowych meczach strzelili osiem bramek i tylko jedną stracili. Najpierw, w 23 kolejce pokonali Saint-Etienne 4:1, a w ostatni weekend rozbili Nancy 4:0.

Zatem, statystyki ostatnich potyczek mogą przemawiać za Francuzami, ale to nie zmienia faktu, że Real jest zdecydowanym faworytem tego dwumeczu. Nie wiem jaki Real bęziemy oglądać, ale nie zdziwię się, że po obejrzeniu meczów z poprzedniego roku Mourinho ustawi drużynę defensywie i na kontrę. Może to się wydawać dziwne, ale najważniejsze jest zwycięstwo. Może nie aż tak żeby nastawić na defensywę, lecz moim zdaniem na pewno należy zachować ostrożność i koncentrację w linii defensywnej. W tamtym roku też Real wyszedł hurra-ofensywnie i rzeczywiście, miał swoje sytuację, lecz w pierwszym meczu jednym strzałem Makouna zza pola karnego przegrał. W drugim meczu też nastwili sie ofensywnie. W pierwszej połowie powinno być już z 6:0 dla Realu. Było 2:0, a w końcowce przytrafił się jeden błąd, który wykorzystal Miralem Pjanić i awans stał się niemożliwy. W takim razie głównym czynnikiem może być skuteczność Realu. Oczywiście możecie się ze mną nie zgodzić, ale i tak pewnie to Mou wie najlepiej.


pubsport.pl
Daniel Flak
Mam czternaście lat. Uwielbiam sport, a w szczególności piłkę nożną, w której zakochałem się oglądając w telewizji Mistrzostwa Świata w Niemczech. Od tego czasu regularnie trenuje i gram w klubie, obecnie w Rakowie Częstochowa. Oprócz tego, wielką przyjemność sprawia mi pisanie o futbolu. W przyszłości chciałbym zostać dziennikarzem sportowym. Prowadzę bloga, na którego serdecznie zapraszam: http://daniel99.blox.pl/html
http://daniel99.blox.pl