Eliminacje do MŚ siatkarek czas zacząć!

Polskie siatkarki stają do rywalizacji w turnieju kwalifikacyjnym do Mistrzostw Świata, które zostaną rozegrane we Włoszech na przełomie września i października 2014 roku. Trzydniowa rywalizacja w Atlas Arenie zapowiada się bardzo ciekawie, szczególnie w niedzielę, kiedy nasze reprezentantki zmierzą się z Belgijkami.

Dla mnie osobiście będzie to wydarzenie najważniejsze, jeśli chodzi o moje dziennikarskie raczkowanie, bowiem nigdy jeszcze nie pracowałem przy meczach reprezentacji Polski w dodatku przez trzy dni z rzędu. Oczywiście praca zaczęła się już znacznie wcześniej, a pierwsze jej ślady widać w zapisie konferencji prasowej, która odbyła się w czwartek.

Hasło „wszystkie ręce na pokład” trener Makowski wziął bardzo do serca i powołał siatkarki, które 11 i 9 lat temu zdobyły złote medale Mistrzostw Europy – Katarzynę Skowrońską-Dolata, Małgorzatę Glinkę-Mogentale, Izabelę Bełcik, a także m.in. Katarzynę Mroczkowską, która zakończyła przygodę z kadrą jeszcze w 2003 roku, ale patrząc na jej postawę w Orlen Lidze, należało jej się powołanie.

Harmonogram turnieju ułożony został tak, by „finał” odbył się na końcu. Tak chyba powinno się mówić o starciu Polek z brązowymi medalistkami ubiegłorocznych Mistrzostw Europy. Obie drużyny są faworytami tego turnieju. Powiem szczerze, że bardzo się boję tego meczu, ale Kasia Skowrońska i Lena Dziękiewicz, które miałem przyjemność spotkać w hotelowej windzie, powiedziały, żebym był spokojny. W ogóle przemawiał przez nie spokój. Niech to będzie dobry znak.

Powinniśmy zdawać sobie sprawę, że nasz zespół jest złożony tymczasowo. Nie wiadomo, ile siatkarek z obecnie powołanego składu będzie w stanie pojechać na Mundial, jeśli wywalczymy awans. Jest sporo znaków zapytania, które znikną dopiero w niedzielny wieczór, po spotkaniu z Belgijkami. Kadra jest jaka jest. Ja ufam trenerowi Makowskiemu, bo uważam go za prawdziwego fachowca. Wierzę, że wie, co robi.

Nie należy też zapominać, iż w siatkówce, szczególnie kobiecej, nie można niczego zakładać przed meczem, ani nawet w jego trakcie. Dopóki nie zostanie skończona ostatnia piłka, wszystko jest możliwe. Dlatego nie twierdzę, że mecze ze Szwajcarkami i Hiszpankami będą lekkie, łatwe i przyjemnie zarówno dla nas, jak i podopiecznych i Gerta Vande Broeka.

Pierwszego dnia zawodów nasze dziewczyny zmierzą się ze Szwajcarkami, które już na Mistrzostwach Europy pokazały pazur. Niewiele brakowało, a zagrałyby w barażach zamiast Francuzek. Nie jest to może jakieś wielkie osiągnięcie, ale pokazuje, że należy podejść do tego meczu bardzo poważnie. Nasi statystycy będą mieli też sporo pracy przy meczu Hiszpania – Belgia, gdyż niezbyt wiele wiadomo o ekipie z Półwysku Iberyjskiego. Nawet sam Piotr Makowski przyznał, że do pracy nad sobotnim występem zespół przystąpi w piątek wieczorem po zebraniu materiału.

Na koniec przypomnę raz jeszcze, że do Wloch pojadą zwycięzcy pięciu grup eliminacyjnych + 2 zespoły z najlepszym bilansem z drugich miejsc. To oznacza, że trzeba będzie walczyć o każdą piłkę w każdym secie. Wszystko może się przydać. Mam jednak nadzieję, że nie będziemy potrzebować kalkulatorów ani obserwować wyczynów innych reprezentacji. Zgodnie z powiedzeniem: „Umiesz liczyć? Licz na siebie!”.


pubsport.pl
Krzysztof Sędzicki
Uczeń I LO w Łodzi. Już jako przedszkolak oglądałem transmisje sportowe w telewizji. Kilka lat pograłem w koszykówkę, ale nie spodobała mi się i już pod koniec gimnazjum przerzuciłem się na amatorską odmianę siatkówki i skoku wzwyż. Pasjonuję się wieloma dyscyplinami, przede wszystkim piłką nożną, siatkówką, formułą 1 i skokami narciarskimi. Czasami lubię też pooglądać inne sporty, np. koszykówkę, biathlon, tenisa, snookera, darta... Nie ma tygodnia, żebym czegoś nie obejrzał! Tak, uznawaj mnie za sportowego maniaka! Dobrze mi z tym! W przyszłości chciałbym zostać dziennikarzem - komentatorem sportowym. Póki co, próbuję swoich sił na kilku frontach - na blogu (sedzik.blox.pl), tele-sport.pl, TakSięGra TV i właśnie tu, na Pubsport.pl, gdzie piszę artykuły, felietony, relacje i robię kilka rzeczy, których nie widać gołym okiem, gdzieś tam "za kulisami".
http://sedzik.blox.pl