Euro 2012: Niemcy – Portugalia 1:0 [podsumowanie]

Reprezentacja Niemiec pokonała w meczu grupy B Portugalię 1:0. Gola na wagę trzech punktów zdobył Mario Gomez. Spotkanie przez większość czasu nie przynosiło wiele emocji. Dopiero w ostatnim kwadransie rozpoczęło się interesujące widowisko.

Pierwsza połowa zaczęła się i skończyła mocnym akcentem. W 2. minucie po dośrodkowaniu Jerome’a Boatenga główkował Thomas Mueller, a kilkadziesiąt sekund przed przerwą w poprzeczkę uderzył Pepe.

Pomiędzy tymi dwoma akcjami działo się niewiele. Przeważali Wicemistrzowie Europy, zaś ich przeciwnicy szukali okazji do kontr. Najczęściej kończyły się one na zagraniu do Cristiano Ronaldo, a gwiazda Realu Madryt zdołała oddać tylko jeden strzał, który i tak został zablokowany. W całym meczu oddał nieco więcej prób, ale sam nie był w stanie pociągnąć gry swojej reprezentacji.

Podczas ostatniego kwadransu pierwszej części Rui Patricio strzałami z dystansu usiłowali postraszyć Podolski oraz Khedira, ale mieli dość mocno rozregulowane celowniki. Znacznie bliżej szczęścia i bramki był później Mueller w trakcie swojej próby, lecz zabrakło mu dokładności.

W drugich 45 minutach obraz gry trochę się ożywił – obie drużyny poczuły, że bezbramkowy remis ich nie zadowalał. Jednak gospodarze Euro 2004 po godzinie gry znów oddali inicjatywę rywalom, a ci zagrażali im coraz częściej. Piłka regularnie wędrowała w portugalskie pole karne, ale nie mógł znaleźć się nikt, kto spróbowałby strzału po takim zagraniu.

73. minuta w końcu okazała się szczęśliwa Joachima Loewa i jego podopiecznych. Sami Khedira popisał się długą, miękką wrzutką, którą wykorzystał Mario Gomez.  Portugalczycy ruszyli do odrabiania strat, ale z dziesięciominutowym opóźnieniem. Wtedy to mocno, z 25 metrów uderzył CR7, lecz Manuel Neuer znalazł się tam, gdzie być powinien. Chwilę potem próba Coentrao została zablokowana i wybita za linię końcową.

Do gola na remis dla Portugalii chciał przyczynić się też Nani – szukał kolegi, który zamknąłby jego dośrodkowanie. Kiedy kilka razy się nie powiodło, sam usiłował trafić do niemieckiej bramki, lecz także i jemu ta sztuka się nie udała. Ostatecznie Niemcy utrzymali prowadzenie do końca i mogą odetchnąć z ulgą, bo jakakolwiek strata punktów mogła im znacznie utrudnić drogę ku ćwierćfinałowi.

Po bramce na 1:0 spotkanie wyglądało tak, jak powinno w całości. Na boisku działo się więcej, pojawiły się nerwy (te sportowe) i emocje.  Ekipa prowadzona przez Paulo Bento podjęła ryzyko na kilka minut przed końcowym gwizdkiem, ale nie zdołała urwać punktu rywalom.


pubsport.pl
Krzysztof Sędzicki

Uczeń I LO w Łodzi. Już jako przedszkolak oglądałem transmisje sportowe w telewizji. Kilka lat pograłem w koszykówkę, ale nie spodobała mi się i już pod koniec gimnazjum przerzuciłem się na amatorską odmianę siatkówki i skoku wzwyż.
Pasjonuję się wieloma dyscyplinami, przede wszystkim piłką nożną, siatkówką, formułą 1 i skokami narciarskimi. Czasami lubię też pooglądać inne sporty, np. koszykówkę, biathlon, tenisa, snookera, darta… Nie ma tygodnia, żebym czegoś nie obejrzał!
Tak, uznawaj mnie za sportowego maniaka! Dobrze mi z tym! W przyszłości chciałbym zostać dziennikarzem – komentatorem sportowym.
Póki co, próbuję swoich sił na kilku frontach – na blogu (sedzik.blox.pl), tele-sport.pl, TakSięGra TV i właśnie tu, na Pubsport.pl, gdzie piszę artykuły, felietony, relacje i robię kilka rzeczy, których nie widać gołym okiem, gdzieś tam „za kulisami”.

http://sedzik.blox.pl