Euro 2012: Niemcy vs. Grecja [podsumowanie]

W drugim meczu ćwierćfinałowym Euro 2012 Niemcy wygrali z Grecją 4:2. 

Spotkanie rozpoczęło się od zdecydowanych ataków Niemców, którzy w Gdańsku mogli się czuć jak u siebie w domu – na trybunach zasiadło w końcu około 20 tysięcy fanów zza zachodniej granicy. Już w jednej z pierwszych akcji piłka wpadła do bramki bramkarza Sifakisa, ale sędzia słusznie nie zaliczył trafienia, gdyż Andre Schurrle był na spalonym. Kolejne minuty to ciągłe ataki drużyny Joachima Loewa, która stwarzała sporo sytuacji, ale miała fatalnie nastawione celowniki. Swoje okazje marnowali między innymi Sami Khedira, Mesut Oezil oraz wspomniany Schurrle, którego obecność w składzie była sporym zaskoczeniem. Podobnie było w przypadku Marco Reusa, obaj do tej pory oglądali Euro z ławki rezerwowych, dziś dostali swoją szansę zajmując miejsce Łukasza Podolskiego i Mario Gomeza.

Grecy starali się grać uważnie w defensywie, ale zdarzały im się proste błędy. Niezbyt pewny był także w swoich interwencjach bramkarz, co potwierdziło się w 39. minucie, kiedy to Philip Lahm podholował piłkę pod pole karne, przełożył na prawą nogę i mocno uderzył w kierunku bramki. Mimo iż był to strzał w zasadzie w środek bramki, Grecy musieli rozpoczynać od środka, ponieważ Sifakis nie zdołał odbić futbolówki po uderzeniu niemieckiego obrońcy.

Po przerwie emocji był zdecydowanie więcej, głównie za sprawą faktu, że piłka bardzo często wpadała do bramki. Sprawy przybrały nieoczekiwany obrót w 55. minucie, kiedy to jedną z nielicznych kontr zespołu greckiego, golem zakończył Samaras. Grecy wydawali się być podbudowani i ich sukces stał się bardziej prawdopodobny, niż kiedykolwiek wcześniej w tym meczu. Stan ten trwał jednak tylko przez 6 minut. Wtedy to Sami Khedira potężnym strzałem z 11 metrów nie dał szans Sifakisowi. Jak się okazało był to cios decydujący, od tego momentu gra Greków totalnie się posypała i Niemcy z łatwością zdobyli dwa kolejne gole. Ich autorami byli Miroslav Klose i Marco Reus. Przez ostatni kwadrans tempo było zdecydowanie wolniejsze, a podopieczni Loewa szanowali piłkę. W 88. minucie ręką w polu karnym zagrał Boateng i sędzia podyktował rzut karny dla Greków. Na bramkę zamienił go Salpingidis i gracze Hellady godnie pożegnali się z mistrzostwami, na których i tak zrobili więcej niż ktokolwiek się po nich spodziewał.

Niemcy w półfinale w Warszawie (28 czerwca) zagrają ze zwycięzcą meczu Anglia – Włochy.


pubsport.pl
Damian Ślusarczyk
29 lat, wychowany pod Kielcami, mieszka w Manchesterze, PubSport.pl z małymi przerwami ogarnia od 8 lat. Stale udowadnia, że jest w stanie znaleźć "coś" ciekawego w każdej dyscyplinie sportu. Obserwuj mnie na Twitterze
http://www.pubsport.pl/