Skra wygrała i jest pewna awansu!

W meczu 4. kolejki siatkarskiej Ligi Mistrzów Skra Bełchatów wygrała z Dynamem Moskwa 3:1 i praktycznie zapewniła sobie pierwsze miejsce w grupie.

Siatkarze Jacka Nawrockiego mieli jasno postawiony cel na to spotkanie – przywieźć z Moskwy zwycięstwo i być spokojnym o awans do play-off. Trzeba przyznać, że od samego początku było widać u zawodników Skry chęć realizacji tego zadania. Wobec przeciętnej, pełnej własnych błędów i niedokładności gry gospodarzy, bełchatowianie szybko zdobyli sporą przewagę i dowieźli ją do końca seta. Pewny atak, dobra zagrywka zrobiły swoje i przełożyły się zwycięstwo 25:18.

Wydawało się, że w drugiej partii obraz gdy nie ulegnie wielkiej zmianie. Skra prowadziła nieznacznie przed pierwszą przerwą techniczną, potem obudzili się jednak gracze Dynama. Moskiewska ekipa wygrywała nawet 14:10, a dojście do takiego rezultatu wsparło kilka prostych błędów siatkarzy z Bełchatowa. Zryw Skry tylko na chwilę zmniejszył tą różnicę – po autowym ataku Atanasijevica sędziowie zarządzili drugą przerwę techniczną przy prowadzeniu Rosjan 16:12. Po minucie na boisko wróciła jakby inna drużyna z Polski. Goście poprawili obronę, wzmocnili atak, a Mariusz Wlazły dołożył asa serwisowego. Wszystkie te czynniki złożyły się na doprowadzenie do remisu 19:19. Przy stanie 20:20 Daniel Pliński odrzucił rywali od siatki zagrywką, a dzieło zwieńczył potrójny blok. Skra prowadziła pierwszy raz od dłuższego czasu. Niestety dwa kolejne punkty padły łupem Dynama i Jacek Nawrocki zdecydował się przerwać tą serię „czasem”. Następną piłkę wygrali jednakże rywale: niedokładne rozegranie Vincica i atak w taśmę Atanasijevica dały im 23 punkt. To był kluczowy moment tego seta. Dynamo zwyciężyło 25:22 i doprowadziło do remisu 1:1.

Trzeci set niemal od początku do końca był wyrównany i zwiastował grę na przewagi. Prowadzenie w czasie jego trwania zmieniało się kilkakrotnie ale żadna z drużyn nie potrafiła odskoczyć na więcej niż 2 punkty. Dopiero przy stanie 18:18 bełchatowianie popełnili głupi błąd w rozegraniu, po czym stracili jeszcze 2 punkty i przegrywali trzema „oczkami”. Na szczęście w ostatniej chwili udało się to odrobić, choć Dynamo miało już piłkę setową w górze. Dużą rolę w zniwelowaniu różnicy miał punktowy serwis Atanasijevica. Ostatecznie Skra odwróciła losy rozgrywki i wygrała 27:25.

Czwarta część gry zaczęła się doskonale dla gości z Bełchatowa. Prowadzili oni już 3:0. Po chwili jednak przeciwnicy zniwelowali tą różnicę i przez kilka kolejnych wymian to oni dyktowali warunki na boisku. Nieznaczną przewagę moskiewskiej drużyny udało się zniwelować jeszcze przed drugą przerwą techniczną, a proces ten zwieńczył piękny serwis Kooistry. Gospodarze na chwilę wrócili jeszcze na prowadzenie po świetnej zagrywce Bartosza Kurka, ale po przerwie bełchatowianie przypuścili decydujący atak. Punkt bezpośrednio z zagrywki zdobył Mariusz Wlazły, dwa razy zadziałał blok i momentalnie zrobiło się 20:17. Po kolejnym bloku Kooistry było już 22:18, jasnym stało się, że wicemistrzowie Polski zakończą ten pojedynek zwycięsko. Przypieczętował to efektowny blok Atanasijevica i Kooistry – najlepszych aktorów tego widowiska.

Bartosz Kurek, występujący w zespole z Rosji, pojawiał się na boisku sporadycznie, więcej czasu dostał w czwartym secie, ale popełniał sporo błędów i nie zaliczy tego występu do udanych. Jednym z nielicznych dobrych momentów polskiego siatkarza był wspomniany as serwisowy na 16:15.

Dynamo – SKRA 1:3 (18:25, 25:22, 25:27, 21:25)

Tabele Ligi Mistrzów >>


pubsport.pl
Pubsport.pl
Pubsport.pl - wiadomości sportowe i publicystyka. Zapowiedzi i podsumowania meczów piłki nożnej, tenisa, sportów zespołowych oraz zimowych. Relacje na żywo! Wpadnij pogadać o sporcie!
http://www.pubsport.pl/