Euro 2012: Hiszpnia – Francja [zapowiedź]

Sobotni wieczór zapowiada się pięknie, chociaż na Jedynce puszczają Armagedon, to na Dwójce leci trzeci ćwierćfinał Euro 2012. Zmierzą się wybitni Hiszpanie, którzy od paru lat wygrywają wszystko, co jest do wzięcia. Naprzeciw nim wybiegną zdeterminowani Francuzi, którzy pod wodzą Laurenta Blanca piszą nową kartę historii francuskiego futbolu. Wielkich faworytów, jak to było w poprzednich ćwierćfinałach, nie ma. Pytając Michała Pola, kto wygra mecz, szansę określił 50/50. Zapowiada się bardzo ekscytująca batalia.

Kibice trójkolorowych mają mieszane uczucia po fazie grupowej. Francuzi zremisowali z Anglia, pewnie ograli Ukrainę i dość niespodziewanie ulegli Szwedom. Zdobyli 4 punkty i wyszli z drugiego miejsca w grupie. Po przegranym pojedynku ze Szwecją głośno było o sporze, jaki wybuchł w szatni. Wielu piłkarzy obwiniało kolegów za porażkę, lecz Laurent Blanc na konferencji prasowej  zaprzeczył jakimkolwiek konfliktom między zawodnikami. Aby wygrać Trójkolorowi muszą zagrać skuteczniej w ataku, słabo prezentuję się czołowy snajper Realu Madryt, Karim Benzema. Kluczem do wygranej będzie zagęszczenie środka pola i odcięcie od gry mózgu reprezentacji Hiszpanii – Andreasa Iniesty. Tak jak zrobili to Włosi, co dało im ważny jeden punkt.

Hiszpania

Obrońca tytułu też na kolana w fazie grupowej nie powalił. Rozgromili słabą Irlandię, zremisowali z Włochami i w mękach wygrali z Chorwatami. Ale to drużyno turniejowa. Na Mundialu w RPA pierwszy mecz w fazie grupowej przegrali, by później schodzić z boiska tylko wygranym. Hiszpanie na pewno się rozkręcą.

Co ciekawe Hiszpanie nigdy nie pokonali Francuzów w meczu o punkty. Może dziś się uda? Mecz o 20.45 w TVP 2, skomentują go Maciej Iwański i Rafał Ulatowski.


pubsport.pl
Bartosz Śliwicki
Uczeń gimnazjum, mieszkaniec Sompolna, fanatyk sportu. Lubi futbol w najwyższym wydaniu, ale nie gardzi biegami i skokami w zimę. Często ślęczy nad tenisem, namiętnie śledzi poczynania Radwańskiej i Janowicza. Pseudo-erudyta, nieokrzesany humanista, ministrant, ironista, leń i naczelny krytyk wszystkiego. Gustujący w refleksyjnych filmach oraz Depeche Mode. Żarliwy entuzjasta reportaży i Jerzego Pilcha.