Ebi why?

Urodził się w Łodzi. Pierwsze kroki piłkarskie stawiał w Niemczech. Ale piłkarsko dorastał i cały system szkolenia przeszedł w Holandii. W Polsce szybko okrzyknięto go bardzo dużym talentem.

Teraz, Euzebiusz Smolarek – bo o nim tu mowa – musi zadowolić się grą w Młodej Ekstraklasie, może nie do końca przez formę (choć tą też nie zachwyca) ale przez to, że nie zaakceptował nowej umowy, z odkładaną co miesiąc kwotą 20 procent do „zamrażarki” i zwróconą w przypadku wicemistrzostwa, bądź potrojoną za mistrzostwo.?

Ale od początku. Karierę Ebi zaczynał w Feynoordzie. Był tam przez pięć lat. Zagrał 68 spotkań. W kadrze, z czasem również wywalczył sobie stałe miejsce. Następnie zawitał na Signal Iduna Park. W koszulce BVB przez niespełna trzy lata rozegrał 80 meczów, strzelając 25 bramek.

Problemy zaczęły się wraz z odejściem do Racinu Santander. W wymarzonej Hiszpanii Ebi zagrał 34 mecze, strzelając w nich zaledwie cztery gole. To dla napastnika co najmniej bardzo przeciętny bilans, żeby nie powiedzieć, że bardzo słaby. Jednak w kadrze jego statystyki wyglądały bardzo dobrze, bo właśnie mniej więcej w tym okresie Ebi strzelił dziewięć bramek w eliminacjach do Euro 2008 i rozkochał w sobie polskich kibiców. Ale potem już było tylko gorzej i gorzej. Wypożyczenie do Boltonu okazało się niewypałem, bo tam Smolarek zaliczał tylko epizody.  Potem długo szukał klubu, aż w końcu znalazł – grecką Kavalę. Tam grał krótko, w dodatku niezbyt dobrze.

Latem, skusiły go duże pieniądze Józefa Wojciechowskiego i przeniósł się do warszawskiej Polonii, gdzie zaoferowano mu zarobki rzędu 400 tys. euro rocznie. Oczekiwania względem niego były ogromne. Ale się nie sprawdził. Rozczarował totalnie. Miał epizod w słynnym już ,,Klubie Kokosa”. Niby kilka bramek strzelił, ale te kilka bramek to wciąż za mało jak na takiego zawodnika i poza tym samą grą również nie zachwycał.

Teraz, całej drużynie Wojciechowski zaoferował obniżenie pensji o 20 % miesięcznie od zawodnika. W przypadku wicemistrzostwa, zawodnikowi z taką umową zostanie zwrócona cała kwota uzbierana z tych 20% co miesiąc. W przypadku mistrzostwa zawodnikowi zostanie przkazana trzykrotność tej sumy. Wszyscy nowe warunki zaakceptowali, z wyjątkiem dwóch jednostek. Mowa tu  o Arturze Sobiechu i właśnie Ebim Smolarku.

Smolarek nie pojechał z całą drużyną na obóz. Trenuje z ekipą  Młodej Ekstraklasy. Na pewno będzie DUŻO gorzej przygotowany do sezonu niż jego koledzy, z pierwszego zespołu. Moim zdaniem, decyzja Ebiego świadczy o tym, że ten zawodnik niemalże nie ma już abmicji. Smolarek ma jeszcze na pewno coś nam do udowodnienia, ale jak widać nie specjalnie mu się już chce coś udowadniać. Uważam, że powinien sobie powiedzież coś w stylu: ,,Dobra, przyjmę tę nową umowę. Walczymy o mistrza. Jeszcze im wszystkim pokaże, że Smolarek jeszcze nie zapomniał jak się gra w piłkę”. Tym bardziej, że w perspektywie Euro 2012. A wiceprezes Ciszewski zapowiedział, że tym razem klub się nie ugnie.

No to zapowiada się na rundę spędzoną w MESA. Jest jeszcze inna opcja: rozwiązać kontrakt za porozumieniem stron. Jeśli Smolarek chce w sporcie jeszcze coś osiągnąć, a nie zdecyduje sie w końcu na tą nową umowę, to najlepszym rozwiązaniem byłoby szukanie dla siebie nowego klubu. No właśnie, ,,jeśli chce”………………


pubsport.pl
Daniel Flak
Mam czternaście lat. Uwielbiam sport, a w szczególności piłkę nożną, w której zakochałem się oglądając w telewizji Mistrzostwa Świata w Niemczech. Od tego czasu regularnie trenuje i gram w klubie, obecnie w Rakowie Częstochowa. Oprócz tego, wielką przyjemność sprawia mi pisanie o futbolu. W przyszłości chciałbym zostać dziennikarzem sportowym. Prowadzę bloga, na którego serdecznie zapraszam: http://daniel99.blox.pl/html
http://daniel99.blox.pl