Ekstraklasa: Lech wreszcie wygrał, Ruch na medal

Niedziela w lidze zapowiadała się niezwykle ciekawie. Trzeba przyznać, że mecze zapowiadane jako hity nieco rozczarowały. Najważniejszą  informacją jest wygrana Lecha ze Śląskiem, z której najbardziej ucieszyła się Legia Warszawa. W górę idzie natomiast Ruch Chorzów, który zgniótł dziś Wisłę Kraków. 

Lech Poznań – Śląsk Wrocław 2:0 (0:0)

Piotr Celeban 51 (s), Artjom Rudniew 90 (k)

Lech: 30. Jasmin Burić – 23. Marcin Kikut, 35. Marcin Kamiński, 5. Manuel Arboleda, 20. Hubert Wołąkiewicz (73, 32. Mateusz Możdżeń) – 24.Aleksandar Tonew, 21. Dimitrije Injac (57, 3. Ivan Djurdjević), 17. Szymon Drewniak, 10. Siergiej Kriwiec (46, 16. Artjoms Rudniew), 28. Vojo Ubiparip – 18. Bartosz Ślusarski.

Śląsk: 25. Marián Kelemen – 24. Tadeusz Socha (84, 27. Łukasz Gikiewicz), 3. Piotr Celeban, 26. Przemysław Kaźmierczak, 17. Mariusz Pawelec (65, 6. Patrik Mráz) – 5. Waldemar Sobota (76, 16. Dalibor Stevanović), 7. Sebastian Dudek, 29. Rok Elsner, 11. Sebastian Mila, 8. Łukasz Madej – 21. Cristián Díaz.

żółte kartki: Injac – Madej, Elsner, Socha.
czerwona kartka: Piotr Celeban (90. minuta)
Widzów: 16 000

Nie bez kozery Lech nazywany jest Kolejorzem. W tym roku drużyna ta była jak pociągi PKP – długo przyszło na nią czekać, ale wreszcie ruszyła. Inna sprawa, że jakość przejazdu wciąż pozostawia wiele do życzenia. Dziś ze Śląskiem podopieczni Rumaka wygrali, choć widowisko stało na przeciętnym poziomie.

Obie bramki padły po przerwie, najpierw Piotr Celeban wyręczył Artioma Rudniewa, który nie trafił w piłkę w dogodnej sytuacji i wpakował ją do własnej bramki. W ostatniej minucie ten sam Celeban ręką wybił piłkę zmierzającą do bramki. Dostał czerwoną kartkę, a Rudniew ustalił wynik meczu wykorzystując rzut karny.

Gospodarze mieli sporo szczęścia w ostatnich minutach, kiedy to strzał Stevanovica trafił w słupek. Tym samym Śląsk po raz kolejny pokazał, że nie ma zamiaru gonić chimerycznej Legii. Dziś zamiast odrobić 2 punkty, stracił do lidera kolejne oczko.

Lech wygrał w pojedynku ligowych średniaków, a przedmeczowe hasło kibiców Lecha:

Wy koszulki wypełniacie, na boisku chuja gracie

Jest wciąż aktualne. Natomiast co do Śląska – mówiłem żeby nie podniecać się 3:0 z Cracovią?

Ruch Chorzów – Wisła Kraków 1:0 (0:0)

Rafał Grodzicki 54 (k)

Ruch: 33. Michal Peskovic – 4. Żeljko Djokić, 15. Rafał Grodzicki, 2. Piotr Stawarczyk, 20.Marek Szyndrowski – 5. Marek Zieńczuk (84, 9. Paweł Abbott), 28. Gabor Straka, 23. Marcin Malinowski, 7. Maciej Jankowski (90, 3. Igor Lewczuk), 14. Łukasz Janoszka – 18. Arkadiusz Piech (87, 32. Andrzej Niedzielan).

Wisła: 25. Sergei Pareiko – 22. Marko Jovanović, 4. Osman Chavez, 6. Gordan Bunoza, 15.Junior Diaz – 5. Maor Melikson (46, 77. Ivica Iliev), 28. Cezary Wilk, 11. Gervasio Nunez (63, 10. Łukasz Garguła), 17. Andraż Kirm – 20. Dudu Biton (68, 19. Patryk Małecki), 18. Cwetan Genkow.

żółte kartki: Chavez, Nunez, Jovanović, Diaz.
czerwone kartki: Gordan Bunoza (63. minuta, Wisła, za faul), Júnior Díaz (90. minuta, Wisła, za drugą żółtą).

Oj nie wygląda okazale początek pracy Michała Probierza w Wiśle Kraków. Niby jest półfinał Pucharu Polski, niby zespół punktuje dość konsekwentnie, ale coś jednak zgrzyta. Już wiem – to kibice Białej Gwiazdy oglądający mecze takie jak ten dzisiejszy. Ruch panował na boisku, konsekwentnie dążył do zdobycia bramki i dopiął swego w pierwszym kwadransie drugiej połowy.

Trzeba przyznać, że nie było to łatwe spotkanie do sędziowania. Arbiter Marciniak podjął dwie odważne decyzje (o rzucie karnym dla Ruchu i czerwonej kartce dla Bunozy). Wydaje się jednak, że w obu przypadkach miał pełne prawo tak zadecydować. Dużo większe wątpliwości towarzyszą temu karnemu, z wyrzuceniem obrońcy Wisły z boiska raczej nie ma problemów. Jankowski wychodził sam na sam, był trzymany, więc nie ma kontrowersji. A że się  nie przewrócił? Wystarczyło, że dzięki temu trzymaniu został dopędzony przez rywali.

W 68. minucie na do składu Wisły wrócił Patryk Małecki. Zagrał bez fajerwerków – nikomu nie nawrzucał, z nikim się nie pokłócił, na nikogo się nie obraził.

Pod koniec na boisku pojawił się też Andrzej Niedzielan, wydaje mi się, że wraca moc u tego zawodnika. W 5 minut zdołał „wykartkować” Diaza i dograć do Lewczuka otwierając mu drogę do bramki.

Słówko o Ruchu – czas wreszcie otwarcie powiedzieć – ta ekipa gra o mistrzostwo kraju, co więcej – jest teraz w lepszej formie niż Legia, Polonia czy Śląsk. Może brzmi to groteskowo, ale Niebiescy są, moim zdaniem, w stanie wygrać całą ligę.

 Kontakty Świra za niedzielne mecze:

*** 3 Kontakty:

Znów nikt… ciągle czekamy…

** 2 Kontakty:

Maciej Jankowski (Ruch Chorzów) duży komfort ma trener Fornalik. Jeżeli nieco słabiej gra Piech, to świetnie spisuje się Jankowski. Do tego do dyspozycji są jeszcze Abbot i Niedzielan. Zawsze ktoś tą ofensywę pociągnie – dziś padło na Jankowskiego.

Sergiej Pareiko (Wisła Kraków) Miał dziś sporo okazji by pobrudzić sobie rękawice. Poza rzutem karnym – wybronił wszystko, między innymi strzał Straki z 4 metrów w 87. minucie. Gdyby nie on, było by z 0:3.

* 1 Kontakt:

Rafał Grodzicki (Ruch Chorzów) Wystąpił w masce odziedziczonej po Andrzeju Niedzielanie. Głowy nie odstawiał, pewnie pokonał Pareikę z karnego.
Marek Zieńczuk (Ruch Chorzów) Sporo dobrych zagrań, wywalczony rzut karny, świetne uderzenie z wolnego itd.
Manuel Arboleda (Lech Poznań) obaj stoperzy Lecha wreszcie zagrali, tak jak się od nich tego oczekuje – pewnie i zdecydowanie
Marcin Kamiński (Lech Poznań) jw.
Jasmin Burić (Lech Poznań) Przede wszystkim za świetną paradę przy główce Dudka.

 


pubsport.pl
Pubsport.pl
Pubsport.pl - wiadomości sportowe i publicystyka. Zapowiedzi i podsumowania meczów piłki nożnej, tenisa, sportów zespołowych oraz zimowych. Relacje na żywo! Wpadnij pogadać o sporcie!
http://www.pubsport.pl/