Eliminacje LE 2015/16: Polskie zwycięstwa

Liga Europy

Oba polskie kluby wygrały swoje pierwsze mecze w 4. rundzie eliminacji Ligi Europy. Legia Warszawa zwyciężyła na wyjeździe z ukraińską Zorią Ługańsk. Lech Poznań przed własną publicznością pokonał węgierski Videoton Szekesfehervar. Nasze zespoły są bliskie awansu do fazy grupowej.

Pierwsza do walki przystąpiła Legia. Mecz z Zorią z wiadomych względów nie został rozegrany w Ługańsku, lecz w Kijowie. Na początku spotkania groźną okazję mieli gospodarze. Rusłan Malinowskyj oddał strzał z dystansu, ale piękną interwencją popisał się Dusan Kuciak, który przeniósł piłkę nad poprzeczką. Kilka minut później ukraińska drużyna miała rzut wolny, z którego przymierzył Wjaczesław Czeczer, ale po raz kolejny górą był słowacki bramkarz. Jeszcze przed przerwą podopieczni Henninga Berga mieli swoje okazje, które jednak marnował m.in. Nemanja Nikolić. W drugiej połowie wicemistrzowie Polski wreszcie wyszli na prowadzenie. W 48. minucie Tomasz Brzyski dośrodkował z rzutu rożnego. Do piłki wyskoczył Jakub Rzeźniczak, skierował ją do Michała Kucharczyka, a ten z małej odległości trafił do bramki. Nie wiele brakowało, a strzałem z rzutu wolnego podwyższyłby Dominik Furman, ale jego strzał obronił Mykyta Szewczenko. Młody bramkarz gospodarzy nie dał się pokonać także strzelającemu zza pola karnego Guilherme. W końcówce Zorię ratował najpierw słupek, potem poprzeczka, Legię zaś uratował Kuciak interweniujący po strzale Dmytro Chomczenowskyja. Ostatecznie Legia Warszawa wygrała w pełni zasłużenie 1:0 i jest w dobrej sytuacji przed rewanżem u siebie.

Jeszcze lepszy wynik osiągnął Lech. Poznaniacy wygrali u siebie z węgierskim Videotonem Szekesfehervar 3:0. Już w 11. minucie wynik otworzył Karol Linetty, który wykorzystał podanie Barrego Douglasa. Kilkanaście minut później zagrożenie stworzyli goście, jednak strzał z rzutu wolnego obronił Jasmin Burić. Jeszcze przed zmianą stron szanse marnowali Szymon Pawłowski i Kasper Hamalainen. W drugiej połowie „Kolejorz” udowodnił, że jest lepszym zespołem. W 57. minucie głową uderzał Denis Thomalla. Piłka odbiła się najpierw od słupka, a potem od pleców bramkarza i znalazła się w siatce. Jedenaście minut później wynik ustalił Łukasz Trałka wykorzystując  dobre dośrodkowanie Pawłowskiego. Były pomocnik Zagłębia Lubin mógł podwyższyć, ale jego strzał sprzed pola karnego był niecelny. Okazję zmarnował też Trałka, który trafił w bramkarza. Trzybramkowe zwycięstwo to znakomity wynik nawet w perspektywie wyjazdu. Węgierskiej drużynie trudno będzie odrobić tę stratę mimo atutu własnego boiska.

Polskie kluby wywalczyły znakomite wyniki w pierwszych meczach  i wszystko wskazuje na to, że zagrają w fazie grupowej Ligi Europy, To wspaniała wiadomość dla kibiców polskiego futbolu. Jednak wcześniej trzeba rozegrać mecze rewanżowe, podczas których będziemy za Legię i Lecha trzymać kciuki.

Wyniki kw. LE 2015/16 >>


pubsport.pl