Polacy są „gwoździem programu”

Polacy szczypiorniści w dramatycznych okolicznościach awansowali do rundy zasadniczej mistrzostw Europy w Danii. Na dodatek korzystny układ wyników ostatniej kolejki sprawił, że nie będą bez szans w walce o medale. Siłę, także tę marketingową, ekipy Bieglera dostrzegli organizatorzy turnieju. Dwa z trzech następnych meczów zagramy w tzw. prime timie – porze najwyższej oglądalności.

Może nie jesteśmy najsilniejszą drużyną mistrzostw, ale dodajemy im wspaniałego kolorytu i dramaturgii. Zarówno na boisku jak i trybunach. Każdy z trzech dotychczasowych meczów dostarczył emocji sportowych i sporych wpływów do kasy – Polacy tłumnie zasiadają na trybunach duńskich hal, wyniki oglądalności w TV też pewnie są ciekawe. Nic dziwnego, że Duńczycy wręcz modlili się, o to Polska uratowała skórę w meczu z Rosją. Udało się, a kapitał jaki zbiliśmy w pierwszej fazie wcale nie jest taki mały jak nam się wydaje.

Po pierwsze zajmując drugie miejsce w grupie ułożyliśmy sobie bardzo fajny kalendarz drugiej rundy. Na początek zagramy z Białorusią, potem skala trudności nieco wzrośnie – na przeciw stanie Szwecja, na koniec zmierzymy się zaś z absolutnym topem – Chorwacją. Gdyby kolejność była odwrotna – już w niedzielę moglibyśmy przebudzić się ze snu o medalu. Teraz mamy okazję stopniować napięcie, krok po kroku zbliżać się do czołówki i być może przypieczętować to sensacyjną wygraną z dobrze znanymi nam Chorwatami.

Po drugie – wydaje się, że nasi szczypiorniści wreszcie uwierzyli w swoje możliwości. Z meczu na mecz grają lepiej. Są nierówni, ale te świetne fragmenty z każdym dniem stanowiły większy procent spotkań. Z Serbią było to może 5 minut, z Francją ok. 10, Rosjan gnietliśmy dobry kwadrans. Gdybyśmy potrafili grać ze 40 minut na takim poziomie jak po przerwie ze Sborną, zostalibyśmy medalistami tych mistrzostw. Ale najlepsze jest to, że po tych perturbacjach to może się stać. Sukces rodzi się w bólach – być może to powiedzonko znajdzie tutaj zastosowanie. Nawet jeśli nie – to będzie piękna porażka, bo jestem pewien, że ci wojownicy nie klękną przed żadnym rywalem i będą walczyć do końca. W EHF też wiedzą, że te mecze chce się oglądać – nie tylko w Polsce. Obyśmy byli gwoździem programu aż do końca trwania turnieju.

PROGRAM MECZÓW POLAKÓW W II FAZIE:

19/1/14: vs. Białoruś /15:45/
21/1/14: vs. Szwecja /20:15/
22/1/14: vs. Chorwacja /20:15/

Tabele i terminarze EHF Euro 2014 >>


pubsport.pl
Damian Ślusarczyk
29 lat, wychowany pod Kielcami, mieszka w Manchesterze, PubSport.pl z małymi przerwami ogarnia od 8 lat. Stale udowadnia, że jest w stanie znaleźć "coś" ciekawego w każdej dyscyplinie sportu. Obserwuj mnie na Twitterze
http://www.pubsport.pl/