Drużyna jednego sezonu?

Poprzedni sezon w wykonaniu Borussii Dortmund był fantastyczny. Nikt się tego nie spodziewał, a tu młoda ekipa Kloppa stała się absolutną rewelacją Bundesligi i w dodatku zgarnęła Majstra.

Podopieczni Kloppa  potrafili połączyć piękno gry, z wygrywaniem. Imponowali. Oglądanie ich było wielką przyjemnością. Grali futbol techniczny, szybki, w zasadzie podobny do stylu Barcelony. Niektórzy Borussię nazywali mini – Barceloną. Właśnie w minionym sezonie w ekipie BVB objawiło się nam wiele nowych, młodziutkich gwiazd. Gotze, Hummels, Schmelzer, Bender, Kagawa – oni wszyscy nas zachwycili, mimo młodego wieku.

Myślałem, że mistrzostwo to nie będzie jednorazowy wybryk. Mocno w to wierzyłem. A ekip w Bundeslidze, które najpierw zaskakiwały, wznosiły się na szczyty swoich możliwości, a w następnym sezonie staczały się w dół, w ostatnich latach nie brakowało. Najprostszy przykład: VFL Wolsburg. W sezonie 2008/2009 „Wilki” pod wodzą Magatha zdobyły mistrzostwo, aby w następnym sezonie zająć dopiero ósmą, rozczarowującą lokatę. A w minionym sezonie było jeszcze gorzej, bo VFL musiało bronić się przed spadkiem z ligi. Piętnasta pozycja to oczywiście była wielka porażka.

Ja wierzyłem – jak już wspominałem – że podobnie nie będzie z Borussią. Mimo iż odszedł mózg drużyny, absolutna gwiazda, Nuri Sahin, to pozyskano króla strzelców ligi belgijskiej, Ivan Persicia, talent z Nurnberg, Ilkaya Gundogana oraz młody talent z Chemitz, Chrisa Loewe. Oprócz tego, z wypożyczenia wrócił także kolejny bardzo młody i perspektywiczny zawodnik, Moritz Leitner.

Mimo iż przed sezonem kontuzji doznał Barrios, były argumenty, ku temu, aby Borussia grała podobnie jak w poprzednim sezonie. Pierwszy mecz sezonu Bundesligi jeszcze bardziej utwierdził mnie  w przekonaniu, że podopiecznych Kloppa stać na włączenie się do walki o mistrzostwo. Z Hamburgiem zagrali kapitalnie. Jakże wspaniale oglądało się te kombinacyjne akcje, te klepki, te piękne dryblingi Gotzego czy Kagawy. To była właśnie ta Borussia. Ta, którą widzieliśmy w zeszłym sezonie. Ta, którą tak się wszyscy zachwycaliśmy.

Jednak niestety w następnych meczach już nie było tak kolorowo. Przyszło rozczarowanie. Owszem, to dopiero początek sezonu, ale jak Borussia przegrywa w złym, naprawdę złym stylu z przeciętnym beniaminkiem Bundesligi, Hertą Berlin, to na pewno nie można być zachwyconym.

W ostatnim meczu ze wspomnianym beniaminkiem z Berlina, jednym z najlepszych zawodników zespołu był bramkarz, Roman Weidenfeller. To wiele mówi. Wszyscy ci młodzi, a równocześnie jakże zdolni piłkarze wpadli w kryzys. Kagawa, Hummels, Gundogan, Subotić, Schmelzer i spółka. Oni wszyscy ostatnio po prostu zawodzą, mimo wielkich umiejętności.

Zatem, czy Borussia to ekipa jednego sezonu? Myślałem i nadal myślę, że nie, bo Klopp buduje w Dortmundzie drużynę od 2008 roku, opartą na młodych zawodnikach i Majster przypadkiem raczej nie był. Ale może piłkarze BVB wspięli się w poprzednim sezonie ponad swój poziom i teraz po prostu mają spory problem by go utrzymać. No właśnie, może………

Obecnie, ciężko stwierdzić, co jest powodem ostatnich słabych występów Borussen. Mam wielką nadzieję, że podopieczni Kloppa znów zaczną czarować, tak jak robili to w poprzednim sezonie i w meczu z HSV.


pubsport.pl
Daniel Flak
Mam czternaście lat. Uwielbiam sport, a w szczególności piłkę nożną, w której zakochałem się oglądając w telewizji Mistrzostwa Świata w Niemczech. Od tego czasu regularnie trenuje i gram w klubie, obecnie w Rakowie Częstochowa. Oprócz tego, wielką przyjemność sprawia mi pisanie o futbolu. W przyszłości chciałbym zostać dziennikarzem sportowym. Prowadzę bloga, na którego serdecznie zapraszam: http://daniel99.blox.pl/html
http://daniel99.blox.pl