Damy radę?

Zadajmy sobie pytanie w tytule. Grupa okazała się nadzwyczaj łatwa, przynajmniej tak każdy sądzi, jednak czy nie będzie ona za łatwa?, czy Polacy nie zlekceważą przeciwników?, czy nie lepiej było trafić na jednego mocnego przeciwnika?

Gdy Zinedine Zidane wylosował ostatni zespół do grupy A, w prawie wszystkich domach wybuchła euforia. Wszyscy się cieszyli. Wylosowaliśmy najsłabszych możliwych rywali z poszczególnych koszyków. Jednak, tym z czym muszą zmierzyć się Polacy, to nie tylko jedenastu rywali na boisku, ale i presja. To ona będzie grała kluczową rolę na tym EURO. Obawiam się, że Polacy mogą jej nie udźwignąć. Każdemu kibicowi może się wydawać, że musimy awansować z tej grupy, bo jak nie to będzie to kompletna porażka. Piłkarze są bardzo obciążeni presją wyniku, która z dnia na dzień będzie wzrastać i wzrastać. Trudno będzie jej sprostać. Ale chociaż trzeba z nią walczyć.

Myślę, że dobrze byłoby trafić na jednego mocnego przeciwnika, jak choćby Anglia czy Niemcy. To oni byliby faworytami i presja nie spoczywałaby na Polakach, aż tak bardzo jak jest teraz. Walczylibyśmy z Grecją czy inną w miarę wyrównaną drużyną o awans z drugiego miejsca. „Nie lubimy być faworytami w grupach. Lubimy robić niespodzianki” – jak zauważył Zbigniew Boniek.

Najważniejsze będzie spotkanie otwierające. Zagramy z Grekami. Będzie bardzo trudno, bo jak coś pójdzie nie po naszej myśli to możemy przegrać, a wtedy piłkarze się podłamią, wyjdą na Rosjan w nie najlepszej dyspozycji i przegramy kolejny mecz, a wtedy będziemy grać „o honor”. Miejmy nadzieję, że tak nie będzie. Musimy strzelić Grekom jako pierwsi gola. Rzucić wszystkie siły, aby ten mecz wygrać, bo później już z trzema punktami będzie nam łatwiej.

Jak powiedział Jerzy Engel: „To „grupa nadziei”, to grupa która daje nadzieję na awans”. I niech to służy jako motto piłkarzy na zbliżający się turniej!


pubsport.pl