El. MŚ: Radosny mecz o 3. miejsce dla Hiszpanek

Piłka do siatkówki

W przedostatnim meczu turnieju kwalifikacyjnego do Mistrzostw Świata siatkarek Hiszpanki pokonały Szwajcarki 3:1 (25:19, 25:22, 15:25, 25:14). Obie drużyny wprawdzie nie miały szansy awansować na Mundial, ale zwyczajnie czerpały radość z gry w siatkówkę.

Oba zespoły zgodnie z przewidywaniami cieszyły się z każdego zdobytego punktu. W pierwszej partii zarówno jedne, jak i drugie obdarowywały się punktami w prezencie, zupełnie jak na święta Bożego Narodzenia. Do pierwszej przerwy technicznej walka względnie toczyła się „punkt za punkt”. Później dzięki skutecznej grze obronnej Hiszpanki wyszły na prowadzenie, którego nie oddały już do końca seta, którego wygrały 25:19.

Dopiero w drugiej partii w szwajcarskim zespole na boisku pokawiła się nominalna atakująca, Laura Kuenzler, ale nie pomogło to bardzo jej drużynie, gdyż wszystkie Szwajcarki miały problem ze skończeniem akcji. Dodatkowo, po drugiej stronie siatki, znakomicie dysponowana była młoda atakująca, Jessica Rivero, a także Silvia Bedmar. Po II przerwie teechnicznej wydawało się, że już jest po secie (prowadzenia Hiszpanek 16:12), lecz po kilku minutach Szwajcarki zniwelowały stratę do dwóch oczek (22:20). Jednak po przerwie na żądanie Pascuala Saurina zawodniczki z Półwyspu Iberyjskiego zwyciężyły do 22.

Od początku trzeciej partii obraz gry się nie zmieniał. Hiszpanki prwoadziły 8:5 na I przerwie technicznej, lecz później role w secie się odwróciły i zdobyły jeszcze zaledwie 10 punktów. Podopieczne Timothy Lippunera opanowały swoje błędy, dołożyły punkty ze środka i wygrały 25:15.

W czwartym secie Szwajcarki ponownie wróciły do gry z dwóch pierwszych odsłon, a Rivero znów brylowała w ataku. Partia nie miała jakiejś wielkiej historii – na przerwach technicznych Hiszpanki prowadziły 8:2 i 16:9, a ostatecznie wygrały 25:14.

Pomeczowe wypowiedzi:

Tabea Dalliard – libero reprezentacji Szwajcarii:

Podobnie jak wcześniej mialyśmy swoje wzloty i upadki, szczególnie w trzecim secie, kiedy zaczęłyśmy wykorzystywać błędy Hiszpanek gra nam się ułożyła. Myślę, że wykonałyśmy dobrą robotę, cieszyłyśmy się grą, a rywalki były dziś po prostu lepsze. „Falowanie” naszej gry wynikało być może z tego, że za bardzo chciałyśmy i zabierałyśmy się do tego zbyt nerwowo. Po wygranym trzecim secie chyba za szybko uwierzyłyśmy, że teraz już będzie „z górki”. Powinnyśmy się uspokoić i skupić na naszej grze. Cały turniej traktowałyśmy jako lekcję. Przyjechały 4 nowe zawodniczki głównie po to, by zdobywać doświadczenie. Teraz musimy wyciągnąć wnioski i iść dalej. Ogólnie jesteśmy zadowolone z naszej postawy w turnieju, szczególnie po dwóch pierwszych bardzo trudnych bojach z Polkami i Belgijkami. Mimo, że wysoko przegrywałyśmy, dałyśmy z siebie tyle, ile się dało. No, może mały niedosyt jest po Belgii, ale i tak wyjeżdżamy stąd z optymizmem, tym bardziej że atmosfera turnieju była fantastyczna. Żadna z nas nie grała jeszcze na aż tak wielkiej hali, a do tego sprzyjali nam kibice.”

Jessica Rivero – atakująca reprezentacji Hiszpanii:

Mecz oceniam pozytywnie, bo wygrałyśmy. W tak silnie obsadzonym turnieju wygrana nawet jednego meczu to sukces. W trzecim secie siadło nam przyjęcie, również zagrywka nie była tak dobra jak dotychczas. Na szczęście kolejnego seta wygrałyśmy i z tego się cieszymy. Zdobywanie punktów i regularne kończenie ataków to przecież moje zadanie, a dziś było widać, że wykonałam je bardzo dobrze. Jestem z siebie zadowolona, można nawet powiedzieć, że dumna. To mógł być najlepszy mecz w mojej reprezentacyjnej karierze.”


pubsport.pl
Krzysztof Sędzicki
Uczeń I LO w Łodzi. Już jako przedszkolak oglądałem transmisje sportowe w telewizji. Kilka lat pograłem w koszykówkę, ale nie spodobała mi się i już pod koniec gimnazjum przerzuciłem się na amatorską odmianę siatkówki i skoku wzwyż. Pasjonuję się wieloma dyscyplinami, przede wszystkim piłką nożną, siatkówką, formułą 1 i skokami narciarskimi. Czasami lubię też pooglądać inne sporty, np. koszykówkę, biathlon, tenisa, snookera, darta... Nie ma tygodnia, żebym czegoś nie obejrzał! Tak, uznawaj mnie za sportowego maniaka! Dobrze mi z tym! W przyszłości chciałbym zostać dziennikarzem - komentatorem sportowym. Póki co, próbuję swoich sił na kilku frontach - na blogu (sedzik.blox.pl), tele-sport.pl, TakSięGra TV i właśnie tu, na Pubsport.pl, gdzie piszę artykuły, felietony, relacje i robię kilka rzeczy, których nie widać gołym okiem, gdzieś tam "za kulisami".
http://sedzik.blox.pl