Czy Wisła Kraków trafi do Raju?

Podopieczni Roberta Maaskanta już w przyszłym tygodniu (12.07.) zagrają pierwszy mecz 2. rundy kwalifikacji Ligi Mistrzów z łotewskim Skonto Ryga. Znajdujący się ciągle w przebudowie mistrz Polski nie powinien mieć problemów z przejściem do kolejnej rundy.

Sytuacja kadrowa Krakowian, głównie za sprawą holenderskiego szkoleniowca oraz jego rodaka dyrektora sportowego Stana Valckxa wygląda stabilnie.

Rywalizację wśród bramkarzy wygrał prezentujący wysoki poziom reprezentant Estonii Sergei Pareiko (34, 26A). Rezerwowym golkiperem jest były kadrowicz reprezentacji Serbii Milan Jovanic (25, 1A), który co prawda nie spełnił pokładanych w nim nadziei, ale z drugiej strony nie przypadkowo przecież został uznany najlepszym bramkarzem ligi serbskiej w sezonie 2009/2010 i jeszcze pewnie nie powiedział ostatniego słowa. Trzecim i czwartym zawodnikiem na tej pozycji są młodzi i utalentowani Polacy. Dużo pożytku w przyszłości z pewnością będzie z etatowego reprezentanta kolejnych drużyn młodzieżowych U-18, U-19 oraz U-20 Filipa Kurto (20, 4A w U-18 i 9A w U-19). Czwarty zawodnik to wracający z wypożyczenia do Górnika Polkowice Łukasz Jarosiński (22).

Przebudowa drużyny rozpoczęta przez Holendrów najbardziej dotknęła defensywę. Po odejściu jej filarów jakimi byli Arkadiusz Głowacki, Marcelo, Junior Diaz oraz Piotr Brożek wydawało się, że ciężko będzie znaleźć ich godnych następców. Tymczasem w obecnej drużynie znajdują się piłkarze, którym udało się wypełnić lukę powstałą po odejściu wymienionej czwórki.

Tego lata pożegnano wprawdzie Słowaka Erika Cikosa (23), którego nie udało się wykupić z FK Petrzalka, a także słusznie okrzykniętego jako nieporozumienie Kameruńczyka Serge Branco (30), z którym nie przedłużono wygasającej umowy.

Na prawdziwego lidera niespodziewanie wyrósł Honduranin, uczestnik ostatnich MŚ w RPA 2010 i turnieju Gold Cup 2011 Osman Chavez (26, 41A), wreszcie definitywnie wykupiony z drużyny CD Platense za kwotę 210 tys. euro. Partnerami Chaveza w sezonie 2011/2012 będą również solidni piłkarze, a wśród nich były reprezentant Holandii Kew Jaliens (32, 10A), były młodzieżowy reprezentant Bośni i Hercegowiny U-21 Gordan Bunoza (23), nominalny pomocnik, ale skutecznie przeklasyfikowany na obrońcę Serb Dragan Paljic (28), sprowadzony za darmo z angielskiego Leicester City wszechstronny Holender Michael Lamey (31) oraz nie mniej wszechstronny były reprezentant Serbii U-21 sprowadzony za 400 tys. euro z Partizana Belgrad Marko Jovanovic (23).

Kadrę uzupełniają młodzi zawodnicy z Polski, którzy jednak stanowią melodię przyszłości: Mateusz Kowalski (24)Łukasz Burliga (23), reprezentant młodzieżowy U-19 Michał Czekaj (19) i najmłodszy ze wszystkich Michał Nalepa (18).

Defensywa Wisły Kraków wygląda więc solidnie, a jej największym problemem może okazać się brak zgrania, co byłoby jednak z czasem łatwe do wyeliminowania.

Najsilniejszą formacją mistrza Polski jest bez wątpienia druga linia, której lideruje kilku zawodników z kapitanem zespołu Radosławem Sobolewskim (34, 32A) na czele. Do silnych punktów należą również znajdujący się w kręgu zainteresowań selekcjonera reprezentacji Izraela Maor Melikson (26, 1A), który z miejsca stał się gwiazdą ekstraklasy, etatowy reprezentant Słowenii Andraz Kirm (26, 39A), jeden z największych polskich talentów Patryk Małecki (22, 7A), mający już za sobą debiut w kadrze u Franciszka Smudy Cezary Wilk (25, 2A), nie spełniony jak na razie w Krakowie z powodu kontuzji rekonwalescent i swego czasu jeden z najlepszych polskich środkowych pomocników Łukasz Garguła (30, 16A) oraz niedoceniany lecz pożyteczny Czech Tomas Jirsak (27).

Zagadką jest na razie nowy nabytek, Argentyńczyk wypożyczony z Quilmes Atletico Club Gervasio Daniel Nunez (23) mogący zagrać z powodzeniem na każdej pozycji po lewej stronie boiska.

Pomimo odejścia utalentowanego lecz tylko rezerwowego w Wiśle Białorusina Michaila Sivakova (23) i Marokańczyka Nourdina Boukhariego (31), który nie spełnił oczekiwań, Maaskant ma w pomocy grupę dobrych, ciekawych oraz wszechstronnych zawodników, którzy stanowią bardzo mocny punkt drużyny. W większości są to doświadczeni reprezentanci swoich drużyn narodowych, a każdy z nich jest w stanie wnieść do gry zespołu nową jakość.
Uzupełnieniem kadry są zawodnicy młodzi, w większości reprezentanci polskich drużyn młodzieżowych, przed którymi być może są bardzo ciekawe kariery: Michał Chrapek (19)Daniel Brud (22) Sebastian Janik (22) oraz również perspektywistyczni i młodzi Krzysztof Mączyński (24)Kamil Rado (20).

Po odejściu do tureckiego Trabzonsporu Pawła Brożka odpowiedzialność za strzelanie bramek spadła na reprezentanta Bułgarii Tzvetana Genkova (27, 14A). Bułgarski napastnik w pierwszym sezonie w nowych barwach spisał się na tyle przyzwoicie, by Maaskant mógł spać spokojnie przed sezonem nadchodzącym.

Holender ma do swojej dyspozycji jeszcze trzech wszechstronnych napastników, wysokiej jak na polskie warunki klasy.
Były reprezentant drużyny narodowej, rekonwalescent Rafał Boguski (27, 6A) powinien poważnie wzmocnić zespół po powrocie do pełni zdrowia, natomiast były reprezentant Serbii Ivica Iliev (31, 2A) to przede wszystkim aktualny król strzelców serbskiej ekstraklasy. Obaj są piłkarzami zarówno skutecznymi w ataku, jak również bardzo wszechstronnymi, gdyż mogą zagrać z powodzeniem także w drugiej linii jako skrzydłowi bądź cofnięci napastnicy.

Najnowszym nabytkiem duetu Maaskant – Valckx jest wypożyczony z belgijskiego RSC Charleroi młodzieżowy reprezentant Izraela David Biton (23). Jest to wysoki, skuteczny napastnik, który powinien stanowić alternatywę dla Genkova.

Nie udał się natomiast powrót do Wisły Maciejowi Żurawskiemu (34, 72A), z którym postanowiono nie przedłużać wygasającej właśnie umowy i nie należy jego odejścia traktować jako osłabienia. W podobnych kategoriach należy umieścić decyzję działaczy o nie wykupieniu z River Plate byłego reprezentanta młodzieżowego Argentyny U-20 Andresa Riosa (22), który okazał się zawodnikiem dobrym tylko na treningach.

Na nieco ponad tydzień przed pierwszym spotkaniem z mistrzem Łotwy Robert Maaskant ma do dyspozycji chyba już kompletną kadrę zespołu na sezon 2011/2012, z której może wystawić ciekawą i co najważniejsze silną jedenastkę. Co prawda ciężko jest, na podstawie rozegranych do tej pory sparingów, wskazać nazwiska podstawowych graczy, ale to świadczy o sile drużyny i o jej szerokiej, mocnej ławce, której brak był do tej pory jedną z głównych przyczyn porażek kwalifikacyjnych naszych drużyn.

Można jedynie przypuszczać w jakim zestawieniu zobaczymy Wiślaków 12. lipca na Skonto Stadium w Rydze. Możliwe, że na inaugurację sezonu wybiegną: Pareiko – Lamey, Chavez, Jaliens (Jovanovic), Paljic (Jovanovic) – Małecki, Sobolewski, Wilk (Garguła), Melikson, Kirm (Iliev) – Genkov (Biton) co wygląda całkiem nieźle.

Kim natomiast jest rywal Wisły? Przede wszystkim Skonto Ryga to najpopularniejszy łotewski klub, 14-krotny mistrz tego kraju i 7-krotny zdobywca krajowego pucharu. Trenerem zespołu jest jeden z najlepszych łotewskich piłkarzy w historii, były napastnik m.in. angielskiego Southampton FC i reprezentacji Łotwy (75A i 16 goli), 34-letni Marian Pahars. Bez wątpienia jest on też największą gwiazdą tej drużyny.

Z pośród piłkarzy ciężko jest wskazać kogoś, kto mógłby zagrozić naszej drużynie i kogo należałoby się jakoś specjalnie obawiać.

Z konieczności można wymienić brazylijskiego napastnika, króla strzelców sezonu 2009/2010 (system wiosna – jesień) i lidera tej klasyfikacji w obecnym sezonie 22-letniego Nathana Juniora.

W Skonto grają też liczni reprezentanci Łotwy z pomocnikiem Jurijsem Laizansem (34, 104A) na czele. Są to: ofensywny pomocnik Vladimirs Kolesnicenko (31, 47A), prawy obrońca Denis Kacanovs (31, 29A), defensywny pomocnik Aleksandrs Fertovs (24, 5A), rosły stoper Vitalijs Smirnovs (25, 2A) i jego młodszy partner ze środka defensywy Kaspars Dubra (20, 1A) oraz młody środkowy pomocnik Igors Tarasovs (22, 1A). W ataku obok wspomnianego Nathana trener ma do dyspozycji także byłego reprezentanta Łotwy Kristapsa Blanksa (25, 22A).

W bramce najczęściej w tym sezonie pojawia się Germans Malins (23), a jego zmiennikiem jest były reprezentant reprezentacji młodzieżowych Kaspars Ikstens (23).

Trzon defensywy tworzą wspomniani Kacanovs (31)Smirnovs (25), który jest także kapitanem drużyny oraz młody Renars Rode (22) znajdujący się w szerokiej kadrze dorosłej reprezentacji.

W drugiej linii Pahars najczęściej stawia na wymienionych już Tarasovsa (22)Laizansa (32). Z prawej strony najczęściej biega młodziutki Armands Petrsons (20), tyły zabezpiecza wspomniany Fertovs (24), często na boisku pojawia się też kolejny młody reprezentant młodzieżowy Łotwy Andrejs Sinicins (20), reprezentant Turkmenistanu Ruslan Mingazov (19, 5A), zawodnik kadry U-21 Alans Sinelnikovs (21), a także już wymieniony Kolesnicenko (31).

Z przodu liderem drużyny jest wspomniany Nathan Junior (22). Pozostali zawodnicy pojawiający się w tym sezonie w składzie czwartej obecnie drużyny Virsligi to: mający za sobą debiut w dorosłej reprezentacji Arturs Karasauks (19, 2A), wspomniany już Blanks (25), rosły reprezentant łotewskiej młodzieżówki U-19 Elvis Stuglis (18) oraz najmłodszy członek zespołu i reprezentant Łotwy U-19 Valerijs Sabala (16).

Na papierze rywal „Białej Gwiazdy” wygląda ciekawie, głównie za sprawą sporej liczby łotewskich kadrowiczów wszelkich kategorii wiekowych. W ataku co prawda mają też tego Nathana Juniora, jednak pamiętajmy, że łotewska Virsliga to poziom co najwyżej naszej polskiej I. ligi i zespół mający ambicje zaistnienia na europejskiej mapie futbolowej, a takim jest Wisła, nie powinien mieć najmniejszych problemów z drużynami pokroju Skonto.

Co będzie dalej? Czy Wisła dobrnie w końcu do celu, jakim jest wymarzona faza grupowa Ligi Mistrzów? Dużo wskazuje na to, że tak. Z pewnością łatwiej będzie o odpowiedź na to pytanie po dwumeczu z mistrzem Łotwy, podczas którego Maaskant po raz pierwszy w tym sezonie w meczach o stawkę zaprezentuje swój zespół.
Póki co, jedno jest pewne – nie ma żadnych podstaw by nie wierzyć w ten zespół, a dotychczasowe działania holenderskiego duetu trzeba uznać za rozsądne i opierać na nich umiarkowany optymizm.


pubsport.pl