Euro 2012: Niemcy – Holandia [podsumowanie]

W meczu na szczycie reprezentacja Niemiec pokonała Holandię 2:1 w drugim meczu drugiej kolejki grupy B.

Początek nie zapowiadał ciekawego widowiska. Obie ekipy zaczęły spokojnie, rzadko dochodziły do sytuacji strzeleckich. Groźniejsze ataki, w pierwszych minutach, przeprowadzała Holandia, głównie za sprawą duetu Robben-Van Persie. Podobnie jak w meczu z Danią, brakowało jednak wykończenia.

W powietrznym starciu z Badstuberem ucierpiał Robben, potrzebna była pomoc lekarzy, gdyż głowa Holendra została rozcięta. Skrzydłowy Oranje szybko powrócił na murawę.

W 24. minucie meczu świetną akcję przeprowadziła dwójka piłkarzy Bayernu. Schweinsteiger dograł w pole karne, Gomez doskonale przyjął piłkę i spokojnie umieścił piłkę obok bezradnego Stekelenburga.

Holendrzy próbowali odpowiedzieć, ale nie potrafili stworzyć sobie dogodnej sytuacji do strzelenia bramki.

Dośrodkowanie z rzutu wolnego na bramkę powinien zamienić Badstuber, lecz z trzech metrów trafił prosto w bramkarza Holandii.

Co się odwlecze to nie uciecze. Powtórka z rozrywki: Schweinsteiger do Gomeza, techniczne uderzenie na dłuższy słupek i jest 2:0. A tu dopiero 38 minut gry za nami.  Gomez najwyrażniej chce powalczyć o koronę króla strzelców.

W doliczonym czasie mogła paść kolejna kuriozalna bramka, ale w ostatniej chwili zrykoszetowane dośrodkowanie Schweini’ego nad poprzeczką przerzucił Sketelenburg.

Bert Van Marvijk wiedział, że musi coś zmienić w grze swojej reprezentacji. Już w przerwie dokonał dwóch zmian, za Van Bommela i Affelaya na murawie pojawili się odpowiednio Van der Vaart i Huntelaar.

Większość akcji ofensywnych Oranje kończyła się jednak na Khedirze lub Hummelsie. Ten drugi był nawet blisko zdobycia bramki, kiedy po kilkudziesięciometrowym rajdzie wjechał między holenderskich obrońców, jak w masło, ale jego strzał obronił Sketelenburg.

W 73. minucie wreszcie swój kunszt pokazał Van Persie. Obrócił się z Hummelsem na plecach i silnym uderzeniem między nogami Badstubera pokonał Neuera.

W końcówce wynik nie uległ zmianie. Niemcy starali się utrzymać korzystny rezultat, nie ruszali z kontratakiem nawet, gdy była ku temu dobra okazja. Pomarańczowym zabrakło woli walki i wiary. Nie dało się zauważyć, aby Holendrzy zostawili serce na murawie, aby osiągnąć korzystny rezultat. Niemcy w ostatnich sekundach otarli się o antyfutbol, bo niezależnie od sytuacji, nieustannie przedostawali się do rogu boiska, próbując tam utrzymać się, jak najdłużej, przy piłce.

Przed turniejem Holandia uchodziła za jednego z faworytów całego turnieju. W ostatnim meczu będą walczyć z Portugalią wyłącznie o honor i wywiezienie z ukraińskich boisk choćby punktu. Niemcy są już niemal pewni awansu z grupy, tylko katastrofa może ich tego pozbawić, mogą więc zacząć powoli myśleć o rywalizacji ćwierćfinałowej.


pubsport.pl
Adam Śmietański
Sport, muzyka i gry - trzy pasje nadające sens mojemu życiu. Niestety nie było mi dane spróbować swych sił w zawodowym sporcie, lecz jedynie pchnęło mnie to ku dziennikarskim wyzwaniom. Koszykówka, piłka nożna, kolarstwo - moi faworyci wśród walczących o uwagę kibiców.