Dublet Matury w Sapporo

W Sapporo odbył się konkurs PŚ w skokach narciarskich. Po raz drugi triumfował Jan Matura. Kamil Stoch zajął piąte miejsce. 

Po raz kolejny pogoda miała duży wpływ na przebieg zawodów na skoczni olimpijskiej Okurayama. Początek konkursu został totalnie storpedowany przez opady gęstego śniegu. Zawodnikom niezmiennie towarzyszył też, silny wiatr pod narty. W takich warunkach z trudem swoje próby oddało kilkunastu skoczków, z czasem śnieg nieco zelżał i rywalizację udało się kontynuować.

Doskonałą dyspozycję potwierdził sobotni triumfator – Jan Matura. Czech (132.5 m) objął prowadzenie i nie oddał go aż do przerwy wywołanej powracającą śnieżycą. Do tego czasu swoje próby zdążyło oddać czterech Polaków. Maciej Kot znów miał najdalszą odległość (135 m) ale słabe noty i duży minus za wiatr dawały mu spowodowały, że stracił sporo punktów i miejsc. Przed nim był nawet Dawid Kubacki (129,5 m). Krzysztof Miętus i Piotr Żyła wypadli słabiej. Ten pierwszy uzyskał 122 metry, a Żyła jako jedyny z naszych lądował przed punktem K, na 117,5 m.

Po wznowieniu zawodów oglądaliśmy już tylko skoki słabe i przeciętne. Do tych drugich należy zaliczyć 133 metry Kamila Stocha, oddane przy bardzo silnym wietrze od przodu skoczni. Polak plasował się na szóstym miejscu i był zdecydowanie najlepszy spośród czołówki PŚ. Anders Bardal ledwie dostał się do finału, a Severin Freund i Anders Jacobsen pożegnali się z rywalizacją. Norweg na miejsce w piątej dziesiątce (105 m) zareagował frustracją i kilka chwil po ogłoszeniu wyniku cisnął o ziemię swoimi nartami.

Na półmetku prowadził Matura przed Daikim Ito i Gregorem Deschwandenem. Szósty był Stoch, dziewiąty Kubacki, a jedenasty Kot. Dwudziestą drugą lokatę zajmował Miętus, a Piotr Żyła „załapał” się do finału jako ostatni – trzydziesty skoczek.

Po dwunastu skokach przerwano także serię finałową. Kolejna fala opadów uniemożliwiła kontynuowanie walki przez około 20 minut. Przed nią swoją pozycję znacząco poprawił dobrym skokiem Peter Prevc. Nieźle wypadli także Bardal i Kofler. Żaden z nich nie przekroczył jednak 130 m. Piotr Żyła zdołał awansować o osiem miejsc, a Krzysztof Miętus dał się wyprzedzić trzem rywalom.

Gdy sędziowie wydali zgodę na dalsze skakanie, do historii przeszedł prawdopodobnie Władimir Zografski, któremu odjęto ponad 29 punktów za sprzyjający wiatr. W podobnych warunkach skakał również Martin Schmitt. Gorzej trafił Maciej Kot – podczas jego próby niemal w ogóle nie było podmuchów, przez co Polak wylądował na 112 metrze i spadł na 14. pozycję. Trzy metry bliżej skoczył  natomiast Dawid Kubacki i też wypadł z pierwszej dziesiątki.

Fenomenalne skoki oddali Tom Hilde i Robert Kranjec – odpowiednio 134 i 134,5 metra. Słoweniec stanął na podium, a Norweg uplasował się tuż za nim. Obaj musieli uznać wyższość Jana Matury, który skokiem o 100 cm krótszym od tego, który pokazał  Hilde,  przypieczętował drugi triumf w Sapporo. Trzeci, dzięki najdalszemu skokowi dnia (136 m) był Andeas Wank. Kamil Stoch osiągnął 127,5 metra i awansował na piąte miejsce.

Okazje na podium zmarnowali Deschwanden i Ito. Szwajcar skoczył fatalnie, a Japończyk zmroził krew w żyłach kibiców, ześlizgując się z belki startowej. Filigranowy skoczek z dużą prędkością zaczął zsuwać się z zeskoku jak kiedyś Wolfgang Loitzl w Zakopanem, na szczęście wyhamował około dwa metry przed progiem skoczni.

Wyniki:

1. Matura
2. Kranjec
3. Wank
4. Hilde
5. Stoch
—-
14. Kot
18. Kubacki
22. Żyła
25. Miętus


pubsport.pl
Pubsport.pl

Pubsport.pl – wiadomości sportowe i publicystyka. Zapowiedzi i podsumowania meczów piłki nożnej, tenisa, sportów zespołowych oraz zimowych. Relacje na żywo! Wpadnij pogadać o sporcie!

http://www.pubsport.pl/