El. MŚ: Spokojna wygrana Belgijek na początek

W meczu inaugurującym turniej kwalifikacyjny do Mistrzostw Świata siatkarek reprezentacja Belgii pokonała Hiszpanię 3:0 (25:20, 25:18, 25:12). 

Pierwsze piłki spotkania dość niespodziewanie wygrywały Hiszpanki, które na pierwszej przerwie technicznej prowadziły 8:6. Głównie przyczyniła się do tego Milagros Collar – nominalna atakująca, grająca dziś na pozycji środkowej. Później jednak za sprawą Lisy van Heecke, a także masy błędów zawodniczek z Półwyspu Iberyjskiego Belgijki przejęły inicjatywę. Na II przerwie technicznej, prowadziły 16:15, a po niej już tylko powiększały swoją przewagę. Ostatecznie set zakończył się wygraną podopiecznych Gerta vande Broecka 25:20.

Drugą partię brązowe medalistki ubiegłorocznych Mistrzostw Europy już miały w pełni pod kontrolą. Bardzo często stawiały blok, którychoć nie przynosił wiele punktów (dostarczały je Hiszpanki po swoich niedokładnych zagraniach), pomagał przy wyprowadzaniu kontr gdzie dzieła zniszczenia dopełniały Vandesteene, Leys i Van Heecke. Przebieg punktowy seta mówi chyba wszystko: 5:8, 8:16, 13:21, 18:25.

Trzecia – i jak się potem okazało ostatnia – odsłona meczu miała niemal dokładnie taki sam przebieg, jak druga. Róznił je tylko wynik końcowy, bowiem Belgijki pozwoliły przeciwniczkom zdobyć jedynie 12 oczek.

Pomeczowe wypowiedzi

Helene Rousseaux – przyjmująca reprezentacji Belgii:

Trochę się stęskniłam za Łodzią, bardzo miło mi się tutaj wraca. Od początku spotkania wkradła się w nasze poczynania jakaś nerwowość. Pojawiły się mankamenty, które starałyśmy się wyeliminować w meczach sparingowych. To nie była nasza idealna gra, ale na szczęście wystarczająca do tego, by dziś wygrać. Wiemy, że najważniejszy mecz rozegramy dopiero w niedzielę, z Polkami. Nasza pozycja jako brązowe medalistki ME nie ma znaczenia, bo liczy się to, co tu i teraz. Póki co przed nami mecz ze Szwajcarią i na nim się koncentrujemy. Jest to lepszy zespół, szczególnie pod kątem gry „blok-obrona”.”

Milagros Collar – atakująca/środkowa reprezentacji Hiszpanii:

Przyszło nam zmierzyć się ze znakomitym zespołem. Wiedziałyśmy, że nie będą chciały nam nic dać w prezencie, pragnęłyśmy zaprezentować się jak najlepiej. Ten turniej jest ważny dla naszej drużyny, bo nastąpiło odmłodzenie kadry. Chcemy się zatem przede wszystkim ogrywać. Dlatego wszelkie nasze błędy można usprawiedliwiać brakiem doświadczenia. Jutro gramy z Polkami, a na przeciwko nas będą nie tylko zawodniczki, ale i kibice. To mnie nakręca.  Pamiętam, gdy byłam tu na Mistrzostwach Europy w 2009 roku, że stworzyli kapitalną atmosferę.”

Frauke Dirickx – rozgrywająca reprezentacji Belgii:

Nasze klopoty z koncentracją od pierwszych minut były chyba widoczne gołym okiem. Miałyśmy jednak zakodowane w głowach, że cały czas możemy wygrać z Hiszpankami 3:0 i tak się właśnie stało. Wygrana w pierwszym secie przyniosła nam pewnego rodzaju konfort psychiczny, dzięki czemu zeszła z nas presja. Poprawiło się przyjęcie i to pozwoliło nam stosować więcej wariantów w ataku. Naszym celem na ten turniej jest awans, nawet jeśli miałby on nastąpić z drugiego miejsca. Póki co jednak skupiamy się na Szwajcarii. Grałyśmy przeciwko nim na ostatnich Mistrzostwach Europy. Od tamtego czasu zespół ten praktycznie się nie zmienił. Nie możemy pozwolić im się rozegrać, musimy zagrać dobrze zagrywką, co pozwoli nam się zorganizować w bloku i obronie. „

Charlotte Leys – przyjmująca reprezentacji Belgii:

Zaczęłyśmy trochę zbyt nerwowo ten mecz. Szwankowały nieco przyjęcie oraz atak. Wszystko to ulegało stopniowej poprawie. Dążymy do poziomu, jaki pokazywałyśmy podczas Mistrzostw Europy. Mam nadzieję, że będzie to widać już w jutrzejszym meczu. W związku z presją, jaka wywierana jest na nas także w naszym kraju, wymaga się od nas awansu na Mundial. Wiemy, że będzie to zależało głównie od meczu z Polkami, ale póki co musimy myśleć o Szwajcarkach. Mają bardzo silną skrzydłową (Mandy Wigger – red.), więc będziemy musiały przede wszystkim odrzucić je zagrywką.”


pubsport.pl
Krzysztof Sędzicki
Uczeń I LO w Łodzi. Już jako przedszkolak oglądałem transmisje sportowe w telewizji. Kilka lat pograłem w koszykówkę, ale nie spodobała mi się i już pod koniec gimnazjum przerzuciłem się na amatorską odmianę siatkówki i skoku wzwyż. Pasjonuję się wieloma dyscyplinami, przede wszystkim piłką nożną, siatkówką, formułą 1 i skokami narciarskimi. Czasami lubię też pooglądać inne sporty, np. koszykówkę, biathlon, tenisa, snookera, darta... Nie ma tygodnia, żebym czegoś nie obejrzał! Tak, uznawaj mnie za sportowego maniaka! Dobrze mi z tym! W przyszłości chciałbym zostać dziennikarzem - komentatorem sportowym. Póki co, próbuję swoich sił na kilku frontach - na blogu (sedzik.blox.pl), tele-sport.pl, TakSięGra TV i właśnie tu, na Pubsport.pl, gdzie piszę artykuły, felietony, relacje i robię kilka rzeczy, których nie widać gołym okiem, gdzieś tam "za kulisami".
http://sedzik.blox.pl