Czym Orły chcą zadziobać Słonie?

Już dziś nasza reprezentacja zmierzy się towarzysko z Wybrzeżem Kości Słoniowej. Rywal to na pewno wymagający, szczególnie biorąc pod uwagę sytuację naszej kadry. Pełen obaw do tego spotkania podchodzę zapewne nie tylko ja, ale to ja właśnie pokuszę się w tym tekście o porównanie tego, jakie teoretycznie szanse mają nasze Orły wychodząc w Poznaniu naprzeciw Słoni.

Jeśli chodzi o pozycję bramkarza, to jest to z pewnością jedyna pozycja na której mamy w tej chwili lepszych fachowców od Afrykańczyków. U nas, raczej za pewnik uważać trzeba iż od początku zobaczymy Łukasza Fabiańskiego, który w ostatnich tygodniach nie dość że jest numerem jeden Kanonierów, to w dodatku broni w najgorszym przypadku bardzo dobrze (nie liczę błędu z Newcastle, bo tak naprawdę nie można go postrzegać w kategorii jakiegoś wielkiego błędu, lecz jedynie wpadki). Przy Fabiańskim (i rezerwowym dzisiejszego wieczoru Przemku Tytoniu) bramkarze naszych gości – Daniel Yeboah oraz Gerard Gnanhouan – nie robią większego wrażenia. I nie mogą, gdyż obaj nie dość, że grają w o wiele słabszych ligach (kolejno druga francuska oraz ekstraklasa WKS) to w dodatku mają na swoim koncie dosłownie kilka reprezentacyjnych spotkań. Wiadomo, że przez to wcale nie muszą posiadać mniejszych umiejętności od naszych łapaczy, ale z drugiej strony jeśli takowych byliby posiadaczami, to co robią w takich klubach jak ASEC Mimosas i Vannes OC? Bramka: 9-2 (skala 1-10).

Tak samo jak wydaje się być duża nasza przewaga jeśli chodzi o poziom zawodnika stojącego między słupkami, to w temacie tych którzy mają zadbać o to aby ten miał jak najmniej do roboty, jest zwrot o 180 stopni. Wiadomym jest, że defensywa jest piętą Achillesową reprezentacji Smudy od samego początku panowania Franza i mecz z Wybrzeżem nic w tej kwestii zmienić nie powinien. Wiemy, że z tak zwanych „pewniaków” zagra tylko Łukasz Piszczek i jeśli chodzi o formację obronną to jest jedyny powód do jakiegokolwiek zadowolenia. Na lewej stronie zapewne kontuzjowanego Sebastiana Boenischa zastąpi Maciej Sadlok, czyli piłkarz młody i tak samo utalentowany co jeszcze niepewny. A do tego nominalny stoper. Na środku zagra dwóch z trójki Wojtkowiak – Glik – Jodłowiec, czyli jeden prawy obrońca przekwalifikowany przez Smudę na stopera plus rezerwowy w klubie plus solidny ligowiec. Co z tego będzie? Tego chyba nikt nie wie. A kto wystąpi po drugiej stronie boiska? Na przykład Kolo Toure, Guy Demel, Arthur Boka, Emmanuel Eboue czy Siaka Tiene. Czyli piłkarze klubów takich jak Manchester City, HSV Hamburg czy Arsenal. Myślę, że nie trzeba tego komentować. Obrona: 1-7 (chciałem dać nam 0 za obronę, ale szkoda mi jednak było Łukasza Piszczka).

W drugiej linii wygląda to u nas nieco lepiej niż w defensywie, lecz dla porównania u Słoni jest także zmiana, tylko że z dobrego na bardzo dobre. Smuda ma do dyspozycji ostatnio wchodzącego z ławki Błaszczykowskiego, rezerwowego od trzech miesięcy Obraniaka, raz grających/raz wchodzących Matuszczyka i Murawskiego, solidnego Mierzejewskiego, wracającego do kadry Majewskiego (choć ciężko mu zagrać pełne 90 minut) oraz młodych i niedoświadczonych Borysiuka i Gola. Francois Zahoui jest w zdecydowanie lepszej sytuacji, gdyż może korzystać z usług kopaczy grających (powtórzę: grających!) w czołowych ligach świata i to w nie byle jakich firmach: Yaya Toure (Man City), Fae (Nice), Romaric i Zokora (Sevilla), Tiote (Newcastle). Na papierze? Niestety, pomoc: 4-8.

Atak. Lewandowski, Grosicki, Brożek, Smolarek. Lewy nie dość że nie gra, to w kadrze ostatnimi czasy zawodzi, Ebi nie chciał grac w tym meczu, bo mówi że nie jest w pełni sił, Grosicki jest dobry, ale póki co na wejście na podmęczonego przeciwnika, a Brożek do tej pory nawet jak jest w świetnej formie w Wiśle, to nigdy nie przekłada się to na reprezentację. Miejmy nadzieję jednak że tak samo snajper Białej Gwiazdy jak Lewandowski w końcu grając z orzełkiem na piersi si przełamią, bo póki co wygląda to kiepsko. WKS? Drogba, Kalou, Gervinho – czego więcej trzeba w ataku jakiemukolwiek trenerowi, hę? Atak 3-9.

Suma moich punktów: 17-26. Podsumowując nie chcę się bawić w jakieś typowanie wyniku. Mogę tylko powiedzieć tyle, że przegramy, ale powinniśmy strzelić bramkę. Szkoda że nie ma kilku naszych kontuzjowanych (i zawieszonych) piłkarzy i nie wiem ile da ten mecz Franciszkowi Smudzie. Jak mówią starożytni Rosjanie: pożywiom-uwidim.


pubsport.pl
Adrian Adamus

tu piszę:
http://www.angielskapilka.com/
http://futbolnanie.blox.pl/html

http://www.myspace.com/adek666a