Dysonans

No bo pokazaliśmy się światu. Zrobiliśmy więcej niż plan, choć nasi zawodnicy w wielu sytuacjach byli po prostu słabsi koszykarsko. Ale mogło wydarzyć się coś więcej. Można było osiągnąć coś czego nikt się nie spodziewał.

Nie będę więc wymieniał co w grze naszej kadry mogło się nie podobać, choć obawiam się, że litania mogłaby być dość długa. Nie będę też wychwalał Polaków, bo koniec końców okazało się, że nie sprostali zadaniu, któremu sprostać mogli. Dzisiaj Brytyjczycy mieli swojego Dardana Berishę. A my nie mieliśmy nic ponad stan. Nie pojawiły się magiczne trójki, które bardziej szumią w głowach niż na tablicy wyników i potrafią zdziałać cuda. W tym momencie może też pojawić się żal, że ta kadra jest taka, a nie inna, że tego, czy tego zawodnika w niej nie ma. Ale dzięki temu mogliśmy jechać na ten turniej z otwartymi głowami, bez zbędnych zobowiązań. A gdy nagle się okazało, że gramy o coś – cóż…

Co przed nami? Eliminacje kolejnego Eurobasketu. Rozszerzenie tej imprezy do 24 zespołów skazuje nas na awans, więc można zastanowić się jaki skład zobaczymy za rok, czy też nawet za dwa lata. Albo inaczej – kto ze składu dzisiejszego ma szanse za rok ponownie znaleźć się w wąskiej kadrze. Niewątpliwie najmocniejszymi, przynajmniej w mniemaniu przedturniejowym, punktami kadry mieli być Koszarek, Kelati i Szewczyk. Są to zawodnicy o uznanej marce i nie należy sądzić żeby miało ich w najbliższym czasie zabraknąć w składzie. A reszta? Niezła przyszłość kreuje się przed Berishą, coś może być z Pamuły, aczkolwiek trzeba zobaczyć co się stanie gdy dostanie więcej minut. Podkoszowi, którzy raczej naszą chlubą nie byli, mogą zostać zaatakowani z dwóch stron przez starych doświadczonych jeśli ci chcieliby wrócić (Gortat, Lampe, Dylewicz) i młodych gniewnych którzy, choćby i wyrobioną błyskawicznie marką, będą przymierzani do kadry (Niedźwiedzki, Karnowski). Wiśniewski, Szczotka, Leończyk, Łapeta, Waczyński raczej nie będą mieli łatwo, choć dwaj ostatni są jeszcze względnie młodzi. Skibniewski? Zobaczymy co po kontuzji pokaże Szubarga, choć jest jeszcze młody Śnieg, są chłopaki z kadry u18. Tutaj jest pewna zagadka. Hrycaniuk? Może i był czołową postacią, ale i tak de facto może się znaleźć co najwyżej w końcówce rotacji podkoszowych. Z resztą ciężko opierać grę na zawodniku tak łatwo łapiącym faule. Pewne jest że na czele tej ekipy będzie stał Ales Pipan. Czy będziemy mogli być z niego zadowoleni? No cóż, taki ten nasz trener jak i cały zespół. niby wyszło coś świetnego, ale tak jak się zastanowić…


pubsport.pl
Paweł Kazimierczyk
Wrocławianin, student Wydziału Mechanicznego Politechniki Wrocławskiej. W styczniu 2010 rozpocząłem prowadzenie bloga olimpijsko.blox.pl. Grudzień tegoż roku przyniósł mi zaproszenie do PubSportu, kolejna zima zaowocowała z kolei przeniesieniem bloga do serwisu naTemat.pl, gdzie można mnie znaleźć pod adresem pawelkazimierczyk.natemat.pl. Pisuję o wielu dyscyplinach. Być może wygląda to tak, że myślę, że znam się na wszystkim, ale sądzę, że przeboleję taką opinię i będę robił swoje. Największe emocje wzbudzają we mnie zawody w których sportowcy występują pod barwami narodowymi, stąd też ogromna fascynacja imprezą jaką są Igrzyska Olimpijskie. Przy czym wobec tych wszystkich rozgrywek niemal zawsze w ślepej kibicowskiej naiwności wierzę w sukces tych pod biało-czerwonym sztandarem.
http://pawelkazimierczyk.natemat.pl