Daliśmy im lekcję siatkówki

Czy warto było zarywać dwie noce, aby zobaczyć mecze w Portoryko? Tak, warto było. Mimo, że spotkania można uznać za raczej jednostronne, to nie żałuję, że się nie wyspałem.

Nie będę miał za wiele do napisania o naszych meczach, bo prostu nie ma co pisać. Wygraliśmy, bo graliśmy lepiej i mamy więcej zawodników światowego formatu. No niestety dla drużyny Carlosa Cardony, sam Hector Soto im nie wystarczy…

W piątek (czyli polską sobotę) gospodarze nie podjęli specjalnie walki z Polakami. Jeśli można było odczuwać jakąkolwiek niepewność, co do wyniku, to w 2. secie, kiedy potrzebowaliśmy aż czterech piłek setowych, by skończyć partię.

W ekipie portorykańskiej, najwięcej punków przynosiły… nasze błędy. W miarę regularnie punktowało trzech zawodników – oczywiście Soto, a także Jose Rivera i Victor Rivera. Z kolei u nas, tradycyjnie już dużo punktów przyniosły nam ataki skrzydłami. Jednak tym razem Zibi Bartman był skuteczniejszy od Kurka. Co prawda minimalnie, ale fakt pozostaje. Nasi środkowi – Nowakowski i Możdżonek także dołożyli dużo oczek do naszego ogólnego bilansu i to wystarczyło na Portoryko tego dnia.

Mecz w sobotni wieczór czasu lokalnego, pomimo identycznego wyniku, potoczył się inaczej. Podopieczni Carlosa Cardony, głównie w trzecim secie, postawili nam poprzeczkę nieco wyżej. W polskim zespole w oczy rzucała się praca blokiem, znacznie lepsza niż poprzedniego dnia (co nie oznacza, że wtedy była zła) oraz znakomita postawa Michała Kubiaka, który wyszedł w pierwszym składzie zamiast Michała Ruciaka. Wydaje mi się, że ten młody przyjmujący już na dobre zadomowił się w kadrze. Jeszcze zobaczymy, jak będzie się prezentować w kolejnych meczach, ale już kandyduje do miana objawienia sezonu reprezentacyjnego! Nie bał się ryzykować zagrywką, ani atakować z trudnych piłek, a ponadto dobrze przyjmował. Czego chcieć więcej?

Bardzo dobry mecz zagrał także Marcin Możdżonek na środku. Swoje dołożył też Grzegorz Kosok, który wystąpił za Piotra Nowakowskiego. No i oczywiście kolejny kapitalny występ zaliczył Bartosz Kurek. Zarówno w piątek, jak i w sobotę prezentował się znakomicie. On atakuje z naprawdę bardzo trudnych pozycji! Jest w gazie. Bójcie się wszyscy!

Po meczu, włączyłem komputer i zobaczyłem przerażająco niską statystykę punktów zdobytych przez gospodarzy.  No aż mi się nie chce wierzyć! Albo byłem nieprzytomny, albo nie dostrzegłem tych 30 punktów, które daliśmy im w prezencie… No cóż… oglądanie meczów po nocach ma też swoje skutki uboczne, jak widać…

Kolejny raz potwierdziło się, że nasza drużyna walczy. Z tego naprawdę możemy być zadowoleni. Jednak nieco martwią mnie oddawane punkty przeciwnikom. Jest ich za dużo. Ponadto, zdarzają nam się przestoje. Nie odbiło się to jeszcze aż tak bardzo na naszych wynikach (bo przegrać z Brazylią to przecież nie jest wstyd), ale może się tak stać w drugiej połowie fazy interkontynentalnej. Patrząc na pozytywy w naszej grze – dobrą dyspozycję np. Kurka, Ignaczaka, Kubiaka, jakoś jestem odrobinę spokojniejszy o mecze z USA, niż byłem przed LŚ. Mam nadzieję, że nie będzie szkoda zarywać kolejnych dwóch nocy dla naszych graczy!

PS. Wy też odzwyczailiście się od panoramicznego obrazu? Z tego, co pamiętam, to mecze Portoryko z Brazylią były w formacie 16:9, a tu taka niespodzianka…

 


pubsport.pl
Krzysztof Sędzicki
Uczeń I LO w Łodzi. Już jako przedszkolak oglądałem transmisje sportowe w telewizji. Kilka lat pograłem w koszykówkę, ale nie spodobała mi się i już pod koniec gimnazjum przerzuciłem się na amatorską odmianę siatkówki i skoku wzwyż. Pasjonuję się wieloma dyscyplinami, przede wszystkim piłką nożną, siatkówką, formułą 1 i skokami narciarskimi. Czasami lubię też pooglądać inne sporty, np. koszykówkę, biathlon, tenisa, snookera, darta... Nie ma tygodnia, żebym czegoś nie obejrzał! Tak, uznawaj mnie za sportowego maniaka! Dobrze mi z tym! W przyszłości chciałbym zostać dziennikarzem - komentatorem sportowym. Póki co, próbuję swoich sił na kilku frontach - na blogu (sedzik.blox.pl), tele-sport.pl, TakSięGra TV i właśnie tu, na Pubsport.pl, gdzie piszę artykuły, felietony, relacje i robię kilka rzeczy, których nie widać gołym okiem, gdzieś tam "za kulisami".
http://sedzik.blox.pl